Rycina autorstwa Andreasa Vesalis'a pochodząca z XVI wieku, pokazująca podstawę mózgu.

Operacja Oli Janczarskiej udała się!

Operacja Oli Janczarskiej córki Ewy Błaszczyk zakończona pomyślnie. Stymulator już na swoim miejscu. Teraz wszyscy czekają na efekty jego pracy. Zabieg przeprowadził wspominany we wczorajszym wpisie japoński profesor Isao Morita. Asystował mu ceniony neurochirurg z Polski profesor Wojciech Maksymowicz. Operacja rozpoczęła się o dziesiątej rano, a zakończyła krótko przed trzynastą. Jak się prosi mistrza to po to żeby operował – powiedział profesor Maksymowicz komentując obecność i pracę japońskiego kolegi. Jak dodał zabieg przebiegł zgodnie z planem. Wszystko jest w porządku, podłączone sprawdzone.

Operacja polegała na otwarciu kanału kręgowego, a następnie lekarze wprowadzili elektrodę nad oponę twardą rdzenia kręgowego. Do elektrody przepływa prąd ze stymulatora, który został umieszczony na tułowiu pacjentki.

Prąd ze stymulatora poprzez elektrodę ma efektywnie drażnić struktury pnia mózgu. Stymulator i elektroda połączone są przebiegającym pod skórą przewodem. Co piętnaście minut wysyłana jest do mózgu porcja prądu, co ma wpłynąć na zwiększenie przepływu mózgowego żeby było więcej odżywczej krwi. Dzięki temu neurony, które u chorych przetrwały urazy mają poczuć się lepiej bo będą lepiej odżywione. Stymulacja mózgu ma po pewnym czasie doprowadzić do nawiązania kontaktu z osobami które dotychczas były w stanie minimalnej świadomości.

Za miesiąc lekarze wykonają badania kontrolne. Mama Oli aktorka Ewa Błaszczyk powiedziała, że w trakcie operacji córki zajęła się sprawami kliniki budzik dla dorosłych, bo to najlepsze co mogła zrobić czekając. Przed zabiegiem córki aktorka mówiła iż ma świadomość, że przebywa ona w śpiączce od szesnastu lat co jest obciążeniem, ale zabieg daje nadzieję na nawiązanie kontaktu a lepiej mieć nadzieję niż jej nie mieć. Słynny japoński profesor Morita przyjechał do Olsztyna po tym jak poznał dorobek fundacji Ewy Błaszczyk i zapoznał się z działalnością profesora Maksymowicza i jego zespołu podczas jesiennej konferencji naukowej w Warszawie. Poruszony opieką nad ludźmi w śpiączkach Morita zadeklarował pomoc Polakom i zgodził się nieodpłatnie przeprowadzić pierwsze cztery zabiegi. Zapytany dlaczego nigdzie po za Japonią nie wykonuje się podobnych zabiegów powiedział, że mało jest na świecie specjalistów, którzy zajmują się chorymi w śpiączce, ale profesor Maksymowicz zajmuje się takimi pacjentami i stąd moja obecność w Olsztynie. Dodał że pacjenci po zabiegach wymagają intensywnej rehabilitacji.

Pierwsze efekty wszczepienia stymulatorów mogą być widoczne w badaniach miesiąc po operacji. Morita powiedział, że osoby które były operowane w Japonii po zabiegach były w stanie samodzielnie jeść, pić i nawiązywać kontakt z otoczeniem. Skuteczność zabiegów wynosi około 60 procent. Ewa Błaszczyk zadeklarowała że fundacja A kogo ma zamiar kontynuować pracę nad zastosowaniem u chorych w śpiączkach komórek macierzystych i stymulatorów. Fundacja zbiera pieniądze na kolejne stymulatory by lekarze mogli dokonać następnych piętnastu operacji. Możliwe, że kolejne zabiegi odbędą się w lipcu. Po tych piętnastu w szczepach będziemy występować o działania legislacyjne tak żeby zabiegi były traktowane jako procedura w programie wybudzania ze śpiączki w Polsce. 19 maja profesorowie Morita i Maksymowicz podsumują wykonane zabiegi.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.