Zdjęcie Rzecznika Praw Obywatelskich w czasie spotkania z bezdomnymi w Paryżu. Zdjęcie wykonane na ulicy, parę osób stoi, a inni siedzą przy bezdomnych na chodniku.

Jak wygląda sytuacja osób bezdomnych w Polsce?

Rzecznik Praw Obywatelskich traktuje problemy osób bezdomnych w sposób priorytetowy, dlatego przy urzędzie Rzecznika został powołany specjalny zespół ekspertów, który monitoruje sytuację prawną osób bezdomnych i działania podejmowane przez instytucje państwowe – opowiada Lesław Nawacki – dyrektor Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się ostatnio do Ministerstwa Pracy Rodziny i Polityki Społecznej z zapytaniem o zabezpieczenie sytuacji osób bezdomnych w kontekście znowelizowanej ustawy o pomocy społecznej.

Który z przepisów budzi wątpliwości Pana Rzecznika?
Znowelizowana ustawa dzieli instytucje pomagające osobom bezdomnym na trzy typy. Wprowadza także zasadę, że w noclegowniach nie mogą przebywać osoby niesamodzielne, wymagające pomocy osób trzecich. Co do zasady uważamy ten przepis za słuszny, ponieważ wielokrotnie zdarzało się, że do noclegowni trafiali ludzie odwiezieni prosto ze szpitala wymagający stałej intensywnej opieki. Problem jednak polega na tym, że odpowiednie instytucje państwowe ze sobą nie współpracują w sposób właściwy.

Osobom bezdomnym pomagają przede wszystkim fundacje i organizacje pozarządowe. Ich przedstawiciele domagają się, aby w przepisach doprecyzować dokładnie kiedy kończy się samodzielność osoby bezdomnej i co w takiej sytuacji należy z nią zrobić.

Dzisiaj odpowiedzialność podjęcia takiej decyzji spada na pracownika noclegowni, który najczęściej nie ma odpowiedniego wykształcenia medycznego. Wyobraźmy sobie, że w mroźną zimową noc przy temperaturze minus piętnastu stopni do noclegowni trafia człowiek, którego pracownik widzi pierwszy raz w życiu. Bardzo trudno jest ocenić na pierwszy rzut oka stan zdrowia i stopień samodzielności takiej osoby, a konsekwencje ewentualnego błędu w ocenie sytuacji mogą być tragiczne. Rzecznik zwrócił więc uwagę na to, że placówki opiekuńczo-lecznicze i domy opieki powinny zdecydowanie ściślej współpracować.

Jak miałoby to wyglądać w praktyce?
W szpitalach mógłby zostać zatrudniony pracownik socjalny do którego zadań należałoby zbadanie sytuacji opuszczającej placówkę osoby samotnej. Kiedy osłabiony chorobą człowiek wychodzi ze szpitala odpowiednie instytucje powinny przecież wiedzieć, czy ma on możliwość samodzielnego realizowania zaleceń lekarzy, czy będzie w stanie np dotrzeć do mieszkania znajdującego się na trzecim piętrze? Pracownik socjalny mógłby także kierować osoby bezdomne do odpowiednich placówek.

Dzisiaj w Polsce mamy ponad tysiąc sto wolnych miejsc w domach opieki społecznej tyle tylko, że większość z nich znajduje się na prowincji, a jak wiadomo problem bezdomności występuje przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich. Dodatkowo osoba bezdomna nie posiada stałych dochodów ze świadczeń, co zmusza gminy do pokrywania ze swojego budżetu pełnych kosztów związanych z jej pobytem w domu opieki czy placówce opiekuńczej. Dla tych placówek oraz władz samorządowych taka osoba nie jest szczególnie pożądana. Jeżeli dodamy do tego fakt, że część bezdomnych przebywających w noclegowniach ukrywa swoje choroby, bo nie chce zostać przeniesiona z noclegowni do innego kompletnie nieznanego miejsca w nowej placówce to zrozumiemy, że mimo istniejącej dobrej regulacji prawnej, realizacja tego założenia w praktyce jest utrudniona.

Jaką odpowiedź otrzymał Pan Rzecznik od przedstawicieli Ministerstwa?
Odpowiedź była utrzymana w tonie uspokajającym. Ministerstwo zapewniło, że ma zabezpieczony odpowiedni limit wolnych miejsc, aby zapewnić osobom bezdomnym nocleg w ciepłym miejscu i posiłek. Rzecznik ma jednak zamiar obserwować czy nowe przepisy poprawiają sytuację osób bezdomnych i w przyszłym roku z pewnością przygotujemy raport na ten temat.

Jak wielu osób w Polsce dotyczy problem bezdomności?
To bardzo trudno oszacować. Przyjmujemy, że tych którzy potrzebują pomocy socjalnej jest obecnie od 30 do 50 tysięcy. Należy pamiętać, że nie każda osoba bez stałego zameldowania jest bezdomna, a ci którzy znajdują się w najtrudniejszej sytuacji życiowej trafiają zazwyczaj pod opiekę, jednej z organizacji zajmujących się tym problemem.

Jak w Polsce wyglądają programy pomagające w wyjściu z bezdomności i czy są kraje na których w tej dziedzinie możemy się wzorować?
Kilka dni temu Pan Rzecznik odwiedził Paryż i zapoznał się z istniejącymi tam systemami wsparcia osób bezdomnych. Wśród nich jest także grupa naszych rodaków, którzy najpierw utracili pracę, a następnie możliwość utrzymania mieszkania. Niewątpliwie system otrzymanego wsparcia na terenie Francji jest atrakcyjniejszy od potencjalnych form pomocy, którą otrzymaliby po powrocie do Polski. Nie chodzi tu bynajmniej o łagodniejszy klimat, ale przede wszystkim o zagwarantowaną opiekę medyczną, wyższy zasiłek i bardzo dobrze opracowany i realizowany program wychodzenia z bezdomności. Francuzi mają możliwość wydatkowania na programy przeciwdziałania bezdomności znacząco większe środki, dzięki czemu istnieją szersze możliwości uczestniczenia w programach edukacyjnych i wychodzenia z bezdomności. Ale przede wszystkim większe możliwości dotyczą zapewnienia mieszkań socjalnych. Bezdomny we Francji jeśli podejmie we współpracy z pracownikiem socjalnym próbę zmiany swojej sytuacji życiowej, to ma realną perspektywę otrzymania mieszkania i zatrudnienia w ramach realizowanego programu pomocy.

W naszym kraju jest to dużo dużo trudniejsze ponieważ wciąż nie mamy przede wszystkim odpowiedniej bazy lokali socjalnych. Główny ciężar pomocy osobom bezdomnym spada w Polsce na organizacje pozarządowe. Tym ważniejsze staje się więc kontrolowanie czy tworzone przez państwo regulacje prawne pozwalają na rozwiązywanie problemów osób bezdomnych w sposób optymalny. Takie działania staramy się realizować w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.