Zdjęcie przedstawia jaśniewielmożnego redaktora Filipa, w okularach, muszce, eleganckiej marynarce, trzymającego laskę (drewnianą).

Kronika tygodniowa nr 21

Kronika tygodniowa numer 21, 30 października 2016
Za nami właśnie wybory prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wybory tyleż oczywiste, co groteskowe. W ostatecznej rozgrywce było dwóch kandydatów, aktualny prezes Zbigniew Boniek i ekscentryczny milioner Józef Wojciechowski. Ten ostatni tuż przed głosowaniem groził wycofaniem się, ponieważ nie był zadowolony z elektronicznego sposobu oddawania głosów. Tak przynajmniej brzmiała przyczyna oficjalna. Nieoficjalnie możemy chyba pokusić się o twierdzenie, że pan Wojciechowski przeanalizował sytuację i doszedł do wniosku, że na fotel prezesa po prostu nie ma szans. Trudno zresztą było oczekiwać innego rozwiązania.

Urzędujący prezes Boniek ma za sobą cztery lata dobrego zarządzania i widocznych już na pierwszy rzut oka sukcesów. Reprezentacja Polski awansowała z 78 na 15 miejsce rankingu światowego. Byliśmy organizatorami finału ligi Europy, a w przyszłym roku odbędą się w naszym kraju Mistrzostwa Europy piłkarzy do lat 21. Powstała krytykowana przez wielu, ale jednak funkcjonująca centralna Liga Juniorów.

Wszystko to są niewątpliwe zasługi Zbigniewa Bońka. Co mógł położyć na szali Wojciechowski? Jedną krótką przygodę z footballem, kiedy to jako prezes Polonii Warszawa w ciągu trzech lat wymienił siedemnastu trenerów, a na koniec odsprzedał klub biznesmenowi z Katowic, który spuścił go do czwartej Ligi. Porównanie wypada więc w sposób druzgocący. Po co zatem Wojciechowski kandydował i opowiadał w mediach, że ma większe poparcie niż Boniek? Zgodnie z jego własnymi słowami „mam już wszystko, a teraz zachciało mi się spróbować sił w związku”, miała to być po prostu kolejna zabawka bogatego biznesmena dodająca mu nieco prestiżu i z pewnością otwierająca pole do kilku intratnych interesów.

Cieszę się niezwykle, że tym razem duży chłopiec z grubym portfelem nie otrzyma wymarzonej zabawki. Piłka nożna w Polsce to sport narodowy. Sprawa bardzo poważna, którą żyją miliony kibiców. Zarządzanie związkiem nie może więc spoczywać w nieodpowiedzialnych rękach. Nie może to być człowiek, który jednego dnia zostaje prezesem, a dajmy na to po roku odsprzeda związek komu bądź, bo taki będzie miał kaprys.

Boniek rozumie piłkę i nią żyje. Był doskonałym piłkarzem i dużo słabszym trenerem, ale na stanowisku prezesa sprawdził się znakomicie. Potrafił nawet w dużym stopniu rozwiązać problem wizerunku PZPN tworząc portal łączy nas piłka. Wulgarnych przyśpiewek na stadionach jest znacznie mniej. Nie oznacza to rzecz jasna, że nie ma już żadnych problemów.

Słabość polskich drużyn, szkolenie młodzieży, czy bandytyzm na stadionach, to bardzo poważne wyzwania. Mierzyć się z nimi może jednak człowiek poważny, który udowodnił, że potrafi działać skutecznie. Boniek pokazał że taki właśnie jest, dlatego jego ponowny wybór na stanowisko prezesa bardzo mnie cieszy.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.