Pomnik Psa Dżoka w Krakowie, znajdujący się niedaleko Wawelu.

O psiej wierności, miłości i lojalności.

Z pewnością wielu z was słyszało historię słynnego krakowskiego psa Dżoka. Przez rok czasu nie opuszczał Ronda Grunwaldzkiego w Krakowie czekając na swojego pana, który w tym właśnie miejscu zmarł na atak serca. Przez cały ten czas był dokarmiany przez zaciekawionych i wzruszonych jego zachowaniem mieszkańców grodu Kraka. Dla upamiętnienia tego niezwykłego psa wybudowano w Krakowie pomnik, który przedstawia psa wyciągającego w kierunku widza lewą łapę. Pies znajduje się wewnątrz rozłożonych ludzkich dłoni. Historia Dżoka nie jest jedyną tego typu na świecie.

W latach trzydziestych ubiegłego stulecia ogromną sławę zyskał sobie także japoński Hachiko, który od 1924 roku przez dwanaście miesięcy codziennie odprowadzał swojego pana profesora rolnictwa na Uniwersytecie Tokijskim do pracy. Pies czekał na niego także wieczorami na pobliskiej stacji kolejowej. Gdy profesor zmarł w 1925 roku pies przez kolejne dziesięć lat aż do końca własnego życia chodził w to samo miejsce i oczekiwał na pana. Gdy przypadek Hachiko opisano w japońskiej prasie w roku 1932 stał się dla wielu Japończyków symbolem wierności i lojalności, a japońscy nauczyciele stawiali go za przykład dzieciom jako wzór posłuszeństwa i oddania, które one powinny okazywać rodzicom.

Wspominam o tych dwóch wiernych istotach, dlatego, że dziś około godziny szesnastej będziecie mieli okazję przeczytać dłuższy tekst o psie asystującym osobom na wózkach. To co potrafią te zwierzaki oraz fakt ich wielkiej lojalności wobec właściciela budzi mój wielki podziw i szacunek. Zachęcam was do lektury. Przekonacie się, że pomocna psia łapa to nie żadna przenośnia, tylko kończyna jak najbardziej autentyczna praktyczna i ułatwiająca ludzkie życie.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.