Zdjęcie przedstawia czaszkę wraz z implantem wydrukowaną tehnice druku 3D. Widać czaszkę ze wstawionym innego koloru bio-implantem w szczęce, z tyłu znajduje się drukarka 3D.

Już niedługo będzie można drukować kości!

No może trochę przesadzam z tymi kośćmi, ale dzięki pomysłowym specjalistom z Warszawy jest już możliwe drukowanie implantów, które pomagają w ich odbudowie. Bio-implanty wykorzystano na razie w operacjach zwierząt, ale całkiem prawdopodobne jest, że niebawem przydadzą się także ludziom. Dotychczas jeśli człowiek ulegał wypadkowi, w wyniku którego następował ubytek kości częstym i powszechnym rozwiązaniem medycznym było wszczepianie metalowego implantu. Pozostawał on w ciele pacjenta do końca życia.

Badacze z wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskie jopracowali rozwiązanie, które pomaga odbudować uszkodzoną tkankę kostną.

Przy użyciu drukarki 3D tworzą polimerowe i porowate rusztowanie, na którym po wszczepieniu do ciała pacjenta mogą narastać komórki tkanki kostnej. Bio-implant wykonany jest z materiałów biodegradowalnych, które po pewnym czasie rozpuszczają się. W zależności od użytych do jego wytworzenia materiałów proces ten może trwać od 6 do 24 miesięcy. Po zniknięciu bio-implantu w ciele pacjenta pozostaje zdrowa odbudowana kość. Rzecz jasna każdy z bio-implantów jest przygotowywany i dopasowany do konkretnego pacjenta. Lekarz prowadzący zwraca się do naukowców, dostarcza im obraz z tomografii komputerowej, a badacze korzystając z nowoczesnego oprogramowania opracowują kształt implantu, który następnie drukują na drukarce 3D. Pozwala ona na wykonanie rusztowania o dowolnym potrzebnym konkretnej osobie kształcie.

Na razie implant można stosować tylko w leczeniu zwierząt, ale naukowcy pracują nad tym, żeby był on także dostępny dla ludzi. Wymaga to jednak drogich i czasochłonnych badań klinicznych. Myślę, że bio-implant stanie się już niedługo rozwiązaniem stosowanym powszechnie. Ułatwi to niewątpliwie leczenie wszelkich złamań, kontuzji i problemów kostnych. Współczesna inżynieria materiałowa, technologia i medycyna rozwijają się w tempie tak niesamowitym, że już niedługo pacjent, który ulegnie wypadkowi będzie przewożony nie do szpitala, ale do drukarni gdzie wydrukują mu brakujący fragment kości. Byłoby to wspaniałe, bo zaoszczędziłoby pracy lekarzom w szpitalach byłyby mniejsze kolejki czym od razu mogliby się pochwalić nasi politycy, a pacjenci zapewne żyliby odważniej wiedząc, że w razie jakiś kłopotów mogą liczyć na drukarkę  D. Ta wizja to jeszcze dzisiaj fikcja, ale kto wie czy za kilka lat nie będziemy o niej rozmawiać zupełnie na serio.

 

_______

fot: bio-implant.pl

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.