Ilustracja przedstawia niebieską kopertę umieszczoną na szarym tle.

Na przejściach będzie bezpieczniej.

Niebieskie koperty dla wózkowiczów i głośniejsze sygnalizatory dla niewidomych. Kiedy? Raczej nie wcześniej niż w lipcu 2017 roku.

Siódmego października mają wejść w życie dwa nowe rozporządzenia zwiększające bezpieczeństwo na drogach osób z niepełnosprawnością.

Nie wdając się w szczegółowe i niepotrzebne dywagacje prawne wynika z nich po pierwsze, że koperty dla wózkowiczów mają być malowane na niebiesko tak, aby ten kto staje tam bezprawnie nie miał już żadnych wątpliwości że popełnia wykroczenie, po drugie, że sygnalizatory dźwiękowe na przejściach ulicznych mają być głośniejsze.

Ta druga sprawa budzi moje szczególne zainteresowanie. Jako osoba niewidoma cieszę się każdym miejscem, w którym sygnalizacja działa. Problem jej głośności występuje jednak nader często. W dyskusji nad nowymi rozporządzeniami Polski Związek Niewidomych usiłował rozwiązać problem postulując, żeby w sygnalizatorach zainstalować dźwięki wypracowane w trakcie badań uniwersyteckich w Poznaniu. Zdaniem przedstawicieli PZN przepisy powinny zawierać szczegółowe techniczne opisy dźwięków wypracowane przez Poznański Instytut Akustyki. Przedstawiciele ministerstwa nie dali się jednak przekonać i uwzględnili jedynie częściowo postulat zwiększenia głośności sygnalizatorów maksymalnie do 90 decybeli. Wydawać by się mogło, że bardziej racjonalnym działaniem byłoby dostosowanie owej głośności do hałasu ulicy i natężenia ruchu, ale to okazało się za trudne.

Cieszmy się jednak z tego co mamy bo i tak jest lepiej. Nowe rozporządzenie wprowadza jeszcze jedną istotną zmianę. Niewidomi piesi mają być informowani głosowo o tym, że sygnalizacja świetlna nie działa. Jestem bardzo wdzięczny politykom za ten pomysł zwłaszcza w kontekście nie działającego już od pół roku przejścia przez ulicę Śródziemnomorską, z którego często korzystam. Kiedy tylko nowe przepisy wejdą w życie zamiast głuchej ciszy przerywanej jedynie jednostajnym szumem samochodów będę mógł usłyszeć coś w stylu sygnalizacja dźwiękowa nie działa albo przejście niedostępne. Łatwiej byłoby je wprawdzie naprawić i udzielać informacji o zmieniającym się świetle, ale skoro przez pół roku mimo licznych telefonów na numer alarmowy się nie udało, to straciłem już nadzieję. Nowe zmiany rzeczywiście nieco poprawiają bezpieczeństwo i w tym kontekście są pozytywne. Szkoda jedynie, że na ich wprowadzenie zarządcy dróg mają czas aż do 30 czerwca 2017 roku, bo doświadczenie życiowe mówi mi że nie doczekamy się ich szybciej niż we wrześniu za dwa lata.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.