Już dzisiaj w samo południe audycja w radiowej czwórce o tym jak skutecznie pomagać osobom niepełnosprawnym.

Będę miał wielką przyjemność wystąpić w niej wspólnie z Justyną Kułakowską, niezwykłą dziewczyną z fundacji aktywnej rehabilitacji. Nie zabraknie także informacji o nowinkach na naszym wspaniałym blogu kolociebie.com. Serdecznie zachęcam wszystkich czytelników aby punktualnie o dwunastej włączyli radio na 92 megaherce i poświęcili godzinę na to aby nas posłuchać. Zapewniam Was, że dowiecie się z wyprzedzeniem o bardzo ciekawych materiałach, które ukażą się na blogu w ciągu najbliższych paru dni.

Przekonacie się także dlaczego i jak bardzo ciekawą osobą jest Justyna Kułakowska. Główny temat audycji jak pomagać tylko z pozoru wydaje się być błahy. W rzeczywistości bowiem niemal codziennie możemy obserwować sytuacje zarówno niebezpieczne jak i komiczne które pokazują nam, że ludzie nie wiedzą jak się zachować gdy osoba z niepełnosprawnością potrzebuje wsparcia. Wyobraźcie sobie na przykład, że spokojnie idziecie ulicą, a tu nagle jak spod ziemi wyrasta przed wami żylasta ręka, która zaczyna was ciągnąć w przeciwnym kierunku. Po chwili nieuchronnego szoku chwycili byście pierwszą znajdującą się pod ręką rzecz żeby wyrżnąć nią w łeb złoczyńcę. Tymczasem osoby niewidome które bardzo często padają ofiarą podobnych zabiegów nauczone doświadczeniem przed zadaniem ciosu próbują nawiązać kontakt z napastnikiem, bo bardzo często okazuje się, że jest to Bogu ducha winny dziadek, który chciał tylko pomóc i nie przyszło mu do głowy zapytać, czy ktoś jego pomocy w tym momencie potrzebuje.

Sprawa jednak nie jest tak jednoznaczna. Czasami bowiem interwencja osób trzecich może uratować komuś życie. Pamiętam anegdotę, którą opowiedział mi mój wieloletni przyjaciel, który jest osobą niewidomą i niedosłyszącą. Pewnego dnia wracając z pracy szedł pewnym równym krokiem przed siebie, a z każdym kolejnym metrem zbliżał się do nadjeżdżającego z dużą prędkością tramwaju, którego nie usłyszał. Gdy miał już wejść na tory i tym samym zupełnie nieoczekiwanie zakończyć swoje krótkie życie chwyciło go jakieś siedem par rąk dziarskich dziadków, którzy jak jeden mąż krzyknęli mu do ucha: Nie nie panie kochany!  Pan jest jeszcze młody. Całe życie przed panem! Niech pan tego nie robi, jeszcze wszystko się ułoży!

Dla dziadków było oczywiste, że zgnębiony niepełnosprawnością młodzieniec postanowił popełnić samobójstwo. Zszokowany kolega podziękował panom za ostrzeżenie i uratowanie życia wyjaśniając jednocześnie, że wcale mu się na tamten świat nie spieszyło. Pokazałem Wam na przykładzie dwóch sytuacji, że nie ma jednej skutecznej recepty na pomaganie. Są jednak pewne zasady, których warto przestrzegać aby uniknąć kłopotliwych i nieprzyjemnych dla obydwu stron sytuacji. Jakie to zasady dowiecie się już w południe. Zapraszam Was wszystkich do czwórki! Trzymajcie kciuki za dobry występ Waszego redaktora naczelnego.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.