Zdjęcie przedstawia jaśniewielmożnego redaktora Filipa, w okularach, muszce, eleganckiej marynarce, trzymającego laskę (drewnianą).

Kronika tygodniowa nr 75

Kronika tygodniowa nr 75, 19 listopada 2017.

Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Nie brakowało na nim biało-czerwonych flag ale i transparentów o białej Europie. W Polsce rozgorzała zatem dyskusja czy marsz był bardziej patriotyczny czy brunatny. Kompromitujące nasz kraj obrazy przebiły się także do zagranicznych mediów. W tej niewygodnej medialnie sytuacji cały swój talent objawił minister Mariusz Błaszczak.

Niczego nie widziałem, niczego nie słyszałem, było morze biało-czerwonych i to wszystko – tak w skrócie brzmiała jego wypowiedź.

Gdyby nie ów minister – nie demonizowałbym Marszu Niepodległości. Grupy skrajne, naziści, faszyści czy po prostu kretyni pojawiają się i zdarzają wszędzie. Być może szkoda, że ich największa aktywność przypada na najważniejsze polskie święto państwowe – ale skoro nikt nie potrafi sobie z nimi poradzić – to wykorzystują przestrzeń pozostawioną do rasistowskich i ksenofobicznych popisów.

W każdym normalnym kraju rząd zdecydowanie odcina się od tego typu radykałów. U nas jest inaczej. Organizatorzy zapraszają skazanego przez sąd włoskiego faszystę, on swobodnie przemawia i nikt mu nie przeszkadza. Odpowiedni ministrowie niczego nie widzą. Marsz zostaje uznany za imprezę cykliczną i może być organizowany w tym samym miejscu przez najbliższe cztery lata. Policja wykazuje za to czujność w zupełnie innym miejscu. Zdecydowanie i bez skrupułów zatrzymuje kobietę z Obywateli RP. Policjant mówi do niej – wsiadaj k… – a gdy o sprawie robi się głośno jego kolega występuje na konferencji prasowej i twierdzi, że jest Kulsonem. To nowy przejaw miłości do służby w policji.

Do tej pory widziałem jak policjanci, narażali zdrowie i życie, ale żeby dać z siebie zrobić bałwana przed całą Polską. To chyba pierwszy taki przypadek.

Z całego zachowania rządzących bije więc cicha pochwała postawy dzielnych chłopców narodowców, i tylko cieszyć się należy, że o prawdziwą niepodległość postanowił walczyć prezydent Duda – dzięki czemu mówi głosem normalnego i przyzwoitego człowieka.

Jeżeli zatem Polski rząd nie reaguje to trudno się dziwić że sprawa zauważona jest na forum europejskim. Jeśli dodamy do tego notoryczne łamanie praworządności, to rezolucja przeciwko Polsce powinna być poparta przez każdego komu zależy na poszanowaniu praw obywatelskich i przestrzeganiu konstytucji. Przysłowiową Targowicą nie są więc głosujący za rezolucją posłowie platformy ale ci, którzy łamią wszelkie zasady i naruszają prawo.

Czy w tym całym zamieszaniu okrzykach o zdradzie, wśród chłopców narodowców i, ślepych ministrów jest miejsce dla zwykłego nieagresywnego człowieka? Wypada mi w tym miejscu zacytować słowa Władysława Frasyniuka o Marszu Niepodległości: Przyzwoity człowiek widząc te transparenty po prostu idzie do domu i nie uczestniczy w tym wydarzeniu. Człowiek odważny natomiast zaczyna protestować. I tej odwagi właśnie życzę wszystkim moim czytelnikom.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.