Zdjęcie przedstawia implant podczas badania rth

Polscy lekarze wszczepili pacjentowi implant biodra i połowy miednicy!

Duży sukces lekarzy z kliniki ortopedii ogólnej, onkologicznej i traumatologii szpitala imienia W. Degi w Poznaniu. Wszczepili pacjentowi implant zastępujący połowę miednicy i biodro.

Rokowania są dobre. Mężczyzna rozpoczął intensywną rehabilitację i jest szansa, że w ciągu roku powinien wrócić do normalnego stylu życia. Zastosowanie implantu miednicy i biodra było konieczne, ponieważ pacjent cierpiał na rozległy nowotwór miednicy. Zazwyczaj w takich przypadkach na całym świecie usuwano połowę miednicy razem z kończyną dolną. Taka operacja skazywała pacjenta na życie na wózku inwalidzkim. Tym razem jednak lekarze z Poznania postanowili powalczyć o nogę chorego. Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej doktor Jacek Markuszewski: Decyzja taka zapadła między innymi ze względu na młody wiek mężczyzny. Sytuacja pacjenta, który trafił do naszej kliniki była dosyć trudna. Był on już wcześniej operowany. Nowotwór był już raz usuwany, a teraz doszło do wznowy.

Amputacja połowy miednicy z powodu bardzo rozległego nowotworu nie daje się nawet zaprotezować w dogodny dla pacjenta sposób. Na szczęście dzięki rozwojowi medycyny pojawiły się możliwości odtwarzania ubytków kostnych za pomocą implantów tworzonych specjalnie dla konkretnego pacjenta. Polscy lekarze zwrócili się więc do amerykańskiej firmy specjalizującej się w produkcji implantów. Jej przedstawiciele zaprojektowali i wykonali specjalną endoprotezę będącą dokładnym odwzorowaniem kształtu i wielkości miednicy pacjenta. Poznańscy lekarze podkreślają, że trudność operacji wynikała z rozległości zmian nowotworowych, a jej innowacyjność i wyjątkowość na wykonaniu rekonstrukcji połowy miednicy i stawu biodrowego z użyciem bardzo dużego dopasowanego do pacjenta implantu.

Skomplikowane było połączenie implantu z pozostałą częścią szkieletu. Na szczęście dzięki temu, że implant był dopasowany idealnie, a odpowiednich pomiarów dokonano na podstawie tomografii komputerowej, podczas zabiegu nienaruszono żadnych struktur układu neurologicznego. Cały proces – od zgłoszenia się pacjenta do szpitala, do momentu operacji trwał sześć miesięcy.

Doktor Markuszewski dodał, że wsczepiony pacjentowi implant jest największym tego typu w Polsce. Od wspomnianej wcześniej amerykańskiej firmy doktor uzyskał informacje, że był to najbardziej innowacyjny i największy projekt jaki zrealizowała. Lekarz wyjaśnił także, że nowotwór miednicy w takim stadium zdarza się rzadko. Jest to zaledwie kilka przypadków w ciągu roku. Pierwotne nowotwory kości stanowią ułamek procenta wszystkich innych nowotworów.

Serdeczne gratulacje dla polskich lekarzy, nie tylko za to, że skutecznie przeprowadzili skomplikowaną operację, ale również za to, że zauważyli w swoim pacjencie człowieka. Nie działali pochopnie, co w polskich szpitalach jest standardem. Nie skazali młodego człowieka od razu na amputację i wózek inwalidzki. Chciało im się poszukać, nie prostego przecież, ale skutecznego rozwiązania. Taka postawa jest w Polsce bardzo rzadka i dlatego zasługuje na specjalne podkreślenie i najwyższą pochwałę. Pacjentowi poznańskiego szpitala życzę dużo zdrowia i mam wielką nadzieję, że pozytywny przykład dany przez kolegów z Poznania uświadomi innym polskim ortopedom, że radykalne cięcie nie zawsze jest jedynym dostępnym rozwiązaniem.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.