Zdjęcie przedstawia jaśniewielmożnego redaktora Filipa, w okularach, muszce, eleganckiej marynarce, trzymającego laskę (drewnianą).

Kronika tygodniowa nr 76

Kronika tygodniowa nr 76, 26 listopada 2017
Doczekaliśmy się w końcu dnia w którym uchwalane przez miłościwie nam panującą partię ustawy dotkną bardzo bezpośrednio każdego obywatela. Ucierpią wszyscy, ale największymi ofiarami obecnej władzy staną się ludzie tak zwanej klasy średniej. Jak to będzie wyglądało w praktyce? Po pierwsze władza uderza nas po kieszeni. Ustawa o wyższym ZUS-ie płaconym przez nieco lepiej zarabiających może pozwoli zbilansować podobno cudowny budżet ale stanie się to kosztem ludzi, którzy potrafili w życiu znaleźć dobrą pracę i zarobić pieniądze bo jak wiadomo nie od dzisiaj. Jeżeli ktoś ma pieniądze to znaczy, że skądś je ma. Dlaczego więc nie miałby ich oddać państwu?

Jeśli płacący wyższe podatki obywatel się wkurzy będzie próbował dojść swoich praw w sądzie ale tam spotka sędziego wybranego przez upolitycznioną radę sądownictwa a gdy zdesperowany poprosi o pomoc sąd najwyższy okaże się że i tam siedzi dobrze umoszczona pisowska elita. Oburzony takim stanem rzeczy obywatel spróbuje wziąć sprawy w swoje ręce i wystartować w wyborach samorządowych. Cóż kiedy na mocy nowego prawa komitety lokalne mogą wprawdzie startować ale szans na zwycięstwo praktycznie nie mają. Dodatkowo nie ma żadnej gwarancji że głosy oddane na owego obywatela zostaną policzone uczciwie bo liczyć i przyjmować głosy będą zupełnie odrębne komisje.

To rozwiązanie bezpośrednio nawiązujące do tradycji komunistycznej kiedy to w 1947 roku istniała wyborcza szkatułka, wrzucałeś Mikołajczyka wypadał Gomółka.

Nasz obywatel rzucający się coraz bardziej jak zaszczute zwierze zdecyduje się pójść w niedzielę na zakupy żeby chociaż dla przyjemności powydawać pieniądze, które jeszcze mu pozostały z szemranych interesów. Podjeżdża skradzionym samochodem pod supermarket a tu zamknięte bo dobra władza chroni pracowników handlu. Obywatelowi nie pozostaje więc nic innego jak utopić smutki w alkoholu – ale tu również trafia na niespodziankę. W trosce o zdrowie narodu władza zadbała aby nie można go było kupić po 22. W stosunku do Polski Ludowej zmieniła się tylko godzina. Co więc pozostaje biednemu obywatelowi? Siedzieć w domu ze swoją kobietą, nie pracować brać pięćset plus i – ku chwale ojczyzny – robić dzieci.

Ktoś z was pomyśli że to żarty ale niestety to jak najbardziej realny scenariusz. Władza coraz śmielej wkracza w rozmaite prywatne sfery naszego życia. Niedawno przecież Radziwiłł zalecał że mamy się parzyć jak króliki teraz brak handlu w niedzielę pod dyktando kościoła i podobnie nacechowana ideologicznie ustawa o zakazie sprzedaży alkoholu. Stajemy się coraz bardziej PRL-em a jedyna różnica polega na tym że wówczas olbrzymią władzę miał towarzysz partyjny a dzisiaj nad towarzyszem partyjnym, któremu władzy nie brakuje jest ksiądz. Owe nowe ustawy po raz pierwszy tak mocno zabolą większość społeczeństwa i jego antyklerykalna część poczuje, że katolicy próbują jak nigdy dotąd narzucić jej swój światopogląd i własny sposób życia. To musi wywołać bunt. Na razie pewnie ograniczony.

Będziemy mieli więcej pijaczków na ławkach już przed dwudziestą drugą, zakwitnie pokątny handel w niedzielę i święta, ludzie jeszcze bardziej niż dotąd nie będą szanować prawa.

Niestety jednak dynamika tych zmian jest tak duża, że jeszcze kilka tego rodzaju pomysłów władzy a czara goryczy się przeleje i dojdzie do poważnego wybuchu konfliktu społecznego jeżeli nie do rewolucji. Nie można ciągle upokarzać jednej grupy społecznej. Doskonale wiemy z historii jak kończą się podobne eksperymenty. Dziś poseł Kaczyński i jego kołtuński wykluczający innych katolicyzm triumfują. Jutro może uciekać z kraju a atlasy o kotach zamiast w sejmie będzie czytał na emigracji lub jeśli ucieczka się nie powiedzie w więzieniu. Do tego jednak potrzebne jest zwycięstwo zjednoczonej opozycji i w tym kontekście porozumienie Nowoczesnej i Platformy co do wspólnego kandydata w Warszawie napawa optymizmem.

Dzisiaj głupi naród wybrał to głupi naród ma łamaczy konstytucji nie szanujących praw mniejszości, którzy robią wszystko aby utrudnić wolne wybory. Istnieje jednak jeszcze nadzieja, że uda ich się za dwa lata odsunąć od władzy i posprzątać całe to bagno, w które starają się wepchnąć Polaków.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.