Ilustracja przedstawia symbol paragrafu wpisany w koło na szarym tle.

Jak wygląda dostęp osób z niepełnosprawnością do informacji publicznej?

Dostęp do informacji publicznej to jedno z najważniejszych praw gwarantowanych przez konstytucję. Niestety w Polsce z jego realizacją bywa różnie – opowiada Krzysztof Wiśniewski prawnik Polskiego Związku Niewidomych.

Czym jest informacja publiczna?

Zgodnie z artykułem 61 konstytucji informacją publiczną są wszystkie informacje wytworzone przez organy władzy publicznej lub przez osoby sprawujące władzę. Jest to pojęcie bardzo szerokie i każdy obywatel może domagać się od urzędników udostępnienia na przykład uchwał samorządu planów zagospodarowania przestrzennego czy projektu budżetu. Mamy także prawo dowiedzieć się jakie działania podejmują władze na rzecz ochrony środowiska czy choćby pomocy osobom z niepełnosprawnością. Ustawa zobowiązuje urzędy i instytucje do umieszczania wszelkich informacji publicznych na nośnikach ogólnodostępnych. Chodzi tu o strony internetowe, gazetki, pisma urzędowe etc. Powinna ona znajdować się w miejscu powszechnie dostępnym. Warto jednak wiedzieć, że podstawowym miejscem, w którym możemy znaleźć interesujące nas wiadomości jest biuletyn informacji publicznej.

Czy ów biuletyn czy też biuletyny są dostępne dla wszystkich? Czy dostęp do nich będzie miała osoba głucha posługująca się językiem migowym lub niewidomy korzystający z Brajlea?

Dostępność biuletynów wygląda bardzo różnie. Zależy to od instytucji i jej dbałości o interesanta. Niestety jednak mamy w kraju całkiem sporo miejsc, które albo w ogóle nie posiadają biuletynu albo publikują informacje w sposób bardzo nieprzystępny dla obywateli. Jeśli jednak urzędnik czy instytucja uniemożliwia nam dostęp do informacji mamy prawo złożyć wniosek o jej udostępnienie. Jeśli to nie poskutkuje, sprawa trafia do sądu który z pewnością ochroni nasze prawa gwarantowane przez konstytucje i zmusi odpowiednich przedstawicieli instytucji do udzielenia nam odpowiedzi. W przypadku osób z niepełnosprawnością zagadnienie jest jednak bardziej skomplikowane. Ustawa bowiem dopuszcza możliwość ubiegania się o udostępnienie tylko takiej informacji, która nie została wcześniej opublikowana jeśli więc interesujące nas zagadnienie wisi na stronie internetowej, która z przyczyn technicznych jest niedostępna dla niewidomych lub słabosłyszących to urzędnik zawsze może twierdzić że informacja została przecież opublikowana, a kwestia dostępności nie jest już jego sprawą.

W przypadku udostępniania materiałów w Brajlu lub w innej nietypowej dla ogółu formie wchodzimy w zagadnienie dodatkowych kosztów. Zawarta w ustawie definicja dodatkowych kosztów budzi wiele wątpliwości. Jeżeli potrzebujemy informacji w Brajlu to w zależności od podejścia do tematu poszczególnej gminy urzędnicy mogą od nas zażądać pokrycia kosztów wydruku. Ustawa nie określa precyzyjnie co należy traktować jako dodatkowy koszt i w efekcie dochodzi czasami do sytuacji absurdalnych.

Pamiętam głośną sprawę kiedy to w jednym z urzędów zażądano od interesanta opłaty argumentując, że urzędnik poświęcił na wyszukiwanie informacji dodatkowy czas. Problem jednak polegał na tym, że poszukiwania prowadził podczas standardowych godzin pracy i domaganie się w takiej sytuacji dodatkowych opłat zostało skrytykowane przez naczelny sąd administracyjny.

Jak widzimy pewna uznaniowość i niejednoznaczność przepisów może narażać osoby z niepełnosprawnością na ponoszenie nie zawsze uzasadnionych kosztów. Sąd skrytykował także niektóre gminy, które zamiast publikować na swoich stronach informacje o trybie udzielania informacji publicznych, umieszczały tam cenniki, z których każdy mógł się dowiedzieć ile kosztuje uzyskanie dostępu do informacji publicznej która przecież co do zasady jest bezpłatna.

Czy istnieją jakieś informacje których obywatel nie ma prawa uzyskać?

Do takich należą wszelkie objęte klauzulą tajności, a także znaki chronione czy dokumenty chronione prawem autorskim. Dobrym przykładem może tu być sytuacja kiedy jakieś regulacje są dopiero w fazie tworzenia Wtedy tylko pracownicy konkretnego urzędu mają do nich dostęp. Wyłączone z dostępności są także wszelkie informacje objęte tajemnicą zawodową oraz te dotyczące życia prywatnego osób pełniących funkcje publiczne.

Jaki pana zdaniem powinien być stan idealny czyli poziom dostępności do którego powinniśmy dążyć?

Sądzę, że należałoby doprecyzować kilka przepisów ustawy, które mówią o trybie i formie udostępniania informacji. Myślę że bardzo brakuje zapisu o tym że informacja publiczna powinna być dostępna w sposób dogodny dla obywateli. Ten zapis ułatwiłby korzystanie z rozmaitych rozwiązań alternatywnych takich jak na przykład tłumaczenie na język migowy czy wspomniany Brajl. W innym wypadku jesteśmy skazani na dobrą wolę urzędnika a z nią może być różnie.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Jeden komentarz: On Jak wygląda dostęp osób z niepełnosprawnością do informacji publicznej?

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.