Podpiszcie petycję słabosłyszących do Beaty Szydło!

Bardzo zależy nam na tym, żeby mieć taki sam jak wszyscy obywatele dostęp do informacji-opowiada Grzegorz Kozłowski prezes towarzystwa pomocy głuchoniewidomym i polskiej fundacji osób słabosłyszących.
Czego dotyczy petycja którą słabosłyszący skierują do pani premier Szydło?
Zależy nam na tym, żeby zwrócić uwagę pani premier na fakt wykluczenia kulturalnego i odcięcia od informacji osób słabosłyszących. Impulsem do stworzenia petycji była dla nas niedawna sytuacja kiedy pani premier prezentowała publicznie program pięćset plus. Z jej przemówienia powstał oczywiście filmik umieszczony na stronie internetowej kancelarii premiera ale był on dostępny wyłącznie dla osób zdrowych widzących słyszących itd. Nikt kto jest głuchy i posvuguje się nacodzień polskim językiem migowym lub słabosłyszący i w związku z tym potrzebuje napisów nie mógł z niego skorzystać. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że osoby słabosłyszące bardzo często nie są w stanie wychwycić tego co mówi polityk, lektor czy dziennikarz ponieważ to co usłyszą zależy od wyraźności mowy, odległości z jakiej dociera do nich dźwięk i w jakiej znajduje się mówiący do mikrofonu, akustyki pomieszczenia i dźwięków które zaburzają przekaz naprzykład głośnych rozmów innych osób czy hałasu za oknem. Rozwiązaniem tego problemu w przypadku osób całkowicie głuchych jest tłumaczenie na polski język migowy a w sytuacji osób słabosłyszących napisy. Możemy je podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowią napisy do filmów i innych materiałów audiowizualnych które nie są jednak tym samym co napisy polskie w filmach anglojęzycznych. Dobrze zrobione napisy dla osób słabosłyszących są można powiedzieć odwróceniem audiodeskrypcji osób niewidomych. Jeśli ktoś ma problemy ze wzrokiem trzeba mu powiedzieć naprzykład, że bochater filmu wszedł do pokoju a słabosłyszący potrzebuje informacji, że za oknem słychać warkot nadjeżdżającego samochodu. Prawidłowo zrobione napisy zawierają więc zarówno warstwę opisową jak i dialogi. Drugą grupę napisów stanowią te robione na żywo podczas konferencji naukowych, relacji, wywiadów czy wystąpień publicznych. Stosuje się wówczas symultaniczny przekaz tekstowy. Osoba bardzo biegle pisząca na komputerze zapisuje wypowiedź prelegenta, która błyskawicznie wyświetlana jest na ekranie czy rzutniku. _Pomocne są także programy przekształcające mowę na tekst które działają w czasie rzeczywistym. Taką technikę stosuje naprzykład Bbc przy debatach polityków. Widać więc, że dobrych rozwiązań również tych z wykorzystaniem nowoczesnych technologii jest conajmniej kilka ale trzeba wreszcie zdecydować się na konsekwentne stosowanie któregoś z nich i nie można zapominać o dużej grupie obywateli jaką stanowią osoby niesłyszące. Tworząc petycję staramy się zagwarantować ludziom którzy mają problem ze słuchem dostęp do informacji, wywiadów i wystąpień polityków. Nie ma przecież żadnego powodu, żeby byli pod tym względem dyskryminowani a przykład idzie z góry więc jeśli pani premier zadba o napisy jest szansa że inni urzędnicy zrobią to samo.
Napisy są jednak robione w języku polskim a to wyklucza grupę osób które od urodzenia posługują się wyłącznie językiem migowym. Czy zatem nie byłoby lepiej walczyć o tłumaczenia w Pjm?
Ideałem byłoby oczywiście gdyby wszystkie programy w telewizji i wystąpienia publiczne były dostępne i z napisami i w polskim języku migowym. Jak narazie jednak mamy problemy z jakąkolwiek dostępnością a w ponad milionowej grupie osób mających problemy ze słuchem zdecydowaną większość stanowią słabosłyszący. Wliczamy do nich osoby starsze bo jedna czwarta ludzi po sześćdziesiątym piątym roku życia w naszym kraju ma problemy ze słuchem. Ludzi którzy posługują się polskim językiem migowym jest trzydzieści pięćdziesiąt tysięcy i zwłaszcza w przypadku młodszego pokolenia duża część z nich zna również język polski jako drugi język. To duży krok naprzód ponieważ jeszcze w latach dziewięćdziesiątych panowała moda na uczenie dzieci tak zwanego systemu językowo migowego. Jego założenia były szczytne bo miał on łączyć w sobie znaki naturalnego języka migowego i polskie reguły gramatyczne co w założeniu twórców powinno ułatwiać komunikację pomiędzy głuchymi a słyszącymi członkami społeczeństwa. Bardzo szybko okazało się jednak, że system powoduje ogromne zamieszanie w głowach dzieci które w domu używają naturalnego dla siebie języka migowego o zupełnie innej gramatyce i zasadach. W ostatnich latach odchodzi się od systemu i zaczęto prowadzić poważne badania naukowe nad naturalnym dla głuchych polskim językiem migowym. Jest on także podstawowym narzędziem komunikacji w szkołach i ośrodkach natomiast języka polskiego dzieci niesłyszące uczą się w szkole tak jak my naprzykład angielskiego bo nie jest on dla nich pierwszym naturalnym językiem. Taka nauka daje doskonałe efekty ale bardzo długo trwało zanim doszliśmy do tych wniosków. W efekcie społeczność osób z problemami ze słuchem jest bardzo zróżnicowana. Jedni posługują się naturalnym językiem migowym a inni znają tylko system. Różny jest też poziom znajomości języka polskiego i właśnie dlatego napisy wydają się być rozwiązaniem pośrednim które będzie dla wielu osób impulsem do edukacji oraz przypominania sobie pojęć i słów. Jest to rozwiązanie najbardziej uniwersalne. $Pomaga ono także tym wszystkim którzy źle słyszą w hałasie. Można więc powiedzieć, że z napisami jest troszeczkę tak jak z podjazdami dla wózkowiczów. Na początku wszystkim się wydawało, że ,to będzie rozwiązanie tylko dla osób z niepełnosprawnością ale bardzo szybko okazało się, że korzystają z niego też rodzice z dziećmi w wózkach czy osoby starsze. Po raz kolejny widać, że to co pomaga osobom z niepełnosprawnością służy tak naprawdę wszysnkim. Znam sporo osób które będąc zagranicą i czytając napisy w języku angielskim bardzo szybko przyzwyczajały się do nowej gramatyki. Podobny efekt osiągniemy w przypadku osób głuchych w Polsce dzięki napisom.
Jak pan ocenia aktualną dostępność programów i wystąpień?
Nie chciałbym używać drastycznych słów dlatego ograniczę się do stwierdzenia, że jest bardzo źle. Aktualnie obowiązująca ustawa medialna nakłada na nadawców obowiązek dostosowania dziesięciu procent programu do każdego typu niepełnosprawności. Niestety jednak notorycznie łamią oni ten przepis i uważają że owe dziesięć procent odnosi się do wszystkich typów niepełnosprawności razem. W efekcie program z napisami dla słabosłyszących czy audiodeskrypcją dla niewidomych możemy obejrzeć w telewizji tylko sporadycznie. Sytuacją idealną byłoby gdyby programy miały wszystkie dostosowania. Jest to możliwe technicznie. Co więcej osoby które nie potrzebują takich udogodnień i nie chcą oglądać tłumacza języka migowego czy audiodeskrypcji mogłyby te opcje wyłączać ale narazie w Polsce nie ma w ogóle tego tematu ponieważ w pełni dostosowanych programów się nie produkuje.
Gdzie można podpisać petycje?
Serdecznie zapraszam czytelników na facebooka polskiej fundacji osób słabosłyszących oraz na portal petycje.pl. Bardzo ważne jest żeby po podaniu danych zawartych w formularzu kliknąć na link w mailu który przyjdzie do państwa w ramach potwierdzenia. W przeciwnym wypadku państwa głos będzie nieważny a bardzo nam zależy na tym żeby zdobyć jaknajwięcej podpisów. W tej chwili mamy ich ponad sześćset ale akcja cały czas trwa i gorąco zachęcam was wszystkich żebyście wsparli naszą walkę o dostęp do informacji i dostosowanie przestrzeni publicznej do potrzeb osób słabosłyszących. Oto walczy we wszystkich krajach europejska federacja słabosłyszących której jesteśmy częścią i moim wielkim marzeniem jest żeby Polska przestała być krajem na szarym końcu jeśli chodzi o dostępność. Zrobienie napisów do filmu to przy inwestycji wartej grube miliony koszt kilku tysięcy złotych więc z całą pewnością można znaleść na to pieniądze. Powalczmy wspólnie żeby Polska stała się krajem otwartym na potrzeby wszystkich swoich obywateli. Do dostosowań zobowiązuje przecież Polskę konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami. Wiemy, że rząd pracuje nad tak zwaną dużą ustawą medialną. Możnaby przecież w niej zapisać obowiązek dostosowania znacznie większej liczby programów niż te dziesięć procent.
Wróćmy na chwilę do kwestii językowych i spraw edukacji. Jak dzisiaj wyglądają regulacje prawne dotyczące nauki polskiego języka migowego?
W wielu szkołach Pjm czyli naturalny język osób głuchych jest już stosowany. Walka toczy się teraz o to żeby szkoły były dwójęzyczne i nauczały języka polskiego jako obcego. Z pewnością istnieje też konieczność nowelizacji ustawy o języku migowym bo jeśli chodzi o sprawę organizacji kursów i szkoleń to panuje na rynku wolna amerykanka. Właściwie każdy komu wydaje się że już trochę zna migowy może zorganizować kurs tyle że jego uczestnicy tak naprawdę nie dowiedzą się niczego pożytecznego. Dobry tłumacz powinien przecież znać zarówno polski język migowy jak i system językowo migowy a tych umiejętności nie nabywa się w pięć minut. W samym migowym istnieją przecież zasadnicze różnice regionalne wynikające jeszcze z podziału Polski podczas zaborów i wiele osób posługuje się właściwą dla swojego regionu gwarą. Jeśli ktoś z państwa byłby zainteresowany kursem poprowadzonym przez profesjonalistów serdecznie zapraszamy do nas. Uczymy polskiego języka migowego a nasz kurs podzielony jest na trzy poziomy. Po jego ukończeniu bez problemu porozumieją się państwo z osobą niesłyszącą a ta umiejętność staje się coraz bardziej potrzebna zwłaszcza w firmach które chcą docierać do nowych klientów. Ważne jest jednak aby wypracować ogulnokrajowe standardy tak żeby tłumacze przewodnicy osób głuchoniewidomych byli dobrze wyszkoleni.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.