Na zdjęciu z lewej strony na krzesle siedzi Korwin - Mikke, z prawej na wózku siedzi Pawłowski. Pomiędzy nimi znajduje się stolik, na nim szklanki z wodą oraz mikrofon. Za nimi znajduje się baner z logotypem Integracji.

Korwin kontra Pawłowski! Ostra debata w Warszawie.

Czy pamiętacie wpis z lutego o skandalicznej wypowiedzi Korwin Mikkego na temat dzieci z niepełnosprawnością intelektualną? Zareagowałem wówczas bardzo ostro, bo polityk w bardzo wulgarny sposób powiedział, że posyłanie tych dzieci do szkoły to celowe obniżanie poziomu edukacji. Mówił między innymi: Nie może być tak że my godzimy się na bredzenie idioty. Posyłanie idioty do szkoły to jest katorga dla tego debila.

Po tej wypowiedzi oprócz krótkiego wpisu przygotowałem także artykuł o mowie nienawiści, który wywołał wśród czytelników burzliwą dyskusję. Podkreślałem, że Korwin sam może być niepełnosprawny psychicznie i że nic nie jest już w stanie mu pomóc. W całym zamieszaniu znalazł się jednak człowiek, który uwierzył że do Korwina można dotrzeć. Prezes Integracji Piotr Pawłowski zaproponował Korwinowi rozmowę w celu nadrobienia zaległości edukacyjnych i przekonania go, że niepełnosprawni nie są w żaden sposób gorsi od innych ludzi. Dyskusja odbyła się wczoraj w warszawskiej klubokawiarni Stacja Muranów. Jej pełny przebieg możecie obejrzeć na portalu www.niepelnosprawni.pl.

Ja podaję tylko niektóre wyjątki, na których podstawie przekonacie się iż mój pesymizm co do stanu umysłu Korwina był uzasadniony:
1 Piotr Pawłowski: Moje pytanie brzmi na ile niepełnosprawność wyklucza np. mnie z tego by chodzić do szkoły, mieć pracę, realizować się jako normalny facet?
Odpowiedź Korwina: Ja jestem osobą niepełnosprawną. Gdybym był sprawny to przebiegałbym setkę w trzynaście sekund, a przebiegam w znacznie dłuższym czasie. Wszyscy są trochę niepełnosprawni. Idealnie sprawnych nie ma. Nie ma najmniejszego powodu żeby pan nie był arcymistrzem w brydża czy w szachy. Jednak przez integrację wy rozumiecie coś innego. Pojęcie integracji odnosi się do szkół integracyjnych. Inwalidztwo fizyczne i umysłowe to są dwa różne przypadki. Nie ma powodów by osoba kaleka czy niepełnosprawna nie uczestniczyła w lekcjach matematyki czy fizyki, natomiast pojawienie się na WF dziecka na wózku jest skandalem i rzeczą niedopuszczalną. Reszta chłopaków nie może grać z pełną siłą, bo musi uważać by tego kaleki nie uszkodzić.

Słowa Korwina są tu kłamliwe i szokujące ponieważ konieczności dostosowywania zajęć sportowych do potrzeb konkretnych osób nikt nie podważa. Nikt też nie domaga się, aby osoby na wózku grały w piłkę razem z pełnosprawnymi kolegami.

Wróćmy do wypowiedzi europosła: Jeszcze gorsze przypadki to dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Poziom klasy się obniża, gdyż musi być dostosowany do najgłupszego dziecka w klasie. Te dzieci są traktowane okrutnie. Nauczyciele tego nie widzą. Nawet jeśli ktoś odrobinę odstaje intelektualnie od reszty klasy to spotyka się z szykanami. Te dzieci są używane przez Unię Europejską jak dzieci przez Niemców pod Głogowem, które były podczas bitwy przywiązywane do machin oblężniczych.

Korwin dziwi się też, że Piotr Pawłowski broniąc szkół integracyjnych bierze udział w ogłupianiu społeczeństwa i niszczeniu cywilizacji mimo iż jest człowiekiem dobrej woli. Na stwierdzenie Pawłowskiego, że rodzice chętnie zapisują dzieci do szkół integracyjnych, bo tam ich pełnosprawne pociechy uczą się wrażliwości i otwartości na drugiego człowieka Korwin odparł, że tacy rodzice są przekupywani różnymi przywilejami. Celowo wprowadza się debili kretynów i idiotów do klas, żeby obniżyć poziom nauczania i żeby ludzie byli głupsi. Dziwi mnie to, że pan człowiek dobrej woli nie widzi, że jest narzędziem w rękach tych którzy chcą zniszczyć naszą cywilizację – dodał.

Myślę, że narzędziem nie jestem, bardziej przejmuje mnie troska o to co się dzieje w naszym kraju – odpowiedział Pawłowski. Jak słucham pana posła to z jednej strony nie wiem skąd taki język związany z osobami z niepełnosprawnością. Celowo to podkreślam nie debil, nie idiota, nie kaleka. Te terminy już nawet nie obrażają, ale nie przystoją osobie, która jest parlamentarzystą. Z drugiej strony gdy myślę o edukacji, to kiedyś rzeczywiście my osoby z niepełnosprawnością byliśmy pochowani po domach.Na argument prezesa integracji, że jesteśmy w zupełnie innych czasach jeśli chodzi o możliwości funkcjonowanie osób z niepełnosprawnością w świecie Mikke odpowiedział, że dzieciom byłoby lepiej funkcjonować w swoim środowisku, dostosowanym do ich poziomu.

W dyskusji nie zabrakło także ulubionych dla Korwina odniesień do Hitlera i Kaliguli. Poruszając temat sportu zauważył że pierwszym, który zorganizował zawody dla niepełnosprawnych gladiatorów był właśnie rzymski cesarz. Następny był Hitler, który zorganizował spartakiadę dla rannych żołnierzy. Ja byłem przeciwny by pokazywać paraolimpiadę w telewizji, gdyż ludzie nie chcą tego oglądać, ponieważ zasadą sportu jest szybciej wyżej mocniej, a człowiek niepełnosprawny nie może być super sprawny i tyle. Po mojej wypowiedzi wszystkie telewizje w Polsce na mnie napadły, ale potem nadeszła olimpiada w Soczi i znów żadna telewizja jej nie pokazała. Piotr Pawłowski zauważył, że igrzyska pokazywały telewizje zagraniczne. Jak ktoś chce pokazywać to niech sobie pokazuje, tylko nie można zmuszać telewizji państwowej, żeby pokazywała za pieniądze publiczne coś czego być może widzowie nie chcą oglądać-odpowiedział Mikke.

Korwina nie przekonywały żadne argumenty nawet takie że na paraolimpiadzie w Londynie z powodu olbrzymiego zainteresowania zabrakło biletów. Zdaniem Korwina świat powinien być taki jak sto dwadzieścia lat temu gdy wszystko oparte było na zdrowym rozsądku i ludzie wszystkie problematyczne kwestie załatwiali sami między sobą.

Co musiałoby się stać by zmienił pan swój stosunek do osób z niepełnosprawnością? – zapytał wreszcie Pawłowski.

Musiałbym upaść na główkę – odpowiedział natychmiast Korwin. Stwierdził także że używa słów typu kretyn czy debil gdyż są krótsze, a jego zdaniem debil i tak się na nie nie obrazi, bo nie słucha tej dyskusji. Słowa te nie będą także obraźliwe dla opiekunów osób z niepełnosprawnością, bo np matka debila ma o wiele poważniejsze problemy na głowie. To słowo niepełnosprawny jest obraźliwe i dlatego ja używam określenia inwalida – powiedział. Pod koniec rozmowy doszedł nawet do wniosku, że nie powinno się integrować osób z niepełnosprawnością ze społeczeństwem gdyż niepełnosprawność może być zaraźliwa. Nikt nie podważy zasady z kim przestajesz takim się stajesz.

Po zakończonym spotkaniu Piotr Pawłowski porównał Mikkego do żeglarza bez portu. Mam wrażenie, że pan poseł zapędził się w jakąś ślepą uliczkę i teraz nie za bardzo wie jak z niej wybrnąć. Wszyscy dookoła mówią że używa języka obraźliwego pejoratywnego przestarzałego i segregującego. Jego podejście do życia nie przystaje do obecnej rzeczywistości do czasu w jakim jesteśmy. Wydaje mi się że jest jednym z samotnych żeglarzy, którzy płyną i sami nie wiedzą do jakiego portu. Jest w zdecydowanej mniejszości jeśli chodzi o tego typu myślenie. Czas na pewnego rodzaju zrewidowanie swojego poglądu. Na koniec europoseł otrzymał broszurę savoir-vivre’u wobec osób z niepełnosprawnością wydaną przez Integrację.

Jeśli jesteście zainteresowani całą dyskusją to możecie ją zobaczyć na youtubie Integracji. Moim zdaniem jednak delikatne słowa Prezesa Pawłowskiego świadczą o wielkiej kulturze oraz o tym, że nie pozbył się do końca złudzeń. Tym co mówił Mikke sam wystawił sobie świadectwo i jego własne słowa chyba są dla was wystarczającym dowodem, że jest to człowiek, który już dawno upadł na główkę. Pochylmy się więc nad nim ze współczuciem, bo jego integracja ze społeczeństwem chyba już nigdy się nie dokona.

____

foto: www.niepelnosprawni.pl.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.