Zdjęcie przedstawia logotyp Ministerstwa Edukacji Narodowej - napis i pod napisem linia prosta, kształt owalny zakończony ostrym końcem, ten sam kształt oraz linia prosta.

Minister Zalewska i jej nowa wypowiedź o systemie edukacji i osobach z niepełnosprawnościami

Minister edukacji Anna Zalewska deklaruje: Jesteśmy gotowi znaleźć rozwiązania służące dzieciom z niepełnosprawnością.
5 Maja przypadał dzień godności osób z niepełnosprawnością intelektualną i z tej okazji minister edukacji Anna Zalewska zorganizowała konferencję prasową. Obiecała na niej, że rząd znajdzie rozwiązania korzystne zarówno dla rodziców jak i dzieci z niepełnosprawnością.

Zapewniała, że doskonale rozumie potrzeby uczniów, i zabłysnęła nawet cytatem o tym, że miarą cywilizacyjną jest to jaki obywatele danego społeczeństwa mają stosunek do osób niepełnosprawnych.

Przyjrzyjmy się temu zdaniu. Pomijając jego oczywistą niepoprawność gramatyczną możemy także dostrzec, że minister wciąż używa pojęcia osoby niepełnosprawne, a nie osoby z niepełnosprawnościami. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to drobna i nic nieznacząca różnica, jednak w przypadku tego rządu używane słowa mówią bardzo wiele o sposobie traktowania ludzi i podejściu do problemu. Otóż używając pojęcia osoba z niepełnosprawnością wypowiadający te słowa człowiek nie ocenia innych przez pryzmat ich problemów zdrowotnych. Przeciwnie. Zwraca uwagę, że tak zwany niepełnosprawny jest człowiekiem jak wszyscy inni, a trudności i bariery jakie musi pokonywać tkwią w niedostosowanym do jego potrzeb i możliwości świecie zewnętrznym. Mogą to być na przykład liczne bariery architektoniczne w przestrzeni miejskiej lub źle funkcjonujący system edukacji.

Kiedy jednak prelegent tak jak pani minister mówi osoba niepełnosprawna kieruje uwagę wszystkich na to, że to z tą osobą jest coś nie tak, że nie pasuje ona do otoczenia, jest inna, stwarza kłopoty i w ogóle trzeba z nią coś zrobić. Oczywiście, że w codziennych rozmowach pojęcia niepełnosprawny czy osoba z niepełnosprawnością używa się naprzemiennie i nikt tak głęboko się nad tym nie zastanawia. Kiedy jednak o niepełnosprawnych mówi pani minister, której współpracowniczka ledwie dwa tygodnie temu proponowała zamknięcie osób z niepełnosprawnością w szkolnych i klasowych gettach to budzi to moje przerażenie. Anna Zalewska zapewnia, że rządowi chodzi między innymi o to, aby żadna złotówka którą dysponują samorządy na edukację osób z niepełnosprawnościami nie poszła na marne. Piękny i szczytny cel, ale jak go zrealizować w praktyce? Czy ministerstwo planuje jakiś sposób kontroli samorządów lokalnych? Czy chce zarządzać finansami przeznaczonymi na edukację centralnie? Tego na razie się nie dowiedzieliśmy. Pani minister twierdzi, że rząd wspiera edukację włączającą i silną integrację. Te słowa stoją w jawnej sprzeczności z niedawnymi oświadczeniami pani wiceminister o potrzebie tworzenia klas zamkniętych. Jaka jest więc prawda o polskim systemie edukacji w kontekście osób z niepełnosprawnościami?

Już wiele na ten temat pisałem także na tym blogu. System edukacji w Polsce jak dotychczas nie jest w stanie realizować modelu edukacji włączającej. Brakuje praktycznie wszystkiego. Wykwalifikowanych nauczycieli znających metody pracy z osobami z niepełnosprawnością, dobrego systemu ich kształcenia, dobrze przygotowanych pedagogów wspomagających, a także specjalistycznego sprzętu który w wielu wypadkach jest uczniowi niezbędny i umożliwia mu normalną pracę. Nie mniejszym problemem jest bariera mentalności. Na uczniów z niepełnosprawnościami patrzy się w polskich szkołach ciągle jak na wielki problem, a nie jak na pełnowartościowych zdolnych ludzi którzy mogą nie mniej niż zdrowi rówieśnicy. Jak widzicie pracy która czeka na wykonanie jest bardzo dużo ale konkretów jak na razie nie widać. Rząd woli organizować briefingi na których politycy ręka w rękę zapewniają, że wszystko jest nieźle, a będzie jeszcze lepiej. Pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz stwierdził, że w najbliższych pracach rządu sytuacja osób niepełnosprawnych będzie miała priorytet. Jeszcze raz pytam panie ministrze. Jaki priorytet? Co to dokładnie znaczy? Zamkniecie tych ludzi w szkołach specjalnych czy wręcz przeciwnie wreszcie dostosujecie dla nich zwykłe szkoły? Bardzo chciałbym poznać odpowiedź na to pytanie ale jak na razie zalewa nas morze frazesów i chyba nie ma na to szans.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.