Zdjęcie przedstawia filiżankę kawy z łyżeczką na drewnianym stole.

Życie jest fajne

A o tym jak bardzo przekonacie się już na początku stycznia w nietypowej warszawskiej kawiarni. Obsługiwać Was w niej będą osoby z autyzmem. Lokal uruchamiany przez fundacje Ergo Sum ma być miejscem dla osób otwartych i ciekawych świata. Zatrudnienie w nim znajdzie dziewięć osób z różnymi niepełnosprawnościami, które dzięki pracy będą miały okazję poćwiczyć komunikację z innymi, rozwinąć umiejętności społeczne i robić coś ciekawego. Pomysłodawcy klubokawiarni chcą także aby miejsce to przyciągało klientów ciekawą ofertą wydarzeń artystycznych czy kulturalnych. Właśnie dlatego planują organizować tam warsztaty kulinarne zajęcia teatralne.

Początkowo autyści pracować będą sześć godzin dziennie w systemie jeden na jeden z opiekunami. Oznacza to że w każdej chwili będą mieli kogoś do pomocy. Terapeuta zajęciowy przygotuje specjalnie dla nich odpowiedni model komunikacji z klientami, na przykład część z nich będzie się posługiwać piktogramami. Jak podkreśliła Ola Ciechomska-Smereczyńska z fundacji Ergo sum, celem projektu jest umożliwienie osobom z autyzmem wyjścia do ludzi. Ważne jest to, że my ich nie chcemy traktować ulgowo. Oni muszą pracować, a kawiarnia musi się utrzymać – tłumaczy. Menu klubokawiarni ma być lekkostrawne i składać się z takich potraw które mogą przygotować osobiście kucharze z niepełnosprawnością. Składać się na nie będą sałatki, zupy, śniadania, czy kanapki. W kuchni pracować będą osoby z upośledzeniem umysłowym oraz być może jedna osoba niedosłysząca. Jak opowiada Ciechomska-Smereczyńska wśród zatrudnionych autystów są naprawdę niezwykle utalentowani ludzie. Jeden z chłopaków – Piotrek – uwielbia gotować. Nie ma kontaktu z innymi osobami, nie mówi, ale świetnie sobie radzi z gotowaniem.

Do tego aby uruchomienie klubokawiarni stało się możliwe potrzeba zdobyć jeszcze dwadzieścia tysięcy złotych. Jeśli ktoś z Was chciałby wesprzeć inicjatywę, może przekazać pomysłodawcom pieniądze korzystając z informacji na stronie internetowej www.wspieram.to/zyciejestfajne. Myślę, że pomysł utworzenia podobnej kawiarni jest niezwykle ciekawy. Z jednej strony stwarza osobom z autyzmem szansę do przebywania razem z innymi i wyrwania się z własnego świata. Z drugiej przyzwyczai także przynajmniej stałych bywalców klubokawiarni do tego, że osoby z niepełnosprawnościami również mogą skutecznie pracować i robić coś fajnego.

Pamiętam jak kilka lat temu odwiedziłem w Warszawie nowo otwartą restauracje, w której panowały kompletne ciemności. Obsługiwali wszystkich niewidomi kelnerzy dla których nie stanowiło to żadnego problemu, natomiast klienci lokalu przeżywali niezwykle ekscytujące momenty usiłując znaleźć talerze i próbując posłużyć się łyżką czy widelcem w nieprzeniknionym mroku. Było z tym masę zabawy i śmiechu ale restauracja pełniła także ważną funkcję edukacyjną, bo wielu z uczestników kolacji wychodząc mówiło, że dopiero teraz zrozumieli w praktyce co tak naprawdę oznacza nie widzieć i z jakimi to może wiązać się trudnościami. Egipskie ciemności miały także swoją zaletę, bo jak wiemy nie od dzisiaj brak światła sprzyja zbliżeniom międzyludzkim, a jeśli nikt nie ma szansy niczego podejrzeć to dyskretne okazanie uczuć partnerce lub partnerowi staje się dużo łatwiejsze. Warto aby w stolicy podobnych do tych dwóch kawiarni miejsc powstawało jak najwięcej. Stwarza to szansę na wyjście z mroków niewiedzy o tym czym jest niepełnosprawność i w jaki sposób na nią reagować.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.