Zdjęcie Wojewódzkiego Szpitala specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie w całości zrobione w oddali

Dzięki nowatorskiej operacji pacjent odzyskał słuch ale na dalsze zabiegi pieniędzy brak.

Duży sukces krakowskich lekarzy. Jako jedyni w Europie przeprowadzają pionierskie, jednoczesne operacje kanału słuchowego i małżowin usznych. W szpitalu imienia Rydygiera dzięki takiej właśnie operacji słuch odzyskał sześcioletni chłopiec. Niestety szpital przekroczył już limity finansowe i zabieg został zaliczony do tak zwanych nadwykonań. Oznacza, to brak pewności czy Narodowy Fundusz Zdrowia zechce za niego zapłacić i dlatego liczba kolejnych tego typu zabiegów musi zostać ograniczona.

Jednoetapowe operacje przeprowadzane są w Krakowie od czterech miesięcy. Do rekonstrukcji małżowiny usznej lekarze używają specjalnego polietylenowego szkieletu a nie fragmentu żebra pobranego od pacjenta. Ponadto u dzieci powyżej 12 roku życia za jednym razem rekonstruowane są małżowina uszna i przewód słuchowy. Mamy bardzo duże potrzeby. Ponad 20 pacjentów czeka w tej chwili na taką operację – mówiła w środę doktor Anna Chrapusta, ordynator oddziału chirurgii plastycznej i rekonstrukcji oddziału oparzeń. Jesteśmy jedynym ośrodkiem w Europie, który wykonuje jednoczasowo rekonstrukcję jednego narządu. Inny taki ośrodek to prywatna klinika w Los Angeles. Nikt na naszym kontynencie nie gwarantuje kompleksowego leczenia, takiego jakie staramy się zapewnić naszym pacjentom. Do zabiegów kwalifikowane są osoby, które urodziły się z mikrocją czyli brakiem lub niedorozwojem małżowiny usznej albo utraciły ją w wyniku urazu.

Dyrektor do spraw lecznictwa szpitala Rydygiera Bożena Kozanecka powiedziała, że szpital z powodu nadwykonań musi ograniczać między innymi operacje uszu. Do końca czerwca mamy 23 procent nadwykonań czyli świadczeń ponad kontrakt z NFZ. Nie wynikają one ze złego planowania zabiegów ale z faktu, że wzrosła liczba nagłych nieprzewidzianych operacji w ramach ostrego dyżuru replantacyjnego dla całej Polski.

Zdaniem pani dyrektor rozwiązaniem problemu mógłby być inny sposób rozliczania świadczeń osobna płatność za zabiegi planowe i za przypadki nagłe. Inny pomysł to stworzenie programu specjalnego, który pozwoli prowadzić nowatorskie operacje. Kozanecka podkreśliła, że specjaliści z jej szpitala odnieśli sukces dzięki któremu pacjenci nie muszą szukać pomocy zagranicą. Od października w ramach nowej reformy służby zdrowia funkcjonować będzie sieć szpitali, w ramach której placówki otrzymają należność za świadczenia ryczałtem. Problem mogą mieć te szpitale, które już teraz mają nadwykonania.

Rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ Aleksandra Kwiecień powiedziała, że finansowanie świadczeń zrealizowanych przez szpital ponad limit nie leży w obowiązku funduszu. Może on zapłacić jeśli będzie miał jakieś dodatkowe pieniądze ale świadczenia nie muszą być zapłacone w stu procentach. Pani rzecznik dodała, że w ciągu ostatnich trzech lat kwoty wypłacane oddziałowi krakowskiego szpitala ciągle wzrastały a nadwykonania np za rok 2015 zostały pokryte w stu procentach.

Sami zobaczcie grodzy czytelnicy. Niby informacja miała dotyczyć nowatorskich i ratujących słuch pacjentów operacji a jednak ponad połowa jej treści dotyczy kasy i przepychanek na linii szpital – NFZ. Wszystko to dzieje się jeszcze przed wprowadzeniem reformy. Czy wyobrażacie sobie już ten pierdolnik, który nastąpi jak tylko nowe zasady wejdą w życie? Tak przy okazji zgadnijcie na kim się to odbije w pierwszej kolejności?

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.