Na zdjęciu znajduje się grupa około sześćdziesięciu osób przebranych za Spartan. Wszyscy mają czerwone peleryny. Kobiety maja czarne bluzki i czerwono czarne spódniczki, a mężczyźni czarne szorty i nagie torsy. Niektórzy trzymają tarcze, a inni włócznie. Wszyscy są uśmiechnięci.

Poznajcie współczesnych Spartan

Od kilku lat biegając maratony pomagamy dzieciom z różnymi niepełnosprawnościami i pokazujemy innym jak można połączyć własną przyjemność z chęcią pomagania – opowiada Michał Leśniewski szef grupy Spartanie Dzieciom.

Kim są dowodzeni przez Pana Spartanie?

To grupa fantastycznych ludzi, którzy kochają biegać i chcą zrobić coś dobrego dla innych. Na pomysł założenia grupy wpadłem ponad cztery lata temu. Koncepcja zrodziła się na bazie osobistych doświadczeń. Jestem szczęśliwym ojcem piętnastoletniej Oli, która od trzeciego miesiąca życia zmaga się z lekooporną epilepsją.

W walce z chorobą próbowaliśmy już wszystkiego. Nie było lekarza, znachora czy cudotwórcy, którego byśmy nie odwiedzili, chcąc ratować zdrowie córki. Nie było cudownego miejsca, do którego byśmy nie pojechali, żeby dać jej szansę na powstrzymanie ataków. Pewnego dnia zrozumieliśmy, że zdrowia nie można kupić.

Wszystkie nasze oszczędności się skończyły i dotarło do nas, że cud nie nastąpi. Ola potrzebowała kosztownej i co znacznie ważniejsze profesjonalnej rehabilitacji, której wówczas w Polsce nie zapewniał nikt. Stworzyliśmy więc centrum Olinek, z którego dziś korzystają setki dzieci rocznie. Jednocześnie szukałem czegoś, co byłoby dla mnie odskocznią i pozwoliło chwilę odpocząć po codziennych ciężkich zmaganiach z chorobą córki. Czymś takim okazało się bieganie. Początkowo bawiłem się biegając maratony. Uwielbiałem zakładać śmieszne stroje. Występowałem jako anioł, rycerz czy Elwis Presley. Któregoś dnia usłyszałem, że limit miejsc na jednym z wyścigów wynosi 300 osób. Powiedziałem do kolegi. Choć zrobimy im numer i obsadzimy cały bieg. Przyjaciel odpowiedział, że to świetny pomysł, ale skoro ma być nas trzystu, to może zgodnie z przekazem historycznym zrobimy z siebie Spartan. Zaczęliśmy wypytywać znajomych i bardzo szybko okazało się że pomysł chwycił. U płatnerza kupiliśmy oryginalną zbroję hełm, olbrzymią ważącą z dziesięć kilo tarczę i poprosiliśmy specjalistę, aby wykonał nam na ich podstawie stroje z plastiku. Doszliśmy do wniosku, że biegając możemy zrobić coś dobrego dla innych i zaczęliśmy zbierać pieniądze dla dzieci z różnymi niepełnosprawnościami.

Które biegi zapadły Panu szczególnie w pamięć?

Mamy za sobą maratony w Warszawie Łodzi Poznaniu czy Opolu. Chętnie odwiedzamy też mniejsze miejscowości. Staramy się pomagać dzieciom, których rodzice mają coś wspólnego z bieganiem. Nie zamykają się w czterech ścianach, nie koncentrują wyłącznie na niepełnosprawności dziecka, tylko starają się żyć normalnie. Przez kilka lat działalności zebraliśmy już ponad trzysta tysięcy złotych i pomogliśmy kilkudziesięciorgu dzieciom. Zawsze zbieramy pieniądze przed i podczas biegu. Promujemy dziecko, staramy się opowiedzieć jego historię. Chcemy pokazać wszystkim wokół, że bieganie wcale nie jest nudne i że może mu towarzyszyć jakiś głębszy cel. Nigdy nie zapomnę naszego biegu w Wilnie. Odwiedziliśmy tam dom dziecka dla dzieci polskich. Kupiliśmy im masę zabawek telewizory i Xboksy. One przygotowały dla nas wzruszające przedstawienie. Największe wrażenie zrobiła na nas jednak olbrzymia radość z jaką przyjmowały każdy najdrobniejszy upominek. To nas bardzo poruszyło chociaż nie było zaskakujące ponieważ warunki w jakich tam żyją są naprawdę straszne.

Wróćmy na chwilę do centrum Olinek. Jakie zajęcia zapewniacie dzieciom?

Olinek istnieje już od dziesięciu lat. Powstał ponieważ pragnęliśmy, żeby nasza córka miała taką terapię, za którą my chcielibyśmy zapłacić. Pracujemy z dziećmi we wspaniałych warunkach w kolorowych salach. Zatrudniamy świetnie wykwalifikowanych terapeutów, którzy wiedzą jak zapewnić kompleksową i dopasowaną do potrzeb konkretnego pacjenta pomoc. Ćwiczą u nas dzieci z różnymi niepełnosprawnościami i w bardzo różnym wieku zaczynając od niemowlaków. Dysponujemy także nowoczesnym sprzętem rehabilitacyjnym. Mamy bieżnie wodne, kabiny hiperbaryczne, prodrobota, w którym można ćwiczyć chodzenie oraz wszelkiego rodzaju kombinezony treningowe. Serdecznie zapraszamy do nas wszystkich, którzy chcą zapewnić dzieciom profesjonalną rehabilitację i regularną opiekę.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.