Zdjęcie przedstawia Paulinę Gruszecką stojącą na plaży. Paulina uśmiecha się, patrzy w obiektyw, ma długie, rozwiane przez wiatr włoscy.

Ów tekst to dla Was podarek! Kto nie przeczyta ten Jarek!

Dzisiaj wasz redaktor znajduje się w nastroju bardzo poetycznym. Nic w tym dziwnego, bo jestem świeżo po wywiadzie z Pauliną Gruszecką. Ta wspaniała dziewczyna naładowana jest miłością do muzyki, radością życia i całą swoją postawą udowadnia, że lubi świat i ludzi.

Wywiad z nią pojawi się na blogu dzisiaj o siedemnastej, a czytając go dowiecie się między innymi dlaczego Paulina kocha muzykę, jacy ludzie pomogli jej w życiu i karierze o czym opowiadają komponowane przez nią utwory.

Klikając linki umieszczone w tekście będziecie mogli posłuchać pięknych piosenek wykonywanych przez Paulinę. Nie zabraknie też atrakcji dla miłośników gotowania. To druga wielka pasja Gruszeckiej którą dzieli się z innymi prowadząc bloga jazzowe smaki. Jak myślicie jaka potrawa jest popisowym numerem Pauliny? Wszystkich zainteresowanych chcę widzieć u mnie na blogu dzisiaj o siedemnastej. Jestem pewien, że lektura tego tekstu będzie dla was przeżyciem odświeżającym. Naładuje Was pozytywną energią i przekona że warto walczyć o realizację własnych marzeń, bo jeśli ktoś kocha coś robić tak jak Paulina kocha śpiew to prędzej czy później doceniają go inni. Ta pełna optymizmu postawa życiowa jest skrajnie odmienna od tego co pokazuje nam prezes nad prezesami, i stąd właśnie tytuł dzisiejszego wpisu. Nie czytając wywiadu z Pauliną Gruszecką sami sobie szkodzicie, dlatego na koniec powtórzę Wam jeszcze raz: Ów tekst to dla was podarek! Kto nie przeczyta ten Jarek!

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.