Na plakacie kampanii znajdują portrety znanych postaci wspierających akcję. (m.in Joanna Racewicz, Maciej Orłoś, Ewa Błaszczyk, Jarosław Gugała). Na środku znajduje się duży napis z nazwą akcji, nad i pod nim znajdują się twarze wpierających akcje wpisane w kwadraty o zaokrąglonych rogach. Pięć u góry i Pięć u dołu.

Trwa kampania Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję.

Wbrew obiegowej opinii depresja nie jest fanaberią albo niezrozumiałym dziwactwem, którym staramy się usprawiedliwiać słabszy dzień czy jakąś niedyspozycję. To poważna choroba, która w Polsce dotyczy już co najmniej pół miliona osób. Pierwszego października ruszyła kampania społeczna, której celem jest zmiana stosunku społeczeństwa do osób dotkniętych tą chorobą. Organizatorami akcji są Fundacja Itaka i stowarzyszenie Aktywnie przeciwko depresji.

O tym jak bardzo poważnym problemem społecznym jest depresja najlepiej świadczą statystyki, według których tylko w ubiegłym roku w Polsce ponad sześć tysięcy osób popełniło samobójstwo. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie były to wyłącznie osoby bez sukcesów zawodowych, samotne czy ciężko chore. Wywodziły się ze wszystkich grup społecznych, były w różnym wieku i co oczywiste różnej płci, choć warto tu zauważyć, że znów wbrew stereotypowi zgodnie z którym depresja ma być chorobą kobiet to mężczyźni trzy krotnie częściej popełniają samobójstwo. Autorka książki „Twarze depresji” Anna Morawska zauważyła, że z depresją można skutecznie walczyć podejmując leczenie.

Niestety dla wielu Polaków to wciąż temat bardzo wstydliwy. Osobom chorującym przypina się łatkę wariatów czy nieudaczników. Często są narażone na utratę pracy lub inne formy dyskryminacji. Chcąc więc skutecznie zmienić negatywne stereotypy i wpłynąć na zmianę postaw ludzi organizatorzy akcji zaprosili osoby popularne, znane i lubiane do tego, aby opowiedziały o własnej walce z chorobą. Depresja przynajmniej na początku to strach i strata. I jeszcze świat który się wali na głowę –opowiadała znana dziennikarka telewizyjna Joanna Racewicz, która straciła męża w katastrofie smoleńskiej. Przyznała, że przez długi czas po śmierci męża funkcjonowała pomiędzy domem, przedszkolem i cmentarzem, a jedyną motywacją do ,stawania z łóżka był dla niej synek. Kiedy zorientowała się, że zaczyna on przejmować funkcję opiekuna i bardzo martwić się o nią zgłosiła się po pomoc do psychiatry. Podjęła także leczenie farmakologiczne.

Jak podkreślają zarówno specjaliści jak i chorzy momentem przełomowym, który umożliwia podjęcie leczenia jest przyznanie przed samym sobą, że ma się problem i pozwolenie innym na udzielenie fachowej pomocy. Niezwykle ważne są także wsparcie i reakcje najbliższego otoczenia chorego. Żeby pomóc ludziom w uświadomieniu sobie problemu i pokazać jak można pomóc cierpiącym organizatorzy kampanii przygotowali spoty telewizyjne i radiowe oraz wywiady. W Warszawie przez dwa tygodnie od 1 do 14 października pojawią się specjalne bilbordy. Do akcji włączyły się również osoby znane, które same nie cierpiały na depresję, między innymi założycielka fundacji A Kogo i opisywanej już na blogu kliniki Budzik, aktorka Ewa Błaszczyk.

W ostatnich latach depresja staje się w Polsce zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. W ubiegłym roku na jej leczenie Narodowy Fundusz Zdrowia wydał ponad 163 miliony złotych. Eksperci uważają jednak, że to i tak prawdopodobnie kropla w morzu potrzeb bo z badań wynika, że co drugi chory w naszym kraju nie podejmuje leczenia. Warto wiedzieć, że taka postawa jest skrajnie niebezpieczna. Nieleczona depresja bowiem jest chorobą śmiertelną. Nikt przecież nie jest w stanie wytrzymać przedłużającego się miesiącami i latami stanu ciągłego obniżenia nastroju, porównywalnego z rozpaczą, którą odczuwa każdy z nas po stracie najbliższej osoby. Zachęcam więc serdecznie wszystkich czytelników, aby w wypadku długotrwałego złego samopoczucia nie bali się pytać o radę i korzystać z pomocy psychologów. Jednocześnie temat dzisiejszego wpisu łączy się w pewien sposób z bardzo ciekawym wywiadem, który przyznaję ze skruchą miał się ukazać wczoraj, ale z przyczyn ode mnie niezależnych musiałem opóźnić publikację o 24 godziny. Serdecznie Was za to, Drodzy Czytelnicy, przepraszam i jednocześnie obiecuję, że dzisiaj już na pewno przeczytacie po siedemnastej o tym jak radzić sobie ze stresem, złym nastrojem i grożącą depresją w przypadku choroby nowotworowej. Opowie o tym pani Katarzyna Borowicz psychoonkolożka z fundacji Rak’n’Roll. Mam nadzieję, że poruszenie przeze mnie tego trudnego tematu okaże się dla was pomocne zwłaszcza, że depresja jak twierdzą złośliwi to typowo Polski temat. Podobno trzyma nasz naród stale, a ustępuje tylko czasami w takich chwilach jak zwycięska bitwa pod Grunwaldem, remis z Anglią w ‘73 na Wembley lub nie tak znowu dawne zwycięstwo z Niemcami. Miejmy nadzieję, że w tym tygodniu nasza kadra wywalczy awans do Mistrzostw Europy i depresja znowu pójdzie od nas na jakiś czas precz.

Twarze Depresji

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.