Zdjęcie przedstawia Paulnę Gruszecką trzymającą w ręku statuetkę wręczanom laureatkom konkursu Lady D. Paulina ma długie, proste, blond włosy, uśmiecha się.

Zakochana w muzyce

Muzyka to potężna siła, a radość ze śpiewania to jedna z najpiękniejszych emocji jakie można przeżyć w życiu-opowiada Paulina Gruszecka wokalistka, autorka bloga Jazowe smaki i laureatka nagrody Lady D. w kategorii Dobry Start.

Czym jest dla pani muzyka?

Muzyka to mój sposób na sprawianie przyjemności sobie i innym. Towarzyszyła mi już od najmłodszych lat. Sama grałam na pianinie, a w moim domu codziennie słuchało się płyt winylowych z całym ich niepodrabialnym i klimatycznym trzaskiem. Dzisiaj kiedy mam za sobą występy przed tysiącami ludzi wiem, że muzyka to fantastyczny sposób na relaks. Kiedy wychodzisz na scenę i widzisz przed sobą ogromne morze ludzkich głów i intensywne światła skierowane wprost na ciebie oczywiste jest że odczuwasz tremę. Wszystko to jednak kończy się z chwilą gdy otworzysz usta i zaczniesz śpiewać. Nie wiem czy mają tak wszyscy artyści, ale w moim wypadku ta chwila wynagradza cały stres. Gdy śpiewam czuję niesamowitą przyjemność. Muzyka jest jak narkotyk. Błyskawicznie wciąga i już po chwili chcesz się w niej zanurzyć. Pragniesz żeby było jej więcej i więcej i nie możesz, ba nawet nie chcesz przestać. Koncertowanie i śpiewanie jest dla mnie ważne także z tego powodu że w tej dziedzinie nikt mnie nie kategoryzuje. Nikt nie wsadza mnie do szufladki z napisem niepełnosprawność. Jestem świadoma że mój głos i sposób śpiewania są na bardzo wysokim poziomie. Sprawia mi to wielką satysfakcję i powoduje, że nigdy nie czuję się gorsza od innych co czasami zdarzało mi się odczuć w życiu codziennym kiedy z powodu stanu zdrowia nie mogłam zrobić paru rzeczy które moim koleżankom i kolegom przychodziły z łatwością.

Dlaczego wybrała pani jazz i blues? Jaka siła przyciągania tkwi w tych gatunkach muzycznych?

Jazz jest we mnie od dzieciństwa. W moim domu rodzinnym codziennie wsłuchiwałam się we wspaniałe wykonania jazzmanów z całego świata. Sama uwielbiałam eksperymentować. Byłam niezwykle ciekawskim dzieckiem i bardzo często robiłam wszystko to co było zakazane. Uwielbiałam towarzyszący temu dreszczyk emocji. Stare płyty były jedną z tych rzeczy, która bardzo mnie ciekawiła. Puszczałam je dla zabawy i dźwięki które docierały do mnie razem z klimatycznymi trzeszczeniami płyty sprawiały mi wielką przyjemność. Jeśli natomiast chodzi o bluesa to pasją do niego zaraził mnie mój mąż. To jest takie nasze wspólne miejsce, w którym zawsze potrafimy się zrozumieć i nawet jeśli w życiu codziennym zdarzają się niekiedy różnice poglądów to blues jest tym co nas łączy.

Który z wykonywanych przez panią utworów jest szczególnie ważny?

Myślę, że gdybym miała teraz wskazać tylko jeden utwór, to byłoby to bardzo trudne zadanie. Wiele piosenek, które śpiewam kojarzy mi się z różnymi sytuacjami i etapami w moim życiu. Są jednak takie piosenki, których wykonywanie otworzyło mi drzwi do dalszych sukcesów i dlatego mam do nich wielką słabość. Właśnie taką piosenką jest I Will Always Love You, której śpiewania wszyscy mi odradzali. Mówiono mi to zbyt wielki utwór. Nie dasz rady. Tymczasem wykonując ją wygrywałam jeden festiwal po drugim i dzięki temu poznałam bardzo wielu nowych ludzi, którzy odegrali bardzo ważną rolę w moim życiu.

Kim byli ludzie którzy pomogli pani zrealizować marzenia o karierze artystycznej?

Moim wielkim przyjacielem, który pomógł mi na początku we wszystkim jest pan Krzysztof Cwynar. To u niego w studiu zaczynałam śpiewać. Uczył mnie emisji, wszystkich spraw muzycznych i kompozycji. Natchnął mnie wielkim entuzjazmem i nauczył mnie otwartego stosunku do ludzi. To bardzo mądry człowiek o ogromnym sercu, który jest dla mnie życiowym wzorem. Pomógł mi otwierać kolejne drzwi.

Kolejną bardzo ważną osobą z którą miałam przyjemność współpracować jest pan Jacek Cygan. Poznałam go jeszcze przed występem w Szansie na Sukces, ale to właśnie po nim zaczęliśmy występować wspólnie.

Jeździliśmy po całej Polsce i w trakcie przemiłych kameralnych wieczorków śpiewałam jego piosenki, a on recytował własne teksty. Fantastycznym muzykiem i człowiekiem którego podziwiam jest Andrzej Brandstatter . Od wielu lat, Andrzej urodzony góral, organizuje wspaniały cykl koncertów nazywanych Wierchowymi spotkaniami odbywających się na równi krupowej w Zakopanem. Wszyscy ci ludzie wywarli na mnie bardzo duży wpływ i ukształtowali mnie jako artystkę i człowieka. Występy poza ogromną radością, którą ze sobą niosą wymagają olbrzymiej codziennej pracy. Poważne podejście do kariery wymagało ode mnie już od czasów liceum bardzo intensywnego życia. Jeździłam na festiwale po całej Polsce. Ćwiczyłam głos, przygotowywałam repertuar, komponowałam własne utwory. Bardzo często brakowało dnia i zarywałam noce, bo przy tym wszystkim musiałam się dobrze uczyć gdyż na szczęście nikt w szkole nie stosował wobec mnie taryfy ulgowej. W okresie studiów i później zaczęły się występy w wielkich salach, filharmoniach, czy te telewizyjne jak na przykład w Szansie na Sukces, gdzie poczułam smak prawdziwej rywalizacji. Największą przyjemność sprawiały mi jednak koncerty otwarte, plenerowe. Kiedy śpiewasz dla małej grupki osób jesteś blisko nich i obie strony świetnie wyczuwają swoje emocje. Ludzie mają szansę podejść, porozmawiać czasem zwrócić uwagę na coś bardzo ważnego, co mnie samej nie przyszłoby do głowy. To właśnie kontakt z ludźmi sprawia, że zawód piosenkarki jest tak piękny. Wielkim źródłem satysfakcji są też dla mnie własne utwory, które komponowałam w różnych okresach życia i gdyby wszystkie je razem zebrać do kupy powstałby naprawdę ciekawy pamiętnik. Czegóż tam nie ma. Miłości, smutki nadzieje, rozczarowania wszystko, to z czym każdy mierzy się w życiu przelane na papier i zapisane w nutach. Teraz jednak odczuwam potrzebę odpoczynku. Trochę zwolniłam, poświęciłam się życiu rodzinnemu które daje mi olbrzymią satysfakcję i z wielkim zaangażowaniem oddaję się innym pasjom.

Jedną z tych pasji jest prowadzenie bloga kulinarnego którego nazwała pani Jazzowe smaki dlaczego właśnie tak?

To była pierwsza myśl która przyszła mi do głowy kiedy pomyślałam o swoich dwóch największych życiowych pasjach. Jazzowe smaki to takie moje dziecko, które kocham ogromną miłością i jestem z nich bardzo dumna. Zawsze uwielbiałam gotować i jeść. To nie zmienia się od lat. Lubię nastawić płytę z ulubioną Fitzgerald pójść do kuchni i bez końca eksperymentować. Uważam że muzyka i sztuka kulinarna bardzo ściśle się ze sobą łączą. I w jednej i w drugiej dziedzinie artysta ma bardzo duże pole do zaprezentowania własnych pomysłów i nieskończoną gamę możliwości. Można się więc wyżyć artystycznie i cieszyć podniebienie własne i swoich bliskich. Mam całą masę popisowych potraw, ale uważam się za wybitną ekspertkę przede wszystkim w robieniu ciast z warzyw na słodko. Ciasto z fasoli, cieciorki soczewicy, to moje wielkie dzieła, których w pierwszej kolejności próbują znajomi. Kiedy przychodzą do mnie i dostają ciasta początkowo nie wiedzą co jedzą. Jakież jest więc ich zdziwienie kiedy dowiadują się, że w cieście które zjedli, nie ma ani mąki, ani cukru, ani masła, ani jajek, a ten niebiański smak, który zachwalają osiągany jest dzięki warzywom. Oczywiście po chwili zaskoczenia domagają się ode mnie przepisu, którym chętnie się dzielę dzięki czemu mogą zaskakiwać swoich bliskich ciastami wykonanymi według mojego pomysłu. Nie jestem wprawdzie weganką, ani wegetarianką bo lubię mięso, ale bardzo doceniam warzywa i owoce które królują w mojej kuchni. Bardzo kocham też zwierzęta. W chwili gdy rozmawiamy leżą na mnie bardzo wygodnie rozwalone moje dwa ukochane psy. Mikael i Molly są urocze. Jedyną rzeczą która bardzo mnie w życiu smuci jest to że nie mogę mieć kotów, które również uwielbiam. Niestety jednak jestem na nie mocno uczulona i tylko z tego powodu nie ma ich w moim domu.

Otrzymała pani prestiżową nagrodę Lady D., dla kobiet niepełnosprawnych w kategorii Dobry Start. Jakie jest pani podejście do tematu niepełnosprawności i jakie znaczenie ma dla pani to wyróżnienie?

Mogę powiedzieć, że odbierając nagrodę miałam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo cieszyłam się, że mój sukces i wysiłek, który włożyłam zostały zauważone i docenione i, że potraktowano mnie jak eksperta który potrafił poradzić sobie z czymś tak trudnym jak start życiowy. Z drugiej jednak strony było mi przykro, bo uświadomiłam sobie, że tego typu ważne i potrzebne wydarzenia to tylko delikatne promyki nadziei w ponurej polskiej rzeczywistości. Cała masa ludzi niepełnosprawnych w naszym kraju musi na co dzień zmagać się z ubóstwem, barierami mentalnymi innych osób, barierami architektonicznymi, poważnymi trudnościami na rynku pracy i można by tą listę problemów ciągnąć jeszcze długo. Mam porównanie jak te same sprawy wyglądają w Anglii, gdzie przez dwa lata mieszkałam i kończyłam studia. Podejście Brytyjczyków do kwestii niepełnosprawności jest takie, że osoby które mają jakikolwiek problem ze zdrowiem muszą funkcjonować jak każdy inny członek społeczeństwa. Z takiej postawy wynikają konkretne działania. Zabezpieczenie socjalne, dostęp do pracy usuwanie barier architektonicznych i co jeszcze ważniejsze nie stwarzanie nowych, wszystko to sprawia że człowiek czuje się pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. Kiedy więc wraca do Polski i widzi tyle problemów, którymi nikt z polityków się nie zajmuje robi mu się zwyczajnie przykro. Chodzi mi o to, że o prawdziwie dobrym starcie moglibyśmy mówić wtedy, gdyby wszystkie osoby miały równe szanse. Ja jestem osobą aktywną i nastawioną optymistycznie do życia, ale mój sukces był możliwy dzięki ogromnej pomocy dużej grupy bliskich mi osób.

Zawsze zadaje sobie pytanie, co z osobami być może tak samo utalentowanymi i pełnymi pasji jak ja, które jednak nie mają szans na otrzymanie takiej pomocy?

Dlaczego nasz kraj nie dba o to żeby zagwarantować i egzekwować prawo chroniące ludzi z niepełnosprawnością przed wykluczeniem? Gdyby każdy miał zapewnioną tą samą podstawę i osiągał sukces dzięki przełamaniu własnych słabości wtedy nagroda miałaby głęboki sens, ponieważ jednak tak nie jest jej wartość spada. Staje się ona wyróżnieniem dla tych którzy mimo kłód rzucanych pod nogi mieli na tyle determinacji, żeby powalczyć o godne życie i zostawić za swoimi plecami cały tłum ludzi słabszych. Tak po prostu nie powinno być. Sposób traktowania osób z niepełnosprawnością w naszym kraju budzi mój głęboki sprzeciw.

Jaka jest pani niepełnosprawność?

Mam rdzeniowy zanik mięśni, co powoduje że są one bardzo osłabione. Na szczęście jest to lekka postać choroby dzięki czemu jestem w stanie chodzić samodzielnie. Nie brakuje jednak w życiu codziennym barier z którymi spotykam się regularnie. Problemem są dla mnie wszystkie schody zarówno te zwykłe jak i ruchome, wysokie krawężniki, niskie krzesła z których trudno jest mi się podnosić i wszelkiego rodzaju progi. Potrzebuję także kilku dostosowań łazienki, więc w domu mam prysznic przed którym nie ma progu, a wewnątrz znajduje się specjalny uchwyt który pomaga utrzymać równowagę. Mam także dostosowaną toaletę która umieszczona jest na specjalnym podwyższeniu dzięki czemu znajduje się na poziomie, z którego łatwiej jest mi wstawać.

Zdjęcie przedstawia wnętrze łazienki. Po prawej stronie znajduje się toaleta ze wspornikami umowowanymi w ścianach, po lewej umywalka również ze wspornikami oraz lustro. W tle znajduje się kabina prysznicowa z ze wspornikiem oraz krzesełkiem.
Projekt łazienki dostosowanej dla potrzeb osób z niesprawnością ruchową, KOŁO

Jakie są pani najbliższe plany artystyczne i życiowe? Czy szykuje się może jakaś płyta?

Na razie nie chcę tego zdradzać. Z całą pewnością końcówka zeszłego roku była dla mnie niezwykle intensywna. Masa występów, prowadzenie bloga, wszystko to zmusiło mnie do niezwykle szybkiego i intensywnego życia. Teraz chcę trochę odpocząć i pocieszyć się bliskością rodziny. Marzą mi się podróże zwłaszcza do Hiszpanii, której kulturę, klimat i kuchnię po prostu uwielbiam. Nie oznacza to jednak że w tym roku zabraknie moich koncertów i nowych wyzwań. Przeciwnie, będzie ich naprawdę dużo, dlatego gorąco zachęcam wszystkich moich fanów do śledzenia informacji na blogu www.jazzowesmaki.pl

Linki do piosenek:

https://www.youtube.com/watch?v=I-gQYOBS7o4
https://www.youtube.com/watch?v=wtt348b-Y4g

 

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.