Zdjęcie przedstawiające model drukarki 3D.

Drukowanie leków już możliwe i oficjalnie dozwolone.

Na razie tylko w Stanach Zjednoczonych, gdzie tamtejsza Agencja Żywności i Leków zdecydowała się dopuścić wytwarzania konkretnego leku na padaczkę za pomocą drukarki 3D. Wcześniej ta sama instytucja dopuszczała wytwarzanie metodą 3D innych wyrobów medycznych, takich jak protezy drukowane zgodnie z potrzebami konkretnego pacjenta lub modele szczęki zębów. Lek będzie dostępny na rynku w pierwszym kwartale roku 2016.

Druk metodą 3D pozwala między innymi na precyzyjniejsze dawkowanie leku. Odpowiednią dawkę wybieramy na komputerze, przed uruchomieniem drukarki.

Naprawdę to wszystko zaczyna wyglądać coraz ciekawiej. Jeszcze moment i doczekamy się dnia, kiedy będzie można wydrukować myśli. Wystarczy na przykład, że przypomnę sobie, iż dzisiaj muszę swoim Czytelnikom dostarczyć ciekawej informacji. Nie będę musiał przekopywać internetu, rozmawiać z ludźmi, czy jechać robić relację. Wystarczy, że nacisnę odpowiedni przycisk na jakimś myśloprąpterze i odpowiednia ilość fascynujących wydarzeń sama się wydrukuje. Mam jednak nadzieję, że dzień ten nie nadejdzie tak szybko, bo z chwilą upowszechnienia się takich możliwości do czego będą potrzebni redaktorzy tacy jak ja?

______

FOTO: Bart Dring

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.