Na zdjeciu widac kadr osoby - ężczyzny siedzącego na wózku inwalidzkim. Widoczna jest tylko głoń trzymająca koło, buty oraz łydka.

Polska powiatowa i gminna nie dla osób z niepełnosprawnością!

Polskie samorządy mają poważny problem ze znajomością zapisów konwencji o prawach osób z niepełnosprawnością a cóż dopiero mówić o wdrażaniu jej zaleceń. Te właśnie niezwykle pesymistyczne wnioski wynikają z raportu od konwencji Onz do społecznej inwencji, którego prezentacja odbyła się w warszawskiej siedzibie rzecznika praw obywatelskich. Jego autorka Magdalena Kocejko chciała sprawdzić jak na najniższych szczeblach władzy w gminach i powiatach wprowadza się w życie zapisy konwencji. Tematem bardzo interesuje się również sam rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który podczas konferencji opowiadał:(Nie zapomnę wizyty w Siemiatyczach. Są tam organizacje, które działają i są bardzo aktywne, ale jeżeli zacznie się rozmawiać o tym jak wygląda dom kultury, urząd miejski czy jest dostęp dla osób z niepełnosprawnościami to okazuje się, że to wszystko nie działa tak jak powinno wręcz działa bardzo źle Nawet jeżeli jest jakaś organizacja, która chce dokonać jakiegoś dostosowania, to urzędnik gminny mówi, że przecież nie będziemy dostosowywali czegoś dla trzech czterech osób.) W monitoringu wdrażania zapisów konwencji w gminach i powiatach wzięły udział samorządy z całej Polski. Przygotowano dla nich specjalną ankietę którą do września 2015 roku wypełniło zaledwie 24 procent urzędów gminnych i powiatowych. Jak jednak podkreśliła Barbara Imiołczyk dyrektor centrum projektów w biurze rzecznika praw obywatelskich ankieta spełniła bardzo ważną rolę edukacyjną ponieważ dopiero po zapoznaniu się z nią samorządowcy zaczęli się zastanawiać, że danych o które prosi biuro rzecznika nikt w gminie nie zbiera chociaż może powinien. Co wynika z odpowiedzi samorządów na ankietę? 28 procent z nich nie konsultuje własnych działań z organizacjami działającymi na rzecz osób z niepełnosprawnością na 718 zbadanych gmin tylko 123 zbiera jakiekolwiek informacje na temat potrzeb i sytuacji osób z niepełnosprawnością. W tylko co czwartym’ samorządzie jest zatrudniony pracownik przeszkolony do kontaktu z osobami z niepełnosprawnością a szkolenia tego typu odbyły się zaledwie w 19 procentach urzędów. Trochę lepiej przedstawia się sytuacja z dostępnością stron internetowych 35 procent ale problemem są wspominane już także na moim blogu alternatywne metody komunikacji. Nagrania w polskim języku migowym udostępnia 2,5 procent samorządów. Jakiekolwiek materiały drukowane w Brajle..u którym posługują się osoby niewidome spotkamy tylko sporadycznie bo udostępnia je niecały jeden procent urzędów. Dla osób głuchych dobrą informacją jest to że ponad 43 procent samorządów współpracuje z przynajmniej jednym tłumaczem języka migowego. Twórcy raportu interesowali się szczególnie dostosowaniem szkół i wprowadzaniem w nich założeń edukacji włączającej oraz kwestiami późniejszego zatrudniania osób z niepełnosprawnością. W tym przypadku wyniki przygnębiają jeszcze bardziej. Idea edukacji włączającej jest bardzo słabo znana i chociaż 93 procent badanych szkół jest dostępnych dla osób z niepełnosprawnością pod względem architektonicznym to wewnątrz ich uczeń natrafia na innego typu problemy. Brak znających metody pracy z osobami z niepełnosprawnością nauczycieli, brak niezbędnych w edukacji dostosowanych do potrzeb ucznia materiałów , podręczników, czy specjalistycznego sprzętu. W efekcie po ukończeniu szkoły jej absolwent nie potrafi odnaleźć się na rynku pracy. Wpada w dziurę która kończy się albo warsztatem terapii zajęciowej albo całkowitym zniknięciem z rynku. Konkluzja w raporcie jest bardzo jasna. Brak dostępu do edukacji włączającej prowadzi do segregacji na rynku pracy. Problem ten doskonale widać w liczbach. Tylko 23 procent osób z niepełnosprawnością pracuje a dla sześćdziesięciu procent podstawowym źródłem utrzymania jest renta. Spośród pracujących aż 39 procent zatrudnionych jest w zakładach pracy chronionej. Co zatem można z tym zrobić? (W tym momencie potrzeba nam wielkiej i dogłębnej reformy rynku pracy a zwłaszcza przepisów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami-mówiła Anna Drabarz z fundacji aktywizacja. Mamy obecnie paradygmat zatrudniania osób z niepełnosprawnościami, który mówi, że jakość pracy tych osób nie jest do końca równa pracy osób sprawnych. Nie możemy pójść dalej bez reformy prawa a raczej reformy myślenia osób tworzących to prawo) Na poziomie lokalnym jak widać istnieją ogromne bariery utrudniające funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnością. Bierność władz rodzi bierność mieszkańców i w ten sposób koło się zamyka. Moim zdaniem w tej sprawie nic nie zmieni się tak długo jak długo osoby z niepełnosprawnościami nie zaczną wpływać na decyzję samorządowców. Do tego trzeba jednak zorganizować się i przejąć władzę na poziomie gmin i powiatów. Jeśli do tego nie dojdzie cały czas będziemy zależeć od innych i czekać na ich łaskę a jak dobitnie pokazuje raport urzędnicy zupełnie nie myślą o potrzebach obywateli drugiej kategorii, którymi zdaje się dla nich jesteśmy. Zatem bierzcie się wszyscy do roboty i ruszajcie w politykę to może wnioski z raportu przeprowadzonego za dziesięć lat będą radykalnie inne.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.