Obrazek przedstawia okładkę quo vadis z 1897 roku.

Narodowe czytanie Quo vadis dostępne także dla niesłyszących?

Już w najbliższą sobotę w ogrodzie Saskim odbędzie się kolejna edycja narodowego czytania. Tym razem dziełem, którego lekturę rozpocznie para prezydencka, będzie Quo Vadis Henryka Sienkiewicza.

Niezależnie od tego, że rok 2016 jest Sienkiewiczowskim, ponieważ przypada w nim 170 rocznica urodzin i 100 rocznica śmierci pisarza, odnoszę wrażenie, że i bez tych rocznic władza z wielką gorliwością prezentowałaby narodowi twórczość pana Henryka. Weźmy takie Quo Vadis. Prześladowani i torturowani Chrześcijanie ostatecznie triumfują.

Jeśli przyjrzymy się poziomowi umysłowemu naszych władców, to jestem w stanie założyć się o duże pieniądze, że odnajdą ewidentną paralerę z losami Prawa i Sprawiedliwości. Oto ta gnębiona i prześladowana partia, prowadzona przez własnego Chrystusa, a kto nim jest to przecież każdy wie, zatriumfowała nad Polską.

Czytanie odbędzie się w ogrodzie Saskim. Do udziału w wydarzeniu zaproszono wybitnych aktorów, między innymi Ewę Dałkowską, Małgorzatę Kożuchowską, Sonię Bohosiewicz, Dawida Ogrodnika, Tomasza Schuchardta i Jana Nowickiego.

W liście inaugurującym akcję prezydent Andrzej Duda pisze: Gorąco zachęcam wszystkich państwa do wspólnego czytania Quo Vadis 3 września 2016 roku. Chciałbym, aby po raz kolejny narodowe czytanie było dla nas wszystkich czasem inspirujących refleksji, przynoszących radość z kontaktu z prawdziwie wielką literaturą. Narodowe czytanie w Ogrodzie Saskim po raz pierwszy ma być tłumaczone na język migowy. To ukłon w stronę osób niesłyszących i słabosłyszących, ponieważ po raz pierwszy pomyślano o umożliwieniu im uczestnictwa w takim wydarzeniu na równi z innymi obywatelami.

Jeśli dodamy do tego specyficzny i skomplikowany język literacki to Quo Vadis tłumaczone systemem językowo migowym pozostanie dla nich kompletnie niedostępne

Będąc jednak człowiekiem dociekliwym i małej wiary stawiam pytanie, który z języków migowych wybrano. Jeśli naturalny polski język migowy to w porządku. Większość osób niesłyszących będzie w stanie go zrozumieć. Jeśli natomiast promowany przez państwo system językowo migowy, to cały wysiłek tłumaczenia jest bezsensu i pójdzie na marne, ponieważ ludzie niesłyszący mają kłopot ze sztucznie narzucanymi końcówkami gramatycznymi, nienaturalną dla siebie odmianą i nie istniejącymi w ich naturalnym języku słowami. Jeśli dodamy do tego specyficzny i skomplikowany język literacki to Quo Vadis tłumaczone systemem językowo migowym pozostanie dla nich kompletnie niedostępne.

W informacji zapowiadającej wydarzenie nie ma ani słowa o tym, który z języków migowych wybrano. Wykorzystuję więc bloga do tego, aby to pytanie zadać publicznie.

Wam wszystkim natomiast jeśli chcecie dokładnie zrozumieć na czym polega problem komunikacyjny osób niesłyszących i różnica między naturalnym polskim językiem migowym, a sztucznym systemem polecam wpis o problemach komunikacyjnych osób głuchych.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.