Zdjęcie przedstawia Bartka prze wypadkiem w trakcie breakedance.

Pomóżcie Bartkowi Turzyńskiemu.

Historia, którą przedstawię wam na blogu dziś o siedemnastej to bardzo poruszająca opowieść o ludzkiej walce i determinacji. Poznacie Bartka Turzyńskiego, doskonałego b-boya, który od trzech lat w efekcie nieszczęśliwego wypadku i porażenia prądem jest w stanie śpiączki. Początkowo lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie, a kiedy Bartek jednak przetrwał najgorszy kryzys i wygrał ze śmiercią odesłali go do domu w stanie wegetatywnym opowiadając rodzinie że już nic się nie da zrobić.

Po trzech latach od tamtych wydarzeń Bartek samodzielnie chodzi, mówi i krok po kroku wraca do ludzi i świata.

Wszystko to było możliwe dzięki olbrzymiej miłości i determinacji całej jego rodziny która na własną rękę dzień po dniu miesiąc po miesiącu walczyła o jego zdrowie. Dzisiejszy wywiad z Olą Turzyńską siostrą Bartka przekona was wszystkich jak dużo w swoim życiu może zmienić człowiek jeśli rzuci wyzwanie losowi i nie zrezygnuje z walki. Owa walka Bartka i całej jego rodziny trwa do dzisiaj, a kolejnym celem jaki stawia sobie on wraz z całą rodziną jest powrót do pełnej świadomości i odzyskanie pamięci. Na kontynuowanie terapii niezbędne są jednak pieniądze, dlatego zwracam się do Was, Drodzy Czytelnicy, z gorącym apelem o to żebyście przy rozliczaniu PITu przekazali 1% na pomoc Bartkowi Turzyńskiemu. Ten chłopak przeszedł już bardzo daleką drogę, a przekazując swój 1% dajecie mu szansę na powrót do pełnej sprawności. Głęboko wierzę, że dzisiejszy wywiad o godzinie siedemnastej pomoże Wam zrozumieć jak niezwykłą i pozytywną postacią jest Bartek. Zapraszam więc Was wszystkich do lektury i proszę o przesyłanie tekstu dalej tak, aby historię Bartka Turzyńskiego poznało jak najwięcej osób.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.