Zdjęcie przedstawia polkich kibiców na trybunacna meczu. Wszyscy się cieszą, trzymają ręce w górze, mają biało-czerwone szaliki.

Polskie Orły coraz bliżej Rosji!

Przez Kazachstan do ziemi rosyjskiej. Kto by pomyślał, że to będzie kiedykolwiek wymarzony kierunek Polaków. Tymczasem po wczorajszym wymęczonym zwycięstwie jesteśmy już o krok od Rosji. Wystarczy, że w następnej kolejce Dania zremisuje z Czarnogórą a my pokonamy Armenię i możemy pakować walizki aby odwiedzić kraj wiecznego szczęścia rządzony przez Władimira Władimirowicza.

Niestety jednak forma Polaków musi niepokoić każdego kibica. Sam boję się bardzo aby nie powtórzyła się stara Polska zasada, że im bliżej ważnego turnieju tym nasi piłkarze grają gorzej. Już mecz z Danią był wielkim i nieoczekiwanym blamażem. Porażka oczywiście zdarza się każdemu ale cztery zero z europejskim średniakiem i to po meczu bez walki.

Coś takiego nie przystoi piątej drużynie w rankingu.

Wczorajszy mecz wyszedł nam oczywiście nieco lepiej ale też przeciwnik był dużo słabszy. Mimo to zawodnicy z Kazachstanu stworzyli kilka niezwykle groźnych sytuacji, które wynikały z naszych koszmarnych błędów w obronie. To co może nas cieszyć to gole obydwu napastników oraz fakt, że wróciliśmy do gry naszym starym dobrze znanym systemem na dwóch atakujących. Z jednym napastnikiem na boisku poruszamy się przecież zawsze jak pijane dzieci we mgle. Zwycięstwo choć wymęczone jest bardzo ważne i niezwykle przybliża nas do Rosji. Jeśli jednak ktoś z was myśli, że Armenia to będzie bułka z masłem może się bardzo pomylić. O ile dobrze odczytuję statystyki jeszcze ani razu nie wygraliśmy z tym zespołem na wyjeździe.

Mam jednak nadzieję, że kadra Nawałki wróciła już na dobre tory i skończy z tą niechlubną tradycją. Czasem jednak zastanawiam się czy nie lepiej byłoby aby Polacy musieli walczyć o awans do końca. Przecież słyniemy z tego, że kiedy zbyt szybko osiągamy cel u wszystkich wkrada się rozprężenie. A to jakaś popijawa, dziwne wielogodzinne kręcenie reklam, kłopoty w klubie i nieoczekiwane kontuzje to nasza wielka specjalność. Poza wygraniem eliminacji selekcjoner ma przed sobą jeszcze jedno wielkie zadanie. Utrzymać dobrą formę i koncentrację w zespole co najmniej do zakończenia Mistrzostw Świata. Dotychczasowa praca Nawałki napawa optymizmem ale przed tak wielkim wyzwaniem jak prowadzenie drużyny na mundialu jeszcze nie stał.

Jak sądzicie czy tym razem nasze orły dadzą radę? Czy będzie tak pięknie jak na mistrzostwach Europy? Cóż dzięki wczorajszemu zwycięstwu zwiększyliśmy swoje szanse na to aby doczekać się odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.