Zdjęcie przedstawia niemolę leżące w łóżeczku, uśmiechające się.

Jeśli nie lubicie grubasów i wydaje wam się, że ten pogląd to wasze autonomiczne zdanie to jesteście w błędzie.

To przekonanie wyrobiły w Was najprawdopodobniej matki jeszcze w czasach Waszego niemowlęctwa.

Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził badania dotyczące stosunku małych dzieci do otyłości. Wynika z nich jednoznacznie, że już na bardzo wczesnym etapie dzieciństwa wasze pociechy przejmują w tej sprawie poglądy swoich najbliższych opiekunów, czyli najczęściej matek. Badacze uważają, że potwierdza to tezę, że kwestia dyskryminowania ludzi ze względu na wygląd to sprawa wychowania, a nie cecha wrodzona. Wyniki badania opublikowano na łamach czasopisma Journal of experimental child psychology.

Profesor Ted Ruffman z wydziału psychologii w Otago w Nowej Zelandii razem z kolegami z Australii i Stanów zjednoczonych obserwowali reakcję 70 niemowląt i małych dzieci na fotografię osób otyłych i tych mających normalną budowę ciała. Twarze postaci były zasłonięte więc dzieci reagowały tylko na sylwetki. Naukowcy jednocześnie poprosili matki o wypełnienie kwestionariuszy oceniających ich postawy wobec otyłości. Wyniki eksperymentu dają do myślenia. Maluchy około jedenastego miesiąca życia wolą patrzeć na ludzi grubszych, ale już w wieku 32 miesięcy czyli niespełna trzech lat preferują zdecydowanie ludzi o średniej budowie ciała.

Ich podejście do otyłości było ściśle związane z tym co na ten sam temat sądziły ich matki.

Im więcej negatywnych postaw wykazywała matka, tym intensywniej jej dziecko odwracało się od zdjęć tęgich osób i sięgało po mające prawidłową masę ciała – opowiada profesor Ruffman. Według profesora pokazuje to niezbicie, że już na bardzo wczesnym etapie rozwoju dzieci chłoną i przejmują postawę najbliższego otoczenia wobec różnych zjawisk społecznych. Sam fakt, że tak się dzieje nie był dla nas zaskoczeniem. Zdziwiliśmy się jedynie, że następuje to tak wcześnie – dodaje naukowiec.

Opisywane postawy rodzą poważne problemy społeczne. Napiętnowane z powodu otyłości osoby są izolowane społecznie, mają niską samoocenę i nie akceptują własnego ciała, co bardzo często prowadzi do rozwoju depresji. Problem otyłości poruszam na blogu dość regularnie, bo problemy ludzkich zachowań wobec wszelkich odmienności bardzo mnie interesują.

Okazuje się bowiem, że człowiek to wcale nie tak autonomiczna istota za jaką każdy z nas chciałby uchodzić. Rodzina, społeczeństwo w którym żyjemy, warunki socjalne, stan zdrowia, zamożność czy bieda wszystko to ma na nas wpływ i kształtuje nasze poglądy. Czy można się zatem dziwić, że to co oczywiste dla jednych jest zupełnie niezrozumiałe dla drugich? Z mojego punktu widzenia na przykład nie ma żadnego znaczenia ile kto ma kilogramów, ważne żeby miał fajny charakter. Jeżeli jednak wśród was czytelnicy są osoby uprzedzone do otyłości to jedną z najlepszych na nią sposobów jest sport.

Zachęcam Was serdecznie do przeczytania dziś popołudniu wywiadu z silną i utalentowaną dziewczyną Justyną Kułakowską, z którą ostatnio miałem przyjemność występować w audycji radiowej czwórki. Opowie ona o jak sądzę dla wielu z Was pewnie nowej dyscyplinie sportu dog frisbee i kto wie może zainspiruje to Was do treningów i rzucenia wyzwania mistrzom? Gdyby tak się stało poczytywałbym to sobie za jeszcze jeden blogowy sukces, więc po lekturze dajcie znać jak Wam się podoba ta dyscyplina.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.