Zdjęcie przedstawia jaśniewielmożnego redaktora Filipa, w okularach, muszce, eleganckiej marynarce, trzymającego laskę (drewnianą).

Kronika tygodniowa nr 72

Kronika tygodniowa nr 72, 29 października 2017.

W poprzednim felietonie narzekałem na niskie płace Polaków. Pisałem go w sobotę bardzo późnym wieczorem a już w niedzielę troskliwa władza znalazła sposób aby podnieść pensje większości Polaków.

Wedle nowej ustawy zaproponowanej przez skazanego i błyskawicznie ułaskawionego Mariusza Kamińskiego ma powstać w firmach funkcja sygnalisty.

Ów zacny człowiek jeśli wykryje nieprawidłowości i doniesie o tym władzom nie będzie mógł być zwolniony, a jeżeli do takiego zwolnienia pod jakimś pretekstem dojdzie, ów zacny człowiek będzie mógł liczyć na dwuletnią odprawę. Wyobraźcie sobie jak wielu sygnalistów wyprodukuje nam ten przepis. Obawiać się jednak należy, że radykalnie zmniejszy się liczba przedsiębiorców bo masa z nich pójdzie siedzieć na 25 lat za oszustwa podatkowe.

Rozochocony jednak tak szybkim odzewem władz na mój apel o wyższe płace ośmielam się złożyć kolejną propozycję. Nie ograniczajmy się tylko do sygnalistów. Powinno również w każdej firmie powstać stanowisko sprawiedliwnika, względnie – chłostnika. Po otrzymaniu od sygnalisty alarmującej wiadomości o milionowych przekrętach dyrektora, sprawiedliwnik brałby bat i chłostał przy pracownikach krwiożerczego kapitalistę, wyzyskującego prawdziwych Polaków złodzieja i naciągacza.

Wyobrażacie sobie jak wielkie wpływy do budżetu państwa zagwarantuje taka polityka? Wreszcie będzie na podniesienie pensji rezydentów na dofinansowanie Służby Zdrowia – a może nawet na armię która w ciągu dziesięciu lat ma być w stanie poradzić sobie z każdym. W końcu – jak wiemy – wystarczy tylko nie kraść żeby zagwarantować Polsce dobrobyt. A może i wśród rezydentów znajdzie się sygnalizator? Zasygnalizuje np jak drogie samochody mają jego koledzy w garażach skompromituje protest, ale dostanie pensji za dwa lata i wreszcie będzie mógł poszaleć.

To naprawdę niesamowite jak posłowie partii rządzącej przesiąknięci są PRL-em i standardami sowieckimi.

Przecież to Pawka Morozow dostał w państwie wiecznego szczęścia medal za donoszenie na własnych rodziców. Wydawać by się mogło, że w wolnej Polsce choć i atak nieufnej wobec wielu obowiązuje jednak minimalny poziom zaufania do własnych obywateli. Nic bardziej mylnego. Jak mawiają strzeżonego Pan Bóg strzeże, a że obecna władza z istotą najwyższą, jest za pan brat to i sygnalista znajdzie swoje miejsce w Czwartej Rzeczpospolitej.

Ciekawe tylko jak długo jeszcze będziemy żyli w tej paranoi i do czego doprowadzi ona zadowolonego z obecnych rządów suwerena.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.