Logo przedstawia uproszczony kształt pucharu, wpisany w koło, w trzech kolorach czerwonym, białym i niebieskim. U dołu znaduje się napis UEFA, EURO2016, France.

Wspaniali Polacy zachwycili w Paryżu!

Zwycięski remis osiągnięty w starciu z Niemcami właściwie zagwarantował nam wyjście z grupy. Jest co świętować, bo tak historyczna rzecz zdarza się po raz pierwszy od trzydziestu lat. Miałem wielką przyjemność oglądać spotkanie na żywo i uważam, że byliśmy w tym meczu zespołem lepszym. Stworzyliśmy więcej sytuacji podbramkowych i gdyby tylko skuteczniejszy tego dnia był Arek Milik Niemcy schodzili by z boiska pokonani. Nie możemy jednak narzekać na remis, ponieważ smakuje on jak zwycięstwo.

Na trybunach również zanotowaliśmy triumf. Było nas dwa razy więcej, śpiewaliśmy znacznie głośniej i częściej od Niemców.

Saint Denis i miasto tego dnia były biało-czerwone, po prostu polskie. Jedyne co mocno mnie rozczarowało to sam Paryż. Skąpany w strugach ulewnego deszczu, pełen wyjących jękliwie motorów i samochodów zdaje się być miastem znacznie bardziej hałaśliwym od Warszawy. Jak wiemy zbyt duży poziom hałasu wpływa na nerwy i samopoczucie człowieka mocno negatywnie. Do tego wszystkiego dochodził wielonarodowy zróżnicowany kulturowo i językowo tłum.

Na jednej ulicy sprzedawcy rodem z Afryki zachwalają swoje towary. Na drugiej nie zwracając uwagi na nic i na nikogo pędzą jak dzicy motocykliści. Swoje do pieca dokładają także nasi rodacy. Niektórzy zaczęli świętowanie już w samolocie wyśpiewując wzmocnionym wódką acz bełkotliwym głosem Polska biało-czerwoni. Jeden z takich obywateli jadąc busem z lotniska postanowił nawet dać znać o swoim przybyciu znajomemu. Oto fragment rozmowy, której nie dało się nie słyszeć, gdyż była wywrzaskiwana na cały autobus. No cześć ty! I co stęskniłeś ty się za mną ty?! Czekałeś ty na mnie ty?! No to słuchaj mordeczko ja już jadę! Zaraz będę ale nie mogę już mówić bo tu kierowca mnie ucisza!

Uroczy dialog nieprawdaż Drodzy Czytelnicy. Ten i podobne obrazki sprawiały iż przepiękne, historyczne zabytki Paryża takie jak wieża Eiffla czy Sacre Coeur tylko w niewielkim stopniu rekompensowały ten wielki chaos wywoływany przez ludzi różnych kultur i narodowości. Cudowne w stolicy Francji były restauracje. Światowa sława kuchni francuskiej jest w pełni zasłużona.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że operacja o kryptonimie Niemcy zakończyła się pełnym sukcesem. Serdecznie gratuluję naszej kadrze i obecnie udaję się za nią do Marsylii, aby chłonąć atmosferę nowego miasta i obserwować zwycięstwo we wtorkowym meczu z Ukrainą. Zaraz po powrocie, rzecz jasna podzielę się z Wami wrażeniami i wierzę, że nasi piłkarze dadzą nam wszystkim jeszcze więcej powodów do radości. Na koniec jako że męczą mnie trochę wyrzuty sumienia, że przedstawiłem własnych rodaków w złym świetle pragnę napisać, że w Paryżu spotkałem także wielu fantastycznych polskich kibiców, ludzi uprzejmych i pomocnych na każdym kroku. Śpiewali i szli na stadion z flagami i twarzami wymalowanymi w najpiękniejsze w świecie biało-czerwone barwy. Wspólne kibicowanie z Wami wszystkimi było prawdziwą przyjemnością.

Serdecznie dziękuję także dwóm przesympatycznym parom Ani i Waldkowi z którymi uciąłem sobie fantastyczną pogawędkę na stadionie oraz Agnieszce i Marcinowi z Lublina, dzięki którym udało nam się w ogóle powrócić z Paryża do Polski. W dniu powrotu bowiem okazało się że bilety samolotowe moje i mojego taty są źle zarezerwowane i gdyby nie biało-czerwony samochód Agi i Marcina pozostalibyśmy jak prawdziwi przymusowi emigranci na paryskim bruku. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i pamiętajcie we wtorek i do końca mistrzostw wszyscy mocno trzymajmy kciuki za biało-czerwonych.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Jeden komentarz: On Wspaniali Polacy zachwycili w Paryżu!

  • Filipie, Marsylia przywitala nas bardzo goraco! Tylko zwyciestwo, hej Legio… hej Polsko tylko zwyciestwo! Bracia z L3. Ania i Waldek!

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.