Obrazek przestawia logo RPO - uproszczone sylwetki ludzi stojących obok siebie, a nad nimi znajduje się prostokątny daszek, pod nimi prostokąty rozszerzające się ku dołowi tworzące schody. Podtym znaduje się napis Rzecznik Praw Obywatelskich.

Uczelnie specjalistyczne niechętne studentom z niepełnosprawnościami

Nowy raport Rzecznika Praw Obywatelskich nie pozostawia wątpliwości. Na kierunkach specjalistycznych osoby z niepełnosprawnościami są narażone na wykluczenie. Dzieje się tak na uczelniach artystycznych, medycznych, wojskowych czy morskich. Jeśli wziąć pod uwagę dane GUSu to wynika z nich, że studenci z niepełnosprawnościami studiują we wszystkich typach szkół. Najwięcej na uniwersytetach, ale także w wyższych szkołach technicznych, akademiach medycznych, w wyższych szkołach artystycznych czy w szkołach resortu obrony narodowej.

Problem jednak polega na tym, że zwłaszcza w ostatnich z wymienionych uczelni osób z niepełnosprawnością jest zadziwiająco mało. Ich liczba jest całkowicie nieproporcjonalna do liczby sprawnych studentów. Rzecznik Praw Obywatelskich doktor Adam Bodnar uważa, że ograniczenia w dostępie do studiowania powinny wynikać z indywidualnej racjonalnej oceny sytuacji konkretnej osoby, a nie odnosić się do grupy osób z niepełnosprawnościami jako ogółu. Wystąpił do ministrów kultury, zdrowia, obrony narodowej oraz gospodarki morskiej i kultury śródlądowej odpowiedzialnych za konkretne uczelnie specjalistyczne o wyeliminowanie niesłusznych praktyk.

Jak podkreślił konstytucyjne prawo do nauki osób z niepełnosprawnościami w praktyce podlega licznym ograniczeniom. Studenci spotykają się nie tylko z barierami komunikacyjnymi i architektonicznymi ale także wynikającymi z mentalności.

Powodem takiego zachowania kadry akademickiej może być błędne przekonanie, że ich szkoły nie są przeznaczone dla osób z niepełnosprawnościami. Znajduje to niejednokrotnie oddźwięk w regulaminach studiów i działaniach komisji egzaminacyjnych, które weryfikują kandydatów lub studentów. Bodnar zwrócił się do rektorów uczelni wyższych o przeprowadzenie audytu przepisów wewnętrznych, który miałby na celu wyeliminowanie obowiązujących dyskryminujących osoby z niepełnosprawnościami regulacji.

Zaproponował również przegląd wewnętrznych procedur uczelni dotyczących np współpracy z tłumaczami języka migowego lub dotarciem z informacją i wsparciem do studentów z niepełnosprawnością. Cały raport dostępny jest na stronie rzecznika.

Doktor Adam Bodnar we wspomnianym raporcie poruszył bardzo ważny i jak najbardziej odczuwalny przez studentów i kandydatów na studia problem. Nie dalej jak rok temu jedna z moich przyjaciółek usiłowała dostać się na studia w jednej z uczelni artystycznych. Dodam, że jest to dziewczyna, która ukończyła już wcześniej inne studia związane z muzyką, więc na egzaminie wstępnym jako jedyna akompaniowała do wykonywanych przez siebie utworów. Mimo to otrzymała najniższą notę, a gdy zwróciła się z prośbą o uzasadnienie decyzji i dodatkowe wyjaśnienia usłyszała, że nie ma do nich prawa, a komisja podtrzymuje swoje stanowisko odnośnie wyniku egzaminu bez uzasadnienia.

Tak właśnie w praktyce wygląda dyskryminacja osób z niepełnosprawnościami w akademickiej Polsce. Cieszę się więc bardzo, że Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na problem istniejący od bardzo dawna bo być może jego zainteresowanie rzeczywiście wpłynie na ograniczenie dyskryminujących praktyk. Żeby jednak wyeliminować je całkowicie musiałoby dojść do rewolucji mentalnej. Poważni naukowcy zdawać by się mogło ludzie światli o szerokich horyzontach muszą przestać się bać studentów z niepełnosprawnościami i zacząć traktować ich tak samo jak wszystkich innych. Nie wydaje mi się żeby większość z nich była gotowa na tak wielką rewolucję, ale może rzecznik swoim raportem otworzy od dawna zamknięte drzwi i wpuści do konserwatywnych umysłów nieco świeżego powietrza?

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.