Zdjęcie przedstawia Jerzego Owsiaka, który zaraz zacznie kroić tort, na którym jest serce wielkiej orkiestry oraz są wbite zimne ognie.

Nie żałujcie dziś serc i pieniędzy!

Już dziś 24 wspaniały finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mam wielką nadzieję, że po raz kolejny rekord zostanie pobity i na wstępie wymieniam Wam trzy bardzo ważne powody, dla których warto wspierać orkiestrę. Po pierwsze pomagacie setkom tysięcy, a może nawet milionom dzieci oraz osobom starszym w Polsce. Po drugie macie szansę zrobić coś naprawdę dobrego dla innych i wesprzeć wysiłek tysięcy wolontariuszy zaangażowanych w akcję. Po trzecie wreszcie w tym roku trafia się wyjątkowa okazja żeby zagrać na nosie władzy, która robi wiele aby obrzydzić to piękne przedsięwzięcie i zmniejszyć jego znaczenie.

Dwa pierwsze powody są bardzo dobrze zrozumiałe dla każdego człowieka o dobrym sercu, dlatego szerzej chciałbym omówić powód trzeci. W ostatnich tygodniach w Polsce dzieje się bowiem coś bardzo niepokojącego. Niszczy się wszystkie autorytety, sieje wśród ludzi nieufność wobec innych, a nawet zachęca do tego aby czynnie przeciwstawiali się akcjom, które dotychczas uznawane były przez większość społeczeństwa za pozytywne. Historycznie jest to być może zrozumiałe. Rewolucja ma swoje prawa i nowi władcy usiłują stworzyć odmienny od dotychczasowego porządek i system wartości.

Jednak z punktu widzenia politycznego i społecznego wywoływanie negatywnych emocji wokół działań wielkiej orkiestry świątecznej pomocy jest idiotyzmem już zbyt wielkim i dlatego nie można go pominąć milczeniem.

Jak większość z Was doskonale wie kilka lat temu byłem ofiarą poważnego wypadku i przez czterdzieści dni mogłem zapoznać się z poziomem i dobrodziejstwami polskiej służby zdrowia. Widziałem i czułem na własnej skórze zapyziałe oddziały, stare łóżka, okazjonalnie posiłki nazwijmy to nie pierwszej świeżości oraz połączoną z chamstwem butę większości lekarzy, którzy uznając, że wiedzą wszystko najlepiej wydali na mnie wyrok. Miałem przecież nie chodzić i tylko dzięki determinacji poświęceniu i odwadze moich rodziców mogę dzisiaj śmiać się w twarz tym wybitnym specjalistom. Ten niezwykle przykry ale zapewniam Was, że bardzo realistyczny opis dotyczy ogromnej większości polskich szpitali. I oto na tym przygnębiającym tle pojawia się ktoś taki jak Jerzy Owsiak, który mówi Zróbmy coś pozytywnego. Dofinansujmy szpitale, pomagajmy ludziom, zapewnijmy im nowoczesny sprzęt i godną opiekę. Z wielką determinacją i energią prowadzi działalność już niemal ćwierć wieku. Porywa za sobą miliony ludzi i pokazuje całemu światu, że Polacy potrafią być narodem bardzo wrażliwym i solidarnym. Do wiecznie niedofinansowanych placówek płyną rok w rok miliony złotych. Wydawać by się mogło, że takiemu człowiekowi nie można nic zarzucić i że powinien być obdarzony powszechnym szacunkiem. Nagle jednak zjawiają się rewolucjoniści, pokroju jednego z wiceministrów, którego nazwiska przez litość nie wymienię i mówią, że wprawdzie jeśli ktoś chce to może wesprzeć orkiestrę, ale oni własnych nart by nie dali. Takie gadanie to coś znacznie bardziej niebezpiecznego niż podłość. To wielka bezdenna głupota.

W sensie politycznym działaniem nienormalnym jest osłabianie działalności sponsora systemu, z którym jak dotychczas nie poradził sobie jeszcze żaden rząd. Z punktu widzenia społecznego jest to niezwykle szkodliwe negowanie wysiłku tysięcy ludzi, którzy chcą pomóc innym. Jednocześnie przytoczone przeze mnie słowa sieją w ludziach podejrzliwość i zniechęcają do udzielania pomocy. Trzeba być naprawdę małym człowiekiem, żeby powiedzieć coś takiego publicznie przy czym słowo mały nie odnosi się tutaj bynajmniej do wzrostu ani prezesa Polski ani wyznaczanych przez niego ministrów. Wszyscy normalni ludzie nie ulegną jednak tej propagandzie bo wiedzą, że z orkiestrą było, jest i będzie wszystko w porządku.

Z całego serca zachęcam Was do tego żebyście dzisiaj zagrali na nosie władzy i wrzucili do puszek rekordową ilość pieniędzy. Niech wzorem dla was będzie wyjątkowy chłopiec Łukasz Berezak. Ten wspaniały chłopak mimo iż na co dzień zmaga się z naprawdę poważną chorobą Leśniowskiego-Crohna już kolejny raz kwestuje na rzecz orkiestry. Tacy ludzie budzą mój szczery podziw i szacunek. To pozytywni bohaterowie, którzy pokazują, że w każdym człowieku najważniejsza jest siła serca i chęć do robienia czegoś pozytywnego. Można śmiało powiedzieć, że Łukasz i jemu podobni to nasza elita narodowa. Elita ludzi wrażliwych, dobrych i otwartych na potrzeby innych jakże różna od tej użyjmy tu popularnego politycznego sloganu łżeelity przemawiającej do nas z wysokości wiceministerialnego stanowiska.

Proszę Was drodzy czytelnicy, niech dzisiaj Polska wypełni się ludźmi pokroju Łukasza. Ja sam widząc co w tym roku dzieje się wokół orkiestry postanowiłem wesprzeć ją sumą dużo wyższą niż kiedykolwiek przedtem i Was wszystkich zachęcam do tego samego. Nie mogę się też doczekać światełka do nieba, które zawsze robi na mnie wielkie wrażenie. Bawmy się więc wszyscy dobrze i pomagajmy innym mając w pamięci młodych zwycięzców pokroju Łukasza a nie politycznych frustratów i ponuraków.

Do zobaczenia przy puszkach! Wasz redaktor. Filip Gorszy Sort Zagończyk

_______

fot. Piotr Barbachowski

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.