Zdjęcie przedstawia żużlowców jadących w biegu żużlowym. Czterej zawodnicy znajdują się na zakręcie stadionu.

Jak w sekundę zmienia się życie – czyli o wypadku Darcy’ego Warda.

Informacja o tym wypadku gruchnęła jak grom z jasnego nieba i lotem błyskawicy obiegła wszystkie media. Znakomity żużlowiec Australijski Darcy Ward podczas próby wyprzedzenia w piętnastym wyścigu meczu Rosjanina Artioma Łaguty zahaczył o tylne koło jego motoru i z pełnym impetem uderzył plecami w bandę. Diagnoza lekarzy brzmi jak wyrok. Przerwany rdzeń kręgowy na odcinku odpowiadającym za dolne partie ciała. Uszkodzone kręgi szyjne C6 i C7. Rdzeń kręgowy został zgilotynowany. Lekarze podczas wielogodzinnej operacji ustawili i usztywnili przerwane kręgi, ale oceniają, że resztę życia Darcy spędzi na wózku. Żużel jest sportem bardzo niebezpiecznym i niezwykle urazowym. Wypadek Australijczyka nie jest pierwszym tak wstrząsającym wydarzeniem o którym słyszą kibice tego efektownego sportu. Bezwzględność losu i natychmiastowe wywrócenie całego życia do góry nogami robią jednak potworne wrażenie.

Oto bowiem młody człowiek, żyjący niezwykle aktywnie, dużo podróżujący po całym świecie, człowiek któremu udało się robić w życiu to co kochał znajduje się w sytuacji w której nie może nic poradzić na to co się stało a wypadek ma dla niego skutki nieodwracalne.

Sam byłem niegdyś w takim położeniu chociaż moje było prawdopodobnie łatwiejsze ponieważ miałem nadzieję na to, że będę chodzić.Wiem jednak jak bardzo frustrujące jest poczucie zależności i to drążące umysł przekonanie, że nic od ciebie nie zależy. Na szczęście jednak po paru latach wiem także, że ten drugi wniosek jest błędny. Darcy Ward ma teraz przed sobą bardzo ciężką walkę.

Musi stoczyć bitwę, do której przydadzą mu się wszystkie cechy charakteru znakomitego sportowca jakim niewątpliwie jest. Jeśli chce odwrócić nieubłagany los, będzie musiał odbyć niezliczoną ilość trudnych i bolesnych treningów, zmobilizować się do ogromnego wysiłku i zrozumieć, że sukces może przyjść po bardzo, bardzo długim czasie. To ogromne wyzwanie dla człowieka, który jeszcze niedawno ścigał się w zawodach Grand Prix i był uznawany za największy żużlowy talent świata. Jego celem jest jednak teraz rzecz daleko trudniejsza niż zdobycie pierwszego miejsca w zawodach. Musi podjąć próbę stanięcia na nogi lub jeśli to okaże się niemożliwe, nauczenia się aktywnego życia na wózku. Mocno wierzę, że w dobie egzoszkieletów i technologii, które jak widzieliśmy jakiś czas temu pozwalają osobom sparaliżowanym wstawać z wózków Darcy będzie mógł liczyć także na odpowiednie wsparcie techniczne.

Na razie piękny gest w jego kierunku wykonali kibice. Ubrani w barwy klubowe zebrali się w szpitalu pod oknem zawodnika skandując dziękujemy i wracaj do zdrowia. Zebrano także kwiaty dla Warda i karteczki ze słowami otuchy i wsparcia. W odpowiedzi w oknie szpitala na chwilę pojawiły się ręce sportowca wyrażające gesty wdzięczności. Te gesty również świadczą o sile Darcego. W mega trudnej sytuacji nie odcina się i nie zapomina o innych, a kibice pamiętają o nim. To bardzo dobry początek długiej i trudnej drogi do zdrowia a o tym, że może być ona skuteczna przekonuje przypadek naszego żużlowca Krzysztofa Cegielskiego. Jemu też zapowiadano, że po wypadku nie będzie chodził, a jednak po wielu latach długich treningów pojawił się o kulach w studiu telewizyjnym i komentował zawody żużlowe. Wzbudziło to wielką radość i podziw wśród kibiców. Miejmy nadzieję, że historia Darcy’ego skończy się co najmniej tak samo dobrze. Trzymam za niego kciuki i za pośrednictwem bloga przesyłam serdeczne słowa wsparcia i życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia.

 

By Stanisław J. Radziński (pl.wiki – en.wiki) (Own work) [CC BY-SA 2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], via Wikimedia Commons

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.