Zdjęcie przedstawia Milenę Olszewska podczas turnieju łuczniczego. Stoi bokiem, jest w momencie naciągnania strzały. Na jednym oku ma opaskę.

Na igrzyskach medale zdobywają Ci, którzy udzielali wywiadów na blogu!

Po wczorajszej nocy w stolicy Brazylii jedno nie ulega wątpliwości. Ci, którzy przed igrzyskami udzielali wywiadu na www.kolociebie.com zdobywają medale i to w niezwykłych okolicznościach. Moja rozmówczyni sprzed kilku miesięcy łuczniczka Milena Olszewska wywalczyła brązowy medal po dramatycznym meczu z z koreanką Hwa-SookLee. We wcześniejszych pojedynkach nasza zawodniczka bez problemu pokonywała kolejne rywalki. Jej wyższość musiały uznać Pooja Pooja z Indii 6-2 dla Polki, Wasana Khuthawisap z Tajlandii 6-0 i Ieva Melle z Łotwy 6-0.

W półfinale Milena wpadła na bardzo silną Chinkę Wu Chunyan i przegrała 1-7. Mecz o brąz z Koreanką rozpoczął się dla Olszewskiej doskonale. W pierwszym secie wygrała 27-21 .po fantastycznym strzale w dziesiątkę. W drugiej partii Koreanka walczyła zaciekle, ale przy trzeciej strzale trafiła zaledwie w czwórkę i Polka wygrała do osiemnastu. Gdy wydawało się, że medal jest już tylko kwestią czasu rywalka zerwała się do walki. W kolejnych dwóch partiach pięć razy trafiła dziewiątkę i doprowadziła do wyrównania.

Wszystko miało się więc rozstrzygnąć w piątym secie. Obie zawodniczki strzelały równo. Po dwóch pierwszych próbach było siedemnaście siedemnaście.Trzecią strzałę obie posłały w dziewiątkę.

Ciągle utrzymywał się remis i o wyniku musiał zdecydować baraż, w którym każda zawodniczka ma po jednym strzale. Nasza reprezentantka trafiła w ósemkę i pozostało jej czekać na to co zrobi Koreanka. Ta nie wytrzymała napięcia i posłała strzałę w siódemkę, co dało naszej zawodniczce brązowy medal. Wielkie gratulacje pani Mileno za fantastyczną i jakże skuteczną walkę.
Rafał Wilk znów szybki i skuteczny. Po złocie w czasówce nasz zawodnik zdobył tym razem srebro w wyścigu ze startu wspólnego. Długo prowadził, ale krótko przed metą rywale rozpoczęli zmasowany atak na naszego mistrza. Lepszy o trzy sekundy okazał się Niemiec, Vico Merklein. Z kolei trzy sekundy za Polakiem zameldowali się dwaj Francuzi. Jak widzimy wyścig był więc bardzo wyrównany i niezwykle dramatyczny.

Brązowy medal szpadzistów.

Nasi wojownicy wygrali w spotkaniu o trzecie miejsce z Grekami 45-29. We wcześniejszych spotkaniach pokonali Włochów 45-27 i przegrali z Chińczykami 38-45. W półfinale musieli uznać wyższość Francuzów 28-45.

Rewelacyjne starty kajakarzy.

Wywalczyli złoto i brąz w niecałe dziesięć minut. Najpierw Kamila Kubas wypływała brązowy medal. Po kilku minutach osiągnięcie koleżanki w męskiej odmianie tej samej konkurencji przebił Jakub Tokarz, zostając mistrzem olimpijskim. Tylko trzech kajakarzy na dystansie 200 metrów osiągnęło czas poniżej 52 sekund. Polak wyprzedził Węgra o zaledwie 45 tysięcznych sekundy, a reprezentanta Wielkiej Brytanii o 136 tysięcznych.

Medal Jakuba Tokarza to ukoronowanie niesamowitej życiowej drogi jaką pokonał ten zawodnik. Od zawsze interesował się sportem i jako pełnosprawny zawodnik trenował Judo. W 2004 roku na dyskotece został napadnięty przez bandytów i dźgnięty nożem w kręgosłup. Nie zrezygnował jednak z treningów. Zmienił tylko dyscyplinę. Zainteresował się parakajakami i wczoraj w Rio mieliśmy namacalny dowód na to jak trafny był to wybór.

Brązowa medalistka Kamila Kubas od zawsze trenowała kajakarstwo. W wieku siedemnastu lat miała wypadek samochodowy, który przerwał jej karierę. Od dwóch lat trenuje jednak ponownie i brązowy medal Igrzysk wywalczyła w wielkim stylu. Moim idolem i autorytetem jest każdy kto pomimo upadku wstaje i idzie dalej – powiedziała nasza zawodniczka.

Srebrny medal Karoliny Kucharczyk w skoku w dal.

Pani Karolina nie obroniła złota wywalczonego cztery lata temu w Londynie, ale trzeba przyznać, że robiła wszystko co możliwe aby ponownie zdobyć mistrzostwo olimpijskie. Już w pierwszej serii skoków nasza zawodniczka uzyskała 5 metrów i 7 centymetrów sygnalizując rywalkom, że jest poważną kandydatką do złota. Centymetr bliżej wylądowała znakomita Chorwatka Mikela Ristoski. W drugiej kolejce Ristoski pofrunęła pięć metrów i czterdzieści centymetrów, ale Polka podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Znakomity skok na pięć pięćdziesiąt pięć dał jej ponowne prowadzenie. Niestety w czwartej kolejce reprezentantka Chorwacji oddając fantastyczny skok na odległość pięć sześćdziesiąt siedem ponownie wyprzedziła Polkę. W ostatniej kolejce dołożyła jeszcze dwanaście centymetrów i stało się jasne, że to ona będzie mistrzynią olimpijską Nie szedł mi rozbieg ale i tak cieszę się, że do Polski wracam z medalem – powiedziała po zawodach nasza zawodniczka.

Polacy w Rio zdobyli już 30 medali sześć złotych, czternaście srebrnych i dziesięć brązowych. Znakomite osiągnięcie z Londynu coraz bliżej. Kto wie może wynik 36 medali zostanie osiągnięty już dzisiejszej nocy? Trzymajmy kciuki za naszych reprezentantów.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.