Obrazek przedstawia ludzi zamalowujących na biało mur.

Skutecznie walczymy z hejterami!

Wiemy jak skutecznie zwalczać hejt i hejterów – opowiada Michał Żakowski ze stowarzyszenia HejtStop.

Jak możemy opisać zjawisko hejtu czym on jest?

Chociaż słowo hejt niektórym może wydawać się stosunkowo nowe to z tym zjawiskiem mamy do czynienia od bardzo dawna. Hejtować to znaczy uderzać w kogoś personalnie, podejmować próby odebrania komuś godności, poniżać i przekraczać granice dopuszczalnej krytyki. Hejtować możemy coś lub kogoś i zawsze wiąże się to z obrzucaniem kogoś wyzwiskami, negatywnymi epitetami i sprawianiem, żeby ofiara czuła się obrażona. Granica pomiędzy tym co jest hejtem, a co jeszcze nie, jest bardzo cienka i bardzo wielu internetowych nienawistników doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Potrafią lawirować i umieszczać posty, za które co prawda nikt ich nie skaże ale są tak samo przykre i szkodliwe jak te, które już naruszają prawo. Ostatnio mieliśmy doskonały przykład tego zjawiska, kiedy to Mariusz Pudzianowski opublikował zdjęcie kija bejsbolowego na imigrantów. Po tym jak zrobił się wokół niego szum tłumaczył oczywiście, że chodziło mu tylko o tych którzy mogliby okraść jego ciężarówkę, ale jeśli ktoś publikuje podobne treści uporczywie to jest to bez wątpienia nawoływanie do agresji wobec innych osób. Inność zresztą może tu być rozumiana na bardzo wiele sposobów. Dla hejtera inny może być muzułmanin ze względu na religię, człowiek o innym kolorze skóry, a nawet ktoś kto jest po prostu inaczej ubrany. Tak naprawdę dla tych ludzi nie ma to większego znaczenia, bo ich celem nadrzędnym jest wywoływać zamieszanie, prowokować negatywne emocje i być w centrum zainteresowania.

Dlaczego hejt stał się zjawiskiem tak powszechnym w internecie?

Myślę, że jest to spowodowane przede wszystkim tym, że hejterzy mają możliwość obrażania innych na odległość. Stukając na klawiaturze mogą sobie pozwolić na wiele więcej niż stojąc z konkretnym człowiekiem twarzą w twarz. Celem hejtera nie jest przecież dojście do porozumienia czy poważna dyskusja na jakiś temat. On chce tylko ulżyć swoim emocjom, a im gorzej czuje się ofiara tym większa jego satysfakcja. Specyfiką internetu jest też to, że wymiana informacji odbywa się w dwie strony. Jeśli na przykład oglądamy telewizję czy czytamy gazetę i coś nas zirytuje to wprawdzie możemy krzyczeć, kląć czy rzucać pilotem, ale nasze emocje nie docierają do nadawcy komunikatu. W sieci jest dokładnie odwrotnie. Jeśli coś publikujemy to ludzie mogą nam odpowiedzieć i to bardzo szybko. Stosunkowo najchętniej hejterzy komentują tematy popularne we wszystkich mediach. Rok temu najwięcej było internetowej nienawiści skierowanej do Ukraińców. W tej chwili zastąpili ich imigranci. Społeczne skutki hejtowania bywają bardzo tragiczne. Wiemy na przykład, że upokarzanie w internecie łączy się bezpośrednio ze zjawiskiem przemocy w szkolnych grupach rówieśniczych. Kiedyś dziecko którego koledzy nie akceptowali czuło się napiętnowane, ale tylko w godzinach szkoły. Wracając do domu miało szansę odetchnąć i starać się zapomnieć o wyrządzonych przykrościach. Dzisiaj dzięki internetowi gnębienie ofiary może trwać dalej. Ba jest nawet znacznie bardziej bolesne chociażby ze względu na zasięg informacji. Pomówienia, obraźliwe zdjęcia czy teksty mogą dziś obejrzeć tysiące, a nawet miliony osób.

Przypomnijmy sobie tragiczną historię Dominika oskarżanego w internecie o homoseksualizm. Nastolatek nie wytrzymał presji i całej tej fali obrzydliwych komentarzy. Odebrał sobie życie.

Jednym z najbardziej znanych hejterów internetowych jest Janusz Korwin Mikke. Jak pan skomentuje jego ostatnią wypowiedź o posyłaniu do szkół dzieci z niepełnosprawnością intelektualną? Powiedział, że to celowe obniżanie poziomu szkół i katorga dla tych debili.

Przed odpowiedzią na to pytanie wezmę głęboki oddech, żeby się uspokoić i nie zacząć używać jego języka. Moim zdaniem Korwin bardzo trafnie opisał problem, który sam generuje. Faktem jest, że osoba niepełnosprawna może się spotkać z napiętnowaniem w grupie rówieśników, ale zadajmy sobie pytanie skąd to się bierze? Według mnie żadne dziecko nie jest złe z natury. Ktoś go musi tej niechęci nauczyć. Jeżeli na przykład widzi na ulicy osobę czarnoskórą to jego naturalną reakcją jest ciekawość, a nie odrzucenie. Jego podejście do odmienności nie jest więc początkowo negatywne, a zmienić się może tylko pod wpływem dorosłego, który zacznie mu na swój sposób objaśniać rzeczywistość. Ta sama zasada dotyczy podejścia tak zwanych osób pełnosprawnych do ludzi na wózku, niewidomych, głuchych czy z niepełnosprawnością intelektualną. Rolą osoby dorosłej, nauczyciela czy rodziców jest kształtowanie w młodym człowieku tolerancji i otwartości na odmienność. Jeżeli ten aspekt zostanie zaniedbany może dochodzić do sytuacji tragicznych. Jeśli polityk cieszący się pewnym poparciem społecznym nazywa ludzi z niepełnosprawnością debilami to sam się przyczynia do umacniania poczucia wrogości wobec nich. Utrudnia to ich włączanie do społeczeństwa, a to jest przecież zadanie dla nas wszystkich. Nie wolno nikogo poniżać z góry przekreślać i szufladkować. Trzeba każdemu dać szansę. Moim zdaniem symptomatyczne w wypowiedzi Korwina było też to, że opowiadał się za osobną edukacją dziewczynek i chłopców, która miałaby ich przygotowywać do pełnienia ściśle określonych ról społecznych. Dziewczynki do gotowania i sprzątania, a chłopców do podbijania świata. Ten polityk ciągle stara się odtwarzać stare konstrukcje społeczne i kreować dyskurs wykluczający. Każdy oczywiście może mieć własne poglądy, ale Korwin wyraża je językiem nie do zaakceptowania.

W jaki zatem sposób można zwalczać hejt?

Pomysłów na to mamy w naszym stowarzyszeniu bardzo wiele. Przede wszystkim w całej swojej działalności w mediach społecznościowych staramy się promować pozytywne wartości i stwarzać przyjazną atmosferę. Nie pozwalamy na to, żeby hejterzy narzucali nam swoją narrację. Jeśli mamy do czynienia na przykład z taką wypowiedzią jak Korwina to komentujemy ją merytorycznie. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy cały czas zepchnięci do defensywy. Podkreślamy i przypominamy, że wszyscy jesteśmy ludźmi, każdy z nas jest inny, ma własne potrzeby, ale wszyscy musimy żyć ze sobą i zbiór pozytywnych wartości jest właśnie po to, żeby z jednej strony nie ranić innych, ale także samemu nie być poniżanym czy ranionym. Jeżeli ktoś narusza zasady społeczne w sposób rażący są oczywiście odpowiednie środki prawne. Za hejt grozi nawet do pięciu lat więzienia, ale niestety osoby z niepełnosprawnością nie są jak na razie chronione. W kodeksie karnym nie istnieje przestępstwo nawoływania do nienawiści wobec osób z niepełnosprawnościami i niestety w tej chwili rząd nie chce słyszeć o rozszerzeniu kodeksu o jakiekolwiek nowe kryteria choć jako stowarzyszenie zwracaliśmy na tą sprawę uwagę. Działamy nie tylko w internecie, ale również w przestrzeni miejskiej. Zgłaszamy różne nienawistne napisy pojawiające się na budynkach, a część z nich także zamalowujemy. Prowadzimy szkolenia dla osób zainteresowanych tym jak walczyć z mową nienawiści. W internecie współpracujemy z różnymi portalami i facebookiem w celu szybkiego i skutecznego reagowania na mowę nienawiści. Zgłaszamy przypadki nienawistnych wpisów na forach i współpracujemy z wieloma organizacjami w celu wdrożenia odpowiednich mechanizmów prawnych do walki z hejtem. Zachęcamy na przykład do tego żeby sądy karały za hejt pracami społecznymi. Mają one olbrzymi walor edukacyjny. Dobrym przykładem może tu być kara dla antysemity, który namaluje na synagodze jakiś napis obraźliwy w stosunku do wyznawców judaizmu. Jeśli sąd zasądzi prace na rzecz gminy żydowskiej i obejrzenie materiału o Żydach to jest szansa, że po pewnym czasie człowiek zmieni poglądy. Nie sztuką jest przecież zamknąć kogoś w więzieniu. Prawdziwym sukcesem jest zmiana zachowania na lepsze, nauczenie tolerancji pozbycie się przez człowieka myślenia stereotypowego.

Czy nie czuje pan jednak, że walka z hejterami to trochę walka z wiatrakami. Ich proste i nośne hasła trafiają przecież do mas?

Jest to oczywiście ciężka walka. Czasami nas samych frustruje kiedy widzimy, że nasze wysiłki i słowa trafiają na ogromną falę nienawiści i nawet jak chcemy dyskutować to trafiamy na taki opór, że rozmowa staje się bezsensowna. Musimy jednak uzbroić się w cierpliwość i cieszyć każdym odniesionym sukcesem. Wiemy, że zmiana nie nastąpi z dnia na dzień, ale wierzymy w naszą pracę i w rozwiązania systemowe, które na pewno będą wdrażane. Pamiętajmy, też o tym, że postawy takie jak rasizm ksenofobia czy niechęć wobec osób z niepełnosprawnością mają swoje źródła w strachu przed odmiennością. Musimy uderzać właśnie w źródła tych postaw. Jeśli nawet niektóre osoby są już nie do naprawienia to jednak spora część społeczeństwa łyka haczyki i zmienia zachowanie. To do nich chcemy dotrzeć przez wszystkie nasze działania i zmianę akcentów w debacie publicznej. Wydzieramy populistom narzędzia do manipulowania ludźmi, a to wielki sukces w dzisiejszej Europie pełnej niepokojów i obaw. Wierzę, że dzięki kreowaniu świadomości unikniemy napięć, które mogłyby mieć dla wszystkich fatalne konsekwencje..

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

3 komentarzy: On Skutecznie walczymy z hejterami!

  • Niestety hejt zawsze bedzie istnial. Wystarczy ze patriota wezmie w reke polska bandere i zacznie spiewac hymn narodowy odrazu zostanie okrzykniety faszysta. Ale coz. Jak mowi prof. Boguslaw Wolniewicz „Posrod wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatna jest glupota.” CWP…

  • „Hejt” pochodzi z języka angielskiego i oznacza nie znosić czegoś.
    W różnych sytuacja słowo „hate” ma inny wydźwięk.
    Jesteście tak bardzo zakłamaną grupą, że nawet nie widzicie swojego kłamstwa.
    Życzę Wam, abyście kiedyś dojrzeli do prawdy i obiektywnego spojrzenia na rzeczywistość :)

  • Witam.
    Pisze sie negatywnie o imigrantach bowiem spoleczenstwo ich nie chce a wladze na sile ich nam wciskaja do Polski. To ludzie wychowani nainnych wzorcach, innej kulturze. Lepiej nie wpuscic tysiąca niż żałować złego czynu wyrzadzonego przez jednego. W sprawach bezpieczeństwa jestem egoista. MONOKULTUROWOSC TO NASZ NARODOWY SKARB !

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.