szczęśliwi siatkarze po wygranym meczu, na zdjęciu widoczny jest Bartosz Kurek oraz reszta drużyny obrócona tyłem

Jesteśmy Mistrzami Świata!

Polska broni tytułu Mistrzów Świata w siatkówce. Zmiażdżyliśmy Brazylię. Po prostu zdmuchnęliśmy ją z parkietu i chociaż – przed turniejem – nikt w to nie wierzył, złote medale i puchar świata przez kolejne cztery lata będą w Polsce.

Wygrana z Brazylią zresztą druga z rzędu w finale mistrzostw świata jest rzeczą historyczną. Pamiętam jak kilkanaście lat temu nasza drużyna wygrała mecz w lidze światowej z Brazylią trzy zero i legendarny trener kanarinhos Bernardo Rezende powiedział z podziwem:

Jeżeli Polski nie ma w czołówce światowej to Brazylii też tam nie ma.

Wówczas był to dla nas wielki komplement bo dopiero aspirowaliśmy do miana solidnej drużyny. Nawet gdy w 2006 roku dotarliśmy do finału mistrzostw bijąc po drodze Rosjan, Brazylia rozstrzelała nas trzy zero i wydawało się że jest po za naszym zasięgiem. Nic bardziej mylnego. Z roku na rok siatkówka w Polsce się rozwijała i rozwijała. Od tamtego czasu zdobyliśmy mistrzostwo Europy a to, że Brazylię można pokonać udowodniliśmy cztery lata temu na własnych parkietach.

Po tak fantastycznym sukcesie przeżyliśmy jednak ostry kryzys. Zmiana pokoleniowa w kadrze nieudane igrzyska co raz to nowi trenerzy wszystko to powodowało, że jadąc na obecne mistrzostwa po cichu marzyliśmy o czwórce. Zaczęliśmy świetnie wygrywając wszystkie mecze w pierwszej fazie turnieju i gdy większość kibiców nabrała optymizmu przydarzyły nam się dwie porażki – sensacyjna z Argentyną i po ciężkim meczu z Francją.

Znów odezwały się głosy zwątpienia i wtedy nasi chłopcy pokazali hart ducha. w decydującym o wszystkim meczu zdmuchnęli z parkietu Serbów – wygrywając trzy zero – awansowali do szóstki by po kilku dniach powtórzyć wynik z tym samym przeciwnikiem.

W ostatnim grupowym meczu z Włochami wystarczyło wygrać jednego seta by wejść do półfinału. Zrobiliśmy to w 20 minut demolując gospodarzy do czternastu.

W półfinale czekali na nas jak zwykle fantastycznie przygotowani mentalnie Amerykanie. To z nimi przegraliśmy na igrzyskach, to oni zwykle są naszym koszmarem. Jednak w Turynie nie było dla nas mocnych.

Wczoraj funkcjonowało wszystko. Wspaniałe ataki Kurka, obrony różnych zawodników, niesamowite bloki. Jankesi walczyli, nawet prowadzili dwa do jednego w setach, ale gdy doszło do tie-breaka to rozpoczęliśmy go od prowadzenia sześć jeden wybijając im z głowy marzenia o finale.

Dziś czekała na nas drużyna legendarna dla całego siatkarskiego świata. O Brazylijczykach mówi się że są w kryzysie ale ten kryzys objawia się tym, że grają w finale Mistrzostw Świata po raz piąty z rzędu, a trzy z tych finałów wygrali. Dzisiaj jednak nie mieli nic do powiedzenia.

W ataku demolował ich skuteczny jak nigdy Kurek, fantastyczne zagrywki posyłał Fabian Drzyzga w obronie rewelacyjnie grał Paweł Zatorski.

Efekt – łatwe trzy zero, które już chyba nikogo nie dziwi ponieważ na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat staliśmy się siatkarską potęgą. Warto zauważyć że z drużyny, która wygrywała mistrzostwo cztery lata temu, ostało się pięciu graczy a więc mamy w kraju fantastyczne młode pokolenie siatkarzy.

W przeciwieństwie do kolegów z boiska piłkarskiego nie paraliżuje ich presja nawet po wygranych setach. Nie zaskakują ich pory rozgrywania spotkań. Nie prześladują ich sędziowie i nie nękają kontuzje bo nawet jeśli tak jak dziś Nowakowski czują jakieś bóle to nie płaczą tylko wychodzą i grają w sposób fantastyczny. To charakteryzuje wielkich mistrzów profesjonalistów pełną gębą.

Siatkarze powinni stanowić wzór dla wszystkich sportowców w Polsce.

Dostarczyli nam masę fantastycznych emocji i wypada im tylko gorąco podziękować.

Przyjdźcie tłumnie na lotnisko aby pogratulować im osobiście. Mamy historyczny, cudowny sukces. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi i tylko jedno siatkarskie marzenie pozostaje niespełnione. Czy uda się je zrealizować za dwa lata w dalekim Tokio? Czas pokaże, ale dziś nie zajmujmy się dywagacjami. Cieszmy się z olbrzymiego sukcesu razem z naszymi wspaniałymi reprezentantami. Polska po raz kolejny Mistrzem Świata i można to powtarzać bez końca.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.