Zdjęcie przedstawia grupę młodych niewidomych tenisistów (kobiety oraz mężczyźni) pozujących do zdjęcia przy siatce, uśmiechających się i trzymający w dłoniach rakiety oraz pomarańczowe piłeczki

Niewidomi polscy tenisiści zbierają na wyjazd na mistrzostwa do Hiszpanii

Pomóżcie kadrze polskich tenisistów z niepełnosprawnością wzroku wyjechać na Mistrzostwa Europy do Hiszpanii. Potrzebują czterdziestu tysięcy złotych i dlatego proszą o wsparcie na platformie polakpotrafi.pl. (link do akcji). Zbiórka trwa tylko do siódmego kwietnia.

Możliwość uprawiania tego sportu jest dla nas nie tylko szansą na zwiększenie ogólnej sprawności fizycznej, ale przede wszystkim umiejętności nabyte na korcie znacząco ułatwiają nam życie codzienne. Dzięki temu łatwiej nam funkcjonować w otaczającej nas rzeczywistości, która nie zawsze jest przyjazna – piszą o sobie sportowcy.

Jak się gra w tenisa nie widząc piłki? Zawodnicy używają specjalnej piłki z dźwiękiem opracowanej przez Japończyka Miyoshi Takei. Jest wykonana z gąbki, a w środku znajduje się mniejsza piłeczka podobna do golfowej, która wypełniona jest śrutem. Wydaje bardzo charakterystyczny dźwięk, który zdradza wszystko – prędkość, kierunek i potencjalne miejsce lądowania. Dzięki temu słuch i wyobraźnia pracują na gigantycznych obrotach i możliwa jest normalna wymiana piłek na korcie.

Pierwszy Międzynarodowy Turniej Tenisa Ziemnego Niewidomych odbędzie się w maju w Hiszpanii. Zebrane pieniądze pozwolą naszym kadrowiczom opłacić koszty przelotu, zakwaterowania i wyżywienia, niezbędne badania lekarskie potwierdzające wadę wzroku, sprzęt, odzież i opłaty startowe. Jeśli uda się zebrać więcej pieniędzy to tenisiści po powrocie ruszą w Polskę promować dyscyplinę wśród osób niewidomych.

Gorąco zachęcam do wspierania inicjatywy naszych sportowców. Znając polskiego ducha i ambicję – jeśli już pojedziemy do Hiszpanii – to ogramy tam wszystkich.

 

Źródło zdjęcia: polakpotrafi.pl

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.