Na zdjęciu widać kobietę przytulającą dziecko, w wieku OK 6-7 lat. Po lewej znajduje się napis: Niesiemy nadzieję, stypendia dla rodzin opiekujących się dziećmi w ciężkim stanie klinicznym. Przyjmujemy wnioski do 20 marca pomóż nam dotrzeć do najbardziej potrzebujących. www.dla-dzieci.spes.org.pl

Opiekunowie dzieci przewlekle chorych. Macie szansę na konkretną pomoc! Pospieszcie się i składajcie wnioski!

A jednak są w Polsce ludzie, którzy doceniają znaczenie zindywidualizowanej pomocy. Stowarzyszenie SPES z Katowic przyznaje specjalne stypendia opiekunom dzieci znajdujących się w ciężkim stanie klinicznym. Przyjmowanie wniosków trwa do 20 marca. Program pomocy jest skierowany do dzieci wymagających wsparcia funkcji życiowych za pomocą respiratora lub koncentratora tlenu, karmienia dojelitowego lub pozajelitowego i innych całodobowych zabiegów pielęgnacyjnych i opiekuńczych. Wysokość wsparcia finansowego jest ustalana indywidualnie dla każdej z rodzin po wcześniejszym przeanalizowaniu jej sytuacji materialnej i potrzeb przez pracowników stowarzyszenia.

Pieniądze przyznawane są na rok, a podstawowym celem programu jest trwała poprawa sytuacji życiowej rodziny wnioskodawcy.

Dzięki stypendium rodzina przewlekle chorego będzie miała szansę na zmianę mieszkania lub podwyższenie kwalifikacji zawodowych tych członków rodziny, którzy pracują i zarabiają pieniądze. Świadczenie nie wymaga rozliczania i dokumentowania wydatków. Procedury wzięcia udziału w programie zostały tak zaplanowane by niebyły obciążające dla ubiegających się o wsparcie. Wszelkie formularze i wnioski dostępne są do wypełnienia przez internet na stronie stowarzyszenia, a wszelkie dodatkowe dokumenty rodziny składają dopiero wówczas jeśli zostaną zakwalifikowane do programu.

Jak podkreślił europoseł Marek Plura: W stowarzyszeniu SPES nauczyłem się pomagać skutecznie jako pracownik ośrodka interwencji kryzysowej. Pomoc w tej organizacji jest wyjątkowa bo kompleksowa. Zawsze obejmuje jednocześnie wszystkie obszary troski o człowieka nie tylko poradę socjalną czy prawną, ale także wsparcie psychologiczne a w szczególnych sytuacjach również finansowe. Ta pomoc trafia precyzyjnie tylko tam gdzie jest konieczna ponieważ każda ludzka sytuacja jest dokładnie sprawdzana. Jeśli trzeba pomóc na miejscu to pracownicy stowarzyszenia jadą w Polskę i budują lokalną sieć wsparcia wokół konkretnej rodziny. Chciałbym aby taki był standard publicznej pomocy społecznej, bo SPES to instytucja z Duszą.

W pełni zgadzam się ze słowami europosła. Skuteczna pomoc musi uwzględniać rzeczywiste potrzeby ludzkie i nie może być oderwana od konkretnej sytuacji życiowej. Dzisiaj w Polsce ludzie opiekujący się przewlekle chorymi pracują 24 godziny na dobę tracąc prawo do pracy zawodowej i własnego życia prywatnego. Nie mogą wyjść z domu i spotkać się ze znajomymi, nie mogą wyskoczyć do kina czy teatru, a finansowo zależą od innych członków rodziny, bo to co gwarantuje państwo jest kroplą w morzu potrzeb. Często oprócz pomocy finansowej potrzeba im dobrego słowa czy też dodatkowych rąk do pomocy tak, aby byli w stanie wygospodarować te kilka godzin na odpoczynek i czas dla siebie. Wspaniale że istnieją takie stowarzyszenia jak SPES. bo państwo polskie jak na razie w ogóle nie bierze się za rozwiązanie tego problemu. A wystarczyłoby przecież przeszkolić pracowników pomocy społecznej i zamiast kazać im wertować stosy papierów można by było wysłać ich w teren aby udzielali konkretnej i namacalnej pomocy. Skoro pan poseł marzy o tym, aby model pomocy w Polsce przypominał rozwiązania skandynawskie i uwzględniał faktyczne ludzkie potrzeby to apeluję, żeby przygotował pan odpowiednią ustawę i przekonał kolegów w Sejmie do jej poparcia. Wówczas oprócz stowarzyszeń którym bardzo gorąco gratuluję działalności konkretnej pomocy udzieli państwo, a to zmieni na plus sytuację bardzo wielu rodzin w Polsce.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.