Na zdjęciu znajduje sie przepiękna Iwona Cichosz. Jest to portret. Pani Iwona ustawiona jest półprofilem, ma piękne falowane blond włosy, oraz śliczny uśmiech. Ubrana jest w beżową bluzkę.

Miss Świata Osób Niesłyszących w ekskluzywnym wywiadzie dla kolociebie.com

Występ w Tańcu z Gwiazdami był moim wielkim marzeniem. Dzisiaj przygotowując się do programu i trenując codziennie ze Stefano czuję się bardzo szczęśliwa – opowiada Iwona Cichosz, Miss Świata Osób Niesłyszących i specjalistka do spraw komunikacji w firmie Migam.

Jak wytrzymuje Pani codzienne treningi tańca? Czy nie są zbyt forsujące?
Treningi to wielka przyjemność. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę ćwiczyć i wystąpić w programie razem ze Stefano. Nasza współpraca układa się znakomicie, zwłaszcza, że jako Włoch jest niezwykle ekspresyjny i mnóstwo gestykuluje. Nie mamy więc żadnego problemu z komunikacją i chociaż ciężko pracujemy i codziennie czuję to w nogach to czas upływa nam bardzo przyjemnie. O występie w Tańcu z Gwiazdami marzyłam już od dawna – właściwie od pierwszej edycji tego programu. Teraz będę miała szansę spełnić to marzenie.

Czy ten występ będzie Pani pierwszym zaangażowaniem się w sprawy artystyczne?
Absolutnie nie. Sztuką interesuję się od bardzo dawna. Mam za sobą dziesięć lat współpracy z Teatrem Ulicznym Pinezka. Z tą grupą objechałam niemal cały świat. Zwiedziłam mnóstwo krajów, poznałam inne kultury i muszę przyznać, że teatr bardzo otworzył mnie na ludzi. Wcześniej byłam dość zamknięta w sobie, zwłaszcza, że będąc osobą niesłyszącą od urodzenia byłam narażona na docinki ze strony rówieśników. Kiedy byłam w liceum pojechałam na obóz artystyczny podczas, którego dyrektor Pinezki prowadził zajęcia z pantomimy. Ten sposób, wyrażania siebie, własnych emocji był dla mnie szczególnie interesujący, bo bardzo przypominał moją naturalną komunikację. Gdybym musiała wygłaszać na scenie długie monologi to zapewne zraziłoby mnie to do teatru, ale pantomima mnie do niego przekonała.

Zdjecie przedstawia Panią Iwonępozującą do zdjęcia na błękitnym tle. Jest lekko przechylona do tyłu, na twarzy ma uśmiech, przymkniete oczy oraz podniesiona rękę, odgarniającą włosy z twarzy.

Wspomniała pani o naturalnym dla siebie sposobie komunikacji. Jakiego języka pani używa?
Od urodzenia posługuję się polskim językiem migowym. To język wizualno-przestrzenny używany przez osoby niesłyszące, a jako, że cała moja rodzina jest głucha, to od urodzenia rozmawialiśmy ze sobą właśnie w ten sposób.

Czy zatem nie miała Pani problemów w polskiej szkole, gdzie używany jest będący sztucznym tworem system językowo-migowy?
Po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do tego, że lekcje prowadzone są w innym języku niż ten, którego używam w domu. Ta sytuacja nie była jednak dla mnie ani wygodna, ani naturalna. Wielokrotnie zdarzało się, że tłumaczyłam swoim koleżankom i kolegom to co mówi nauczyciel na polski język migowy. Ten problem nie dotyczy jednak tylko szkół w Polsce. W wielu krajach tworzone są sztuczne systemy komunikacji, bo osobom słyszącym łatwiej jest wymyślić coś zbliżonego do ich reguł językowych niż nauczyć się języka używanego przez osoby niesłyszące. Od kilku lat jednak w szkołach coś drgnęło.

Jeszcze dekadę temu kiedy zwracałam uwagę mojemu logopedzie że system językowo-migowy utrudnia komunikację i nie daje dobrych efektów edukacyjnych, wzruszał tylko ramionami. Kiedy jednak niedawno odwiedziłam swoją szkołę z radością przekonałam się, że nauczyciele zaczęli wreszcie prowadzić zajęcia w polskim języku migowym i rezultaty nauki od razu są o niebo lepsze.

Rozmawiamy w tej chwili korzystając z pomocy tłumacza, ale kiedy wyszła Pani do mnie, aby pomóc mi dojść do siedziby firmy Migam, bez problemu komunikowaliśmy się w języku polskim. Jak udało się Pani osiągnąć tak znakomite rezultaty w nauce mówienia?
To rezultat bardzo ciężkiej i wieloletniej pracy. Przez kilkanaście lat od drugiego roku życia chodziłam do logopedy. Na zajęcia posłała mnie babcia, której bardzo zależało na tym, żebym była niezależna i nie musiała zmagać się na co dzień z poważnymi barierami komunikacyjnymi na jakie natrafiają osoby głuche. Nauka mowy w przypadku osoby niesłyszącej to bardzo poważne wyzwanie. Początkowo trzeba pojąć jak wygląda układ dźwięków, to znaczy jak należy ułożyć język wypowiadając każdą głoskę. Kiedy wymawiamy s czy sz – język ułożony jest wyżej bliżej podniebienia. Powietrze jest bardziej gorące. Kolejnym etapem jest złożenie tych pojedynczych głosek w słowa, więc może Pan sobie wyobrazić jak wiele czasu zajmuje na etapie nauki zbudowanie pierwszych zdań, a później dłuższych wypowiedzi.

Po wielu latach pracy potrafię więc mówić, ale nie jest to naturalny dla mnie sposób komunikacji, więc polskiego fonicznego używam tylko w wyjątkowych sytuacjach. Proszę pamiętać, że język polski jest dla mnie językiem obcym. W szkole powinien być uczony tak jak Pan uczył się np angielskiego. Tymczasem nasze lekcje polskiego wyglądały tak, jakbyśmy na co dzień posługiwali się tym językiem. To fatalny błąd ponieważ nie osiąga się w ten sposób absolutnie żadnych rezultatów. Reguły gramatyczne PJN i języka polskiego są zupełnie odmienne, i to że dzisiaj potrafię dobrze mówić po polsku zawdzięczam własnej determinacji i zainteresowaniu książkami. Pamiętam, że pierwszą książką jaką przeczytałam w wieku trzynastu lat był Harry Potter. Ileż tam było nowych ciekawych słówek. Jakie bogactwo interesujących zdań. Biegałam więc z tą książką i wypytywałam nauczycieli o znaczenie różnych zwrotów, bo zależało mi, żeby dobrze zrozumieć historię najsłynniejszego czarodzieja świata.

Jak ocenia Pani dostęp osób niesłyszących do informacji np w telewizji lub możliwość swobodnego komunikowania się np z policjantem w sytuacji zagrożenia czy urzędnikiem?
W naszym kraju wygląda to bardzo słabo. Zgodnie z ustawą dziesięć procent programów powinno być tłumaczonych i dostosowanych do potrzeb osób głuchych. Jestem absolutnie pewna, że te przepisy nie są przestrzegane. Jeszcze do niedawna nawet te programy, które były dostosowane tłumaczone były na system językowo-migowy, którego większość osób niesłyszących nie rozumie. Bardzo daleko nam do takich krajów jak Chorwacja, gdzie podczas trwania programów pojawiają się napisy z tekstem dialogów przez 24h na dobę.

Jeśli chodzi o załatwianie spraw w urzędzie czy np wzywanie pomocy sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Proszę sobie wyobrazić, że gdyby teraz ktoś w pokoju obok dostał zawału serca to nie mogłabym skorzystać z numeru 112 ponieważ nikt nie byłby w stanie przyjąć ode mnie zgłoszenia.

W Polsce żyje około pół miliona osób, które mają problem ze słuchem. Nie wiemy dokładnie ile z nich posługuje się językiem migowym. Większość z nich jeżeli chce załatwić jakąś sprawę w urzędzie czy szpitalu musi korzystać z usług takich firm jak nasza. Zapewniamy tłumacza online i dzięki temu ułatwiamy komunikację bardzo wielu osobom. Są to jednak usługi płatne, ponieważ jesteśmy zwyczajną firmą działającą na zasadach komercyjnych. Państwo niczego nie refunduje, a urzędy, których pracownicy potrafią migać – choćby w podstawowym zakresie – to nadal wielka rzadkość.

Zdjęcie przedstawia Iwonę Cichosz pozującą na tle pięknego krajobrazu górskiego. Odwrócona jest tyłem. Ma na sobie długą, zieloną suknię, na głowie koronę, spięte włosy oraz dwie podniesione ręce. Stoi na skraju skały.

Wróćmy na chwilę do spraw sztuki, programów i konkursów. w 2016 roku zdobyła Pani tytuł Miss Świata Osób Niesłyszących. Czy planuje Pani udział w kolejnych konkursach, programach lub spektaklach teatralnych?
Wygrana w konkursie to była fantastyczna przygoda. Startowałam w nim po raz pierwszy już w 2008 roku. Wtedy nie udało się wygrać i pozostało we mnie poczucie niedosytu. W zeszłym roku miałam więc nadzieję, że uda mi się poprawić i odnieść zwycięstwo, ale jednocześnie byłam zajęta kręceniem filmu Znaki opartego na faktach z mojego życia. Nie przygotowywałam się więc do konkursu jakoś szczególnie intensywnie. Wygrana sprawiła mi masę radości i dała szansę na występ w Tańcu z Gwiazdami. Co będzie potem – na razie jeszcze nie wiem. Oczywiście, że chciałabym kiedyś zagrać w teatrze. Nie wiem jednak czy to będzie możliwe. Do tej pory w Polsce – jeśli nawet w sztuce pojawiała się postać niesłysząca – to grał ją słyszący aktor lub aktorka, którzy uczyli się na potrzeby spektaklu języka migowego. Marzy mi się, aby zostać pierwszą w Polsce osobą niesłyszącą, która zagra w spektaklu teatralnym. Byłby to pierwszy krok naszego kraju w stronę takich państw jak Norwegia, gdzie istnieje teatr, w którym grają niesłyszący aktorzy, a ich spektakle cieszą się ogromną popularnością.

Myślę, że wiele z problemów osób niesłyszących w Polsce bierze się z braku świadomości osób słyszących, które często nie wiedzą jakie są nasze potrzeby. Od lat staram się uświadamiać i przełamywać bariery. Wierzę, że również mój występ w Tańcu z Gwiazdami przekona ludzi do tego, że niesłyszący są w stanie robić wszystko i żyć pełnią życia. Występy artystyczne i ogólnie sztuka to jedno z najlepszych narzędzi do przełamywania stereotypów, więc jeżeli mój występ zadziała właśnie w ten sposób to będę miała powody do wielkiej satysfakcji.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.