Obrazem przedstawia Rafała tretera oraz napis Wspieramy waleczne serca. Jest to obrazek akcji na fejsbuku.

Pomóżcie mistrzowi Polski w szermierce zdobyć pieniądze na wózek sportowy.

Zdobywając lajki na Facebooku mam szansę otrzymać profesjonalny wózek sportowy – opowiada Rafał Treter, mistrz Polski w szermierce na wózkach sezonu 2015-2016.

Czym różni się profesjonalny wózek sportowy od standardowego?
Profesjonalny wózek sportowy musi być idealnie dopasowany do zawodnika. Każdy z nas ma przecież inny stopień sprawności. W moim przypadku jedna z nóg jest dużo bardziej aktywna, więc kluczową sprawą staje się odpowiednie dopasowanie podnóżka. Jeżeli byłby niewłaściwie skonstruowany, nie miałbym punktu podparcia, a wtedy balans ciałem jest dużo gorszy. Podczas pojedynku szermierczego wychylamy się mocno na bok i żeby utrzymać równowagę potrzebujemy specjalnej rączki, której możemy się przytrzymać. Jeśli jest dobrze zrobiona, ogranicza wychylenie do przodu. Kiedy przeciwnik jest w ofensywie mogę się na niej oprzeć i uciec w bok. Trzecim ważnym elementem jest oparcie, które nie może być za wysokie. Wszystkie te elementy są niezbędne i decydują o komforcie zawodnika podczas walki.

Uruchomiłeś akcję zbierania pieniędzy na wózek sportowy na Facebooku? W jaki sposób można ją wesprzeć?
Gorąco zachęcam wszystkich do lajkowania. Akcja uruchomiona została dzięki współpracy z firmą Doppelherz i im więcej lajków uda mi się zebrać, tym więcej pieniędzy na wózek trafi na konto fundacji „Akademii Integracji”, której jestem podopiecznym. Dotychczas jeżdżę na wózku niejako odziedziczonym po starszym koledze. Mam jednak wielkie sportowe ambicje. Jestem aktualnym mistrzem Polski, a moim wielkim marzeniem sportowym jest start za cztery lata na Paraolimpiadzie w Tokio. Do tego wszystkiego potrzebny mi jest jednak dobry sprzęt, a przede wszystkim wózek. Bardzo gorąco proszę wszystkich czytelników o lajki.

Od razu poczułem, że to jest to, co kocham. Walka z przeciwnikiem, fantastyczna i emocjonująca rywalizacja przy jednoczesnym, wynikającym z ducha tej dyscypliny, pełnym szacunku dla rywala

Dlaczego spośród wielu dyscyplin sportowych wybrałeś właśnie szermierkę?
Od dziecka miałem wielkie serce do sportu, dużo trenowałem i uważałem, że sport rekreacyjny jest czymś fantastycznym, co bardzo dobrze wpływa na zdrowie i samopoczucie człowieka. Kiedy dziesięć lat temu zdarzył mi się wypadek, najpierw musiałem się bardzo intensywnie rehabilitować, a później zacząłem poszukiwać dyscypliny, w której mógłbym czuć się dobrze i osiągnąć sukces. Początkowo chodząc do szkoły w podwarszawskim Konstancinie trenowałem koszykówkę na wózkach. Kiedy przeniosłem się do Warszawy, trafiłem na trening do Integracyjnego Klubu Sportowego AWF Warszawa i spróbowałem szermierki. Od razu poczułem, że to jest to, co kocham. Walka z przeciwnikiem, fantastyczna i emocjonująca rywalizacja przy jednoczesnym, wynikającym z ducha tej dyscypliny, pełnym szacunku dla rywala. Trenuję już od czterech i pół roku, po cztery, pięć godzin dziennie. Do intensywnych treningów ogólnorozwojowych dochodzi budowanie formy na siłowni i basenie oraz, co najważniejsze, pojedynki z kolegami z reprezentacji i lekcje techniki z trenerem.

Co, jak dotychczas, uważasz za swój największy sportowy sukces?
Niewątpliwie Mistrzostwo Polski, wywalczone w minionym sezonie oraz zdobyty wspólnie z kolegami z reprezentacji drużynowy brązowy medal Mistrzostw Europy. Razem wywalczyliśmy też kilkakrotnie medale Pucharu Świata. Pojedynkiem, który najbardziej utkwił mi w pamięci, była walka ze znakomitym węgierskim szermierzem – Richardem Osvathem. Na Mistrzostwach Europy dostałem od niego bęcki, ale kiedy pół roku później przyjechał do Warszawy, wziąłem na nim srogi rewanż.

Aktualnie zajmuję siedemnaste miejsce na świecie i do startu w Rio zabrakło mi kilku punktów.

Dlaczego, mimo tak wielu sukcesów, nie wystartujesz już teraz w Rio?
Prawo do walki na Igrzyskach Paraolimpijskich ma 12 najlepszych zawodników rankingu światowego. Punkty do niego zbiera się przez cały sezon podczas zawodów. Z powodów zdrowotnych opuściłem kilka z nich. Aktualnie zajmuję siedemnaste miejsce na świecie i do startu w Rio zabrakło mi kilku punktów. Jestem jednak głęboko przekonany, że taka sytuacja nie powtórzy się przed kolejnymi Igrzyskami w Tokio. Z pewnością uda mi się na nie pojechać. Mam nadzieję, że już na nowoczesnym dopasowanym do moich potrzeb wózku. I zrobię wszystko, aby przywieźć stamtąd medal.


LINK DO AKCJI, ZAPRASZAM DO LAJKOWANIA – https://www.facebook.com/DoppelherzPolska/photos/a.867832799979551.1073741828.867459616683536/1042000899229406/?type=3&theater


Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Jeden komentarz: On Pomóżcie mistrzowi Polski w szermierce zdobyć pieniądze na wózek sportowy.

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.