logo igrzysk paraolimpijskich w rio.

Paraolimpiada w Rio zagrożona!

Według brytyjskiego dziennika „The Guardian” problemy finansowe utrudniają organizację Igrzysk Paraolimpijskich w Rio de Janeiro. Znany nam, już ze wcześniejszych wpisów, Philip Craven powiedział, że nigdy w 56-letniej historii Igrzysk Paraolimpijskich Międzynarodowy Komitet nie musiał stawać wobec tak poważnych wyzwań.

Budżet igrzysk został poważnie okrojony, a wpływ na to ma także fakt, że dotychczas sprzedano zaledwie dwanaście procent biletów. Trudności finansowe doprowadziły między innymi do tego, że Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski nie przekazał grantów w wysokości 8 milionów dolarów dziesięciu komitetom krajowym. Może to im uniemożliwić start w Rio. Cięcia w budżecie odbiją się też na jakości obsługi igrzysk, transporcie dla obsługującego imprezę personelu i mediów. Dodatkowo niektóre z zawodów, takie jak szermierka na wózkach, zostaną przeniesione na mniej prestiżowe areny. W celu opanowania trudnej sytuacji Craven podjął współpracę z władzami brazylijskimi. Burmistrz Rio de Janeiro – Eduardo Paes, zapowiedział, że przekaże z miejskiej kasy i funduszy firm państwowych 78 milionów dolarów na wsparcie imprezy.

Problemy ze sprzedażą biletów do Rio są dla mnie zadziwiające. Przypominam, że zarówno cztery lata temu w Londynie, jak i osiem lat temu w Pekinie na trybunach stadionów były tłumy.

Nie zawiedliśmy się. Dotarliśmy do takiego punktu, że możemy być pewni tego, że zorganizujemy naprawdę dobre igrzyska – powiedział Guardianowi Craven. Problemy ze sprzedażą biletów do Rio są dla mnie zadziwiające. Przypominam, że zarówno cztery lata temu w Londynie, jak i osiem lat temu w Pekinie na trybunach stadionów były tłumy. Co się zatem stało w tym roku? Dlaczego w przepięknym Rio nikt nie zwraca uwagi na zbliżające się sportowe zmagania. A może to pytanie powinno brzmieć inaczej: Z jakiego powodu do Brazylii nie ciągnie rozentuzjazmowany tłum kibiców sportu z całego świata?

Wydaje mi się, że jednym z powodów mogą być wybuchające co chwila afery dopingowe, dotyczące zarówno zawodników sprawnych, jak i tych z niepełnosprawnością. W tym roku temat ten stał się dominujący i bardzo wiele osób całkowicie zwątpiło w czystość sportu i uczciwą rywalizację. To bardzo smutne zjawisko, bo zniechęca ludzi do śledzenia zmagań sportowców. Z drugiej jednak strony trudno się dziwić kibicom. Chyba nikt nie chciałby poświęcać czasu na obserwowanie czegoś, o czym z góry wiadomo, że jest w dużym stopniu ukartowane.

Sądzę, że obecna sytuacja, to ostatni dzwonek dla zawodników i nastawionych wyłącznie na zwycięstwo federacji krajowych, aby się opamiętali. Muszą powrócić do korzeni. Muszą pamiętać o tym, że sport to przede wszystkim szlachetna rywalizacja, w której człowiek osiąga sukces zmagając się nie tylko z przeciwnikami, ale także z własnymi słabościami, bez sztucznego wspomagania. Jeżeli ta zasada nie zostanie błyskawicznie przywrócona, to piękna tradycja olimpijska zacznie obumierać i już niebawem nikt nie będzie oglądał, nie tylko paraolimpiad, ale i wszystkich innych zawodów sportowych.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.