Zdjęcie przedstawia Marzenę Ziębę po podniesieniu ciężaru. Siedzi na ławce, ma podniesione do góry ręce i śmieje się, Za nią na uchwytach stoi sztanga oraz mężczyzna, który asystował przy podnoszeniu.

Rio 2016 – tym razem błysnęli kolarze.

Codziennie nowe triumfy w Brazylii. Tym razem zachwycili zawodnicy walczący w konkurencjach, które dotychczas nie przyniosły nam medali. Marzena Zięba wywalczyła srebrny medal w podnoszeniu ciężarów startując w kategorii do 86 kg. Zaliczyła trzy udane próby uzyskując kolejno 128, 130 i 134 kilogramy.

Wygrała Nigeryjka Josephine Ojri. Podniosła 151, 154 a w dodatkowej próbie nawet 160kg co jest nowym rekordem świata.

W pchnięciu kulą srebro wywalczyła Lucyna Kornobys. Nasza zawodniczka pchnęła na odległość 8m i ustąpiła tylko Chince Zou Liyang, która ustanowiła nowy rekord świata 8,75m.

Największe sukcesy zanotowali wczoraj kolarze. Po dwóch nieudanych startach szczęście uśmiechnęło się wreszcie do Anny Harkowskiej. Wreszcie wrócił do mnie srebrny medal, ten który tak często zdobywam – mówiła szczęśliwa zawodniczka. Wczorajszy start nie był dla pani Anny łatwy. Wyjechała na trasę chora, bez rozgrzewki i na rowerze, który był naprawiany tuż przed wyścigiem ze startu wspólnego. Naprawdę fatalnie mi się jechało. Na początku było jakieś zamieszanie organizacyjne. Miejsce czekania na start pozostawiało wiele do życzenia no i jechałam bez rozgrzewki – mówiła. Harkowska ustąpiła jedynie Sarah Storey. Brytyjka była jednak po za zasięgiem rywalek w trakcie całego sezonu więc można śmiało powiedzieć, że pani Anna osiągnęła na dystansie 20 km maksimum.

Szans swoim rywalom nie dał natomiast nasz kolarski terminator Rafał Wilk. Ten sympatyczny zawodnik wypowiadał się dla czytelników www.kolociebie.com. Wczoraj w Rio był bezkonkurencyjny, mimo iż przyszło mu jechać w potwornym upale i na płaskim terenie. Do takich warunków klimatycznych się przygotowywałem. Tak naprawdę lubię jeździć w upale. Trasę też wcześniej poznałem więc byłem przygotowany właśnie do takiej, a w czasówce przygotowanie jest najważniejsze – powiedział nasz trzykrotny mistrz olimpijski.

Polska wywalczyła w Rio już 24 medale i nasi zawodnicy są coraz bliżsi rekordowego wyniku sprzed czterech lat w Londynie gdzie zdobyli 36 krążków. Kto wie, może nawet osiągną jeszcze więcej.

Na marginesie tych radosnych wydarzeń wczoraj wieczorem odbył się mecz Legii w lidze mistrzów. Pominę go jednak litościwym milczeniem, bo słowa które byście teraz przeczytali nie miały by nic wspólnego z językiem używanym przez redaktorów, którzy są przecież w zdecydowanej większości ludźmi kulturalnymi. Mam tylko drobny apel do albańskiego trenera Warszawiaków. Kończ waść, Wstydu oszczędź!

______

foto:  UESLEI MARCELINO / REUTERS   www.sport.pl/rio2016/

 

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.