Na zdjęciu znajduje się napis Jak zaplanować inwestycję dostępną dla wszystkich? Standard minimum dostępności budynków, dróg, chodników i środków transportu dla osób z różnymi nieopełnosprawnościami. Na okładce powyżej tekstów tworzących dosyć spory prostokąt na środku, powyżej znadują się piktogramy przedstawiające niepełnosprawnych na wózku, niewidzących, posługujących się językiem migowym i niedowidzących. Opórcz tego na okładce z lewej strony znajduje się symbol osoby niewidzącej z laską.

Poczytajcie o niedostosowanych inwestycjach za unijne pieniądze.

Budynki użyteczności publicznej, strony internetowe a nawet środki transportu finansowane z funduszy unijnych nie są w pełni przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością – opowiada Małgorzata Peretiatkowicz z Fundacji TUS.

Jakie działania podjęła pani fundacja realizując projekt inwestycje dla wszystkich?

Postanowiliśmy sprawdzić w jaki sposób wydatkowane były środki unijne w poprzednim okresie programowania. Wylosowaliśmy dwieście inwestycji na które składały się zarówno te architektoniczne jak również transportowe oraz związane z projektowaniem stron internetowych. Każdą z nich sprawdziliśmy pod kątem dostępności dla osób niewidomych, słabowidzących, głuchych, słabosłyszących, i z niepełnosprawnością ruchową w tym osób poruszających się na wózkach. W efekcie kontroli powstały trzy osobne raporty po jednym dla każdego typu inwestycji. Badając dostępność nie przyjmowaliśmy bardzo ostrych kryteriów, dlatego podzieliliśmy poziom możliwych dostosowań na trzy podstawowy, wysoki i bardzo wysoki.

Wnioski jakie płyną z raportu są bardzo pesymistyczne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę strony internetowe to żadna z nich nie jest dostępna dla osób z niepełnosprawnością nawet na poziomie podstawowym.

Oznacza to że nie zostały zaprojektowane zgodnie z międzynarodowym standardem WCAG 2.0 i nie można ich prawidłowo odczytać. Brakuje np. tekstów alternatywnych umożliwiających odczytanie informacji osobom głuchym a także odpowiednich rozwiązań technicznych dzięki którym strony mogłyby być czytane przez programy udźwiękawiające używane przez osoby niewidome. Jeżeli chodzi o inwestycje architektoniczne to ze 116 odwiedzonych miejsc 70 było całkowicie niedostępnych dla osób z niepełnosprawnością ruchową a tylko pięć z nich jest dostosowanych w stopniu wysokim albo bardzo wysokim. Reszta obiektów dostosowana jest wyłącznie na poziomie podstawowym.

Co w praktyce oznacza podstawowy poziom dostosowań? Czego w takim przypadku może spodziewać się w budynku wózkowicz?

Zgodnie z przyjętymi przez nas dość łagodnymi kryteriami poziom podstawowy dla wózkowiczów oznacza możliwość dostania się do budynku z czyjąś pomocą. W takiej sytuacji drzwi powinny mieć szerokość 70 centymetrów. To zbyt mało aby pokonać taką przeszkodę samodzielnie ale może wystarczyć jeśli ktoś udzieli nam pomocy a nie korzystamy z wózka elektrycznego. Na poziomie podstawowym dopuszczaliśmy także jeden stopień przed wejściem do budynku i dość pochyłą pochylnię. W budynku który uznawaliśmy za jako tako dostosowany musiała być oczywiście winda i choćby minimalnie dostosowana toaleta. Mimo tak niewielkich wymagań 70 inwestycji nie osiągnęło nawet tego poziomu. Barierami nie do pokonania okazały się schody, pochylnie zbudowane pod takim kątem, że niemożliwością było po nich przejechać i budynki bez wind.

Co pani zdaniem powoduje, że osoby projektujące, realizujące i odbierające inwestycje nie respektują praw osób z niepełnosprawnościami?

Dzieje się tak dlatego, że ci którzy projektują nie biorą pod uwagę określonych norm budowlanych a odbierający nie egzekwują ich przestrzegania. Poważnym problemem jest też brak świadomości osób odpowiedzialnych za budowę. Bardzo często nie wiedzą one jak powinna wyglądać dostosowana toaleta albo odpowiednio szerokie drzwi i zakładają, że architekt już to za nich zaplanował. Traktują więc jego wytyczne bezrefleksyjnie i nie zastanawiają się czy spełniają one jakieś normy oraz czy będą funkcjonalne i dostępne dla wszystkich. Częstym argumentem który używany jest przez ludzi odpowiedzialnych za niedostosowaną inwestycję jest (przecież nikt taki do nas nie przychodzi) i tacy ludzie nie zastanawiają się nad tym, że wózkowicze nie odwiedzają ich właśnie dlatego, że nie mają jak wejść do budynku. Jednym z ciekawych przykładów na jaki natrafiliśmy podczas kontroli była doskonale dostosowana i pachnąca nowością sala gimnastyczna do której jednak nie było dla wózkowiczów żadnego   dojazdu. Skolei w filharmonii szczecińskiej wszystkie toalety mają za małe powierzchnie manewrowe,i wózkowicze nie są w stanie z nich skorzystać.

Wróćmy na chwilę do poziomów dostępności. Co w państwa kryteriach oznaczał poziom maksymalny do którego powinno się dążyć?

To był poziom naszych marzeń nieosiągalny praktycznie dla nikogo. stan wyśniony przez osoby z niepełnosprawnością ruchową to świat budynków w których nie ma schodów, drzwi wejściowe są automatyczne i mają co najmniej 120 centymetrów szerokości, świat w którym nie ma żadnych pochylni bo wszystko dostępne jest z tak zwanego poziomu zero, windy mają wejścia 120 centymetrów, powierzchni wewnątrz minimum 120 na 150 a najwyżej położony przycisk na poziomie 140 centymetrów. W toaletach oprócz opisanych wcześniej udogodnień związanych z wejściem powinny znajdować się dwa składane uchwyty po lewej i prawej stronie muszli klozetowej, powierzchnia poruszania się przed muszlą powinna wynosić 150 na 150 a powierzchnie przesiadania się 80 na 70 centymetrów. Chodzi tu o to żeby móc stanąć wózkiem równolegle do muszli i swobodnie się na nią przesiąść. Wysokość muszli powinna wynosić między 46 a 52 centymetry i oczywiście wózkowicz musi mieć także możliwość swobodnego skorzystania z umywalki.

Czy przyjęte przez was kryteria były oparte na standardach międzynarodowych czy na jakiś obowiązujących regulacjach prawnych?

Wyznacznikiem dla nas były standardy które stosujemy od ośmiu lat prowadząc Niepełnosprawnik (www.niepelnosprawnik.pl) czyli wyszukiwarkę miejsc dostępnych. Tworząc Niepełnosprawnik oparliśmy się na standardach berlińskich które dostosowaliśmy do polskich realiów i nieco poszerzyliśmy bo sprawdzamy na przykład również dostępność miejsc w przestrzeni publicznej dla rodziców z małymi dziećmi. We współpracy z Fundacją Vis Maior działającą na rzecz osób niewidomych i słabowidzących oraz Polskim Związkiem Głuchych oddział w Łodzi, którzy również brali udział w tym projekcie, opracowaliśmy standard minimum czyli dokument w którym informujemy jakie rozwiązania powinny być zastosowane aby zapewnić choćby minimalny poziom dostępności osobom ze wspomnianymi niepełnosprawnościami. Chcemy aby ten standard wpłynął na to jak będą wydawane pieniądze unijne w obecnym okresie programowania. Naszym celem jest więc dotarcie do instytucji odpowiedzialnych za rozdawanie pieniędzy i uświadomienie im potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Przedstawicieli tych instytucji zaprosiliśmy na niedawną poświęconą projektowi konferencję i niestety spotkaliśmy się z bardzo małym odzewem.

Co zakłada wasz standard minimum?

W przestrzeni miejskiej oznacza na przykład, że przejścia dla pieszych powinny być pozbawione przeszkód w postaci słupków, donic czy koszy na śmieci. Stanowią one utrudnienie zarówno dla osób na wózkach jak i niewidomych. Przejścia powinny być oznaczone kontrastem i fakturą oraz mieć obniżenie pozwalające na łatwe wjechanie i zjechanie na ulicę i z ulicy. Wszędzie powinna być zamontowana sygnalizacja dźwiękowa która uruchamiałaby się automatycznie bo duża grupa osób z niepełnosprawnościami nie jest w stanie dosięgnąć i odnaleźć przycisku włączającego światła. Znaki drogowe znajdujące się na poziomie 230 centymetrów gwarantują, że osoby niewidome się z nimi nie zderzą. O dostosowaniach budynków wspominałam już wcześniej ale jednym z ciekawych proponowanych przez nas rozwiązań jest dobrze oznakowana tablica informacyjna przed wejściem tak aby każdy miał szansę zorientować się czy trafił do budynku którego szukał. Potrzebne są także miejsca parkingowe dla osób z niepełnosprawnością. Przy okazji kontroli okazało się, że jedenaście miejsc mimo obowiązującego w tym zakresie czytelnego prawa odmówiło wpuszczenia osób z psami asystującymi. Wszystkie te sprawy decydują o tym czy przestrzeń jest dostępna i czy osoba z niepełnosprawnością może się w niej czuć komfortowo i bezpiecznie. Mamy więc nadzieję, że te standardy wymuszą stosowanie już istniejących przepisów oraz uzupełnienie luk prawnych które są ciągle wykorzystywane przez wiele osób pragnących zaoszczędzić pieniądze.

Czy w raporcie znajdziemy jakiś promyk nadziei. Czy we wspomnianych budynkach i inwestycjach udało się znaleźć jakieś pozytywy?

Cieszyć może to, że żadna z inwestycji nie była kompletnie niedostępna dla wszystkich. Oznacza to, że jeśli nawet 70 budynków było nie do użytku przez wózkowiczów to mogły z nich skorzystać przynajmniej osoby niewidome. W przypadku dostosowań dla niewidomych żeby inwestycja otrzymała poziom podstawowy niezbędny był brak drzwi obrotowych.Jeśli w budynku są schody to muszą być one proste , pomieszczenia powinny mieć prostokątny kształt co ułatwia orientację a osoba niewidoma powinna mieć możliwość wejścia do budynku z psem przewodnikiem. Marzeniem są nagrane na nośniki dźwięku komunikaty o miejscu w którym się znajdujemy. Z kolei wśród osób głuchych najwyższym poziomem dostosowań jaki można by sobie wymarzyć jest osoba znająca polski język migowy znajdująca się na miejscu. Na poziomie podstawowym dostosowań głusi potrzebują budynku oznakowanego tablicą informacyjną oraz świetlnej wiadomości przy domofonie o otwarciu drzwi. Bardzo pomogłyby niesłyszącym wskazówki w języku symbolicznym obrazkowym, filmy wideo z napisami w języku polskim czy możliwość skorzystania z tłumacza zgodnie z ustawą w instytucjach których ten obowiązek dotyczy. Z naszego audytu wynika, że w stopniu wysokim i bardzo wysokim dostosowane dla głuchych były zaledwie trzy inwestycje. Trochę lepiej wygląda sytuacja w transporcie. Sprawdzaliśmy inwestycje drogowe, tabory kolejowe tramwajowe i autobusowe. 74 procent inwestycji było dostosowane na wysokim poziomie. Oznacza to że w większości autobusów i tramwajów drzwi mają szerokość 90 centymetrów, pojazdy są niskopodłogowe i można się swobodnie poruszać będąc wewnątrz nich. Hamulce bezpieczeństwa znajdują się na wysokości maksymalnej 140 centymetrów. Nie brakuje też informacji głosowych o przystankach dla niewidomych a wiele peronów oznaczonych jest elementami wypukłymi i kontrastowymi. W przypadku osób głuchych i słabosłyszących największym problemem nie są bariery architektoniczne tylko niemożność skomunikowania się. Istotne jest więc dla nich czy inaczej niż w sposób słuchowy mogą zdobyć informacje. Ważna jest więc informacja tekstowa o numerze linii i trasie na peronach i w wagonie oraz obsługa przeszkolona w języku migowym i świetlny system alarmowy. Lepsze dostosowanie transportu wynika z faktu że wiele firm i miejscowości już dawno temu przyjęło kryteria mówiące o tym jakie warunki musi spełniać kupowany przez nie tabor.

Jaki pani zdaniem jest sposób na to żeby inwestycje były tworzone zgodnie z obowiązującym prawem?

Zagwarantować to może jedynie egzekwowanie przepisów i wyciąganie surowych konsekwencji wobec tych którzy je łamią. Jeśli ktoś musiałby oddać unijne miliony które otrzymał na budowę ponieważ nie wykonał jej zgodnie z polskim i unijnym prawodawstwem to prawdopodobnie dołożyłby wszelkich starań żeby wszystko dostosować. Ci którzy byliby zmuszeni do zwrotu pieniędzy stanowiliby dobrą przestrogę dla innych.. Niezbędna jest także edukacja bo jak pokazuje moje doświadczenie bardzo często nawet inspektorzy nadzoru budowlanego nie mają świadomości że odbierają rzeczy niedostosowane. Musimy więc uświadamiać ludzi i zwracać uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnością do czego świetnie przyczynił się nasz projekt. Został on zrealizowany w ramach programu Obywatele dla Demokracji finansowanego ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (czyli tzw. Funduszy EOG). Szczegółowe informacje o audycie znajdą państwo na stronie www.inwestycjedlawszystkich.pl

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Jeden komentarz: On Poczytajcie o niedostosowanych inwestycjach za unijne pieniądze.

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.