plakat obwieszczający wygraną polski z francją

Polska rozgromiła Francję pięć do jednego!

Polscy piłkarze rozgromili Francję pięć do jednego w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach Europy w Turcji. Już od początku spotkania biało-czerwoni narzucili rywalom swój styl gry. Francuska obrona pękła w piętnastej minucie kiedy to po dośrodkowaniu Rafała Bieńkowskiego gola pięknym strzałem głową zdobył Mateusz Kabała.

Kilka minut później Polacy mogli prowadzić już dwa do zera ale nasz najlepszy napastnik Bartosz Łastowski strzelił w poprzeczkę. Francuzi odetchnęli z ulgą – ale trwała ona niezwykle krótko bo w następnej akcji Tomasz Miś znalazł się sam na sam z bramkarzem i nie dał mu żadnych szans na skuteczną interwencję. Prowadziliśmy więc dwa do zera i gdy wydawało się, że mecz jest pod całkowitą kontrolą biało-czerwonych w nasze szeregi wkradło się rozprężenie.

Trener francuski wziął czas zmotywował swoich graczy i na kilka sekund przed końcem pierwszej połowy zdobyli gola kontaktowego. To dodało im nieco wiary w końcowy sukces i dobrze weszli w drugą połowę. Francuscy napastnicy zmarnowali dwie bardzo dobre okazje strzelając w idealnych sytuacjach niecelnie.

Zgodnie ze starym piłkarskim powiedzeniem niewykorzystane sytuacje zaczęły się mścić na siedem minut przed końcem meczu.

Wtedy Bartosz Łastowski wykorzystał sytuację sam na sam i zdobył swojego pierwszego gola w turnieju. Trzeci gol podłamał Francuzów a Polacy uruchomili w sobie instynkt zabójców. Dwie minuty po swojej pierwszej bramce Łastowski ustrzelił dublet, minutę później Kabała zagrał idealnie do Misia a ten uderzył minimalnie obok słupka. Klasowy napastnik po niewykorzystanej sytuacji stara się jak najszybciej zrehabilitować i to właśnie uczynił pan Tomasz, bo chwilę później ustalił wynik spotkania na pięć do jednego.

Kolejny mecz Polacy rozegrają jutro o czternastej z Belgią. Transmisja do obejrzenia na sport.tvp.pl. Nasz zespół jest wymieniany w gronie ścisłych faworytów do mistrzostwa. W grupie mamy jeszcze silnych Włochów, z którymi gramy pojutrze a zespołami, które mogą nam przeszkodzić w zdobyciu tytułu są między innymi gospodarz turnieju Turcja i mistrzowie świata Rosjanie.

Turcy w meczu otwarcia pokonali Niemców siedem zero a Rosjanie dziś późnym popołudniem podejmują Irlandię. Mam nadzieję, że z naszych AMP futbolistów weźmie w tym tygodniu przykład kadra Adama Nawałki, która jest już na ostatniej prostej w drodze do Mistrzostw Świata. Jeżeli zagra tak skutecznie jak nasi reprezentanci dzisiaj to o końcowe wyniki w starciach z Armenią i Czarnogórą możemy być spokojni.

Źródło zdjęcia Amp Futbol Polska / Facebook.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.