Obraz przedstawia starą, drzeniącą kobietę. Staruszka siedzi, w ręku trzyma książkę, na głowie ma chustę. Obraz jest utrzymany w ciemnej tonacji, jasna jest chusta oraz książki. Jedna na kolanach, a druga na stole obok siedzącej.

Drogi seniorze! Żyj zdrowo i nie bierz leków. Prosi cię o to ojczyzna!

Seniorzy niespecjalnie szybko będą mogli cieszyć się darmowymi lekami. Pierwsze z nich mają się pojawić dopiero we wrześniu, a i tak ich lista jest bardzo ograniczona. Wykaz bezpłatnych leków ma być ogłaszany przez ministra zdrowia i aktualizowany co dwa miesiące. Przepisać je pacjentowi będzie mógł wyłącznie lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, co przecież automatycznie zmniejszy krąg osób mogących skorzystać z tej formy pomocy. Pacjent będzie musiał najpierw odczekać swoje w długiej kolejce.

Jak tłumaczy resort zdrowia projektu nie można rozszerzyć na lekarzy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej z powodu braku systemu informatycznego. Minister zdrowia uważa także, że pozostawienie przepisywania leków w rękach lekarza rodzinnego pozwoli uniknąć sytuacji, w której różni specjaliści przepisują te same środki, a chory zaczyna ich nadużywać szkodząc sobie i przy okazji budżetowi państwa. Jeżeli nie będzie zbyt wielu nadużyć lista darmowych leków ma być konsekwentnie wydłużana zapowiedział Konstanty Radziwił. W 2016 roku na realizację tego projektu przewidziano 125 milionów złotych. W kolejnym 164, a kwota która ma być docelowo wydana do roku 2025 wyniesie ponad osiem miliardów złotych.

Przypomnijmy że darmowe leki dla osób po siedemdziesiątym piątym roku życia to kolejna z obietnic wyborczych PISu. Przy próbie jej realizacji podobnie jak w przypadku projektu pięćset plus bardzo szybko okazało się, że budżet nie jest z gumy i nie może wytrzymać takich obciążeń. Zamiast więc leków dla wszystkich mamy tylko niektóre leki i tylko dla tych, którym uda się wepchnąć do lekarza rodzinnego.

Oczywiście dobrze, że pewna grupa osób będzie się mogła poczuć bezpieczniej i lepiej zadbać o zdrowie, ale przyznajcie, że ustawa uchwalona w takim kształcie nie ma nic wspólnego z równością i sprawiedliwością społeczną, a przecież według posłów partii rządzącej to właśnie te wartości są dla nich najważniejsze.

Moim zdaniem dużo bardziej uczciwe byłoby uzależnienie korzystania z darmowych leków od sytuacji ekonomicznej pacjenta. Nie każdy potrzebuje pomocy, bo część osób dysponuje wystarczającymi środkami aby skutecznie zadbać o zdrowie. Pomoc potrzebna jest tym w sytuacji najtrudniejszej, a więc tak jak w przypadku rent i innych świadczeń powinna być zindywidualizowana. Niestety takie rozwiązanie wymagałoby zauważenia konkretnego człowieka i przeanalizowania jego sytuacji, a na to jak zwykle naszego państwa nie stać nie tylko w sensie ekonomicznym ale i mentalnym. Żyjemy w epoce powrotu socjalizmu wprowadzanego przez partię, która przynajmniej oficjalnie odżegnuje się od wszystkiego co jest związane z PRL, no może z wyłączeniem Stanisława Piotrowicza, ale to przecież mąż stanu.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.