Na obrazku znajduje sie wstążka w kolorowe puzzle (żółte, czerwone, jasny i ciemny niebieski), jest to znak solidarności z osobami chorymi na autyzm. Wzór puzzli symbolizuje złożoność spektrum autystycznego.

Dorośli ludzie z autyzmem, do dzisiaj bez wsparcia państwa.

15 listopada w sejmie odbyło się posiedzenie grupy parlamentarnej do spraw autyzmu. Przewodniczyła mu posłanka PiSu Bernadeta Krynicka. Pragnę przytoczyć wam kilka wypowiedzi rodziców dorosłych dzieci z autyzmem, abyście mogli lepiej wyobrazić sobie z czym zmagają się na co dzień.

Liczymy, że ten rząd i parlamentarzyści, którzy optują za życiem dostrzegą, że to życie trwa nawet dziesiątki lat – powiedziała Maria Broniszewska z Porozumienia Autyzm Polska. Wszyscy rodzice dorosłych osób z autyzmem domagają się stworzenia w Polsce jakiegokolwiek systemowego wsparcia. Obecnie wszystkie problemy związane z funkcjonowaniem osób z autyzmem spadają na barki ich rodziców, którzy chcąc pozyskać pieniądze, muszą tworzyć organizacje pozarządowe.

Na terenie województwa opolskiego jest szesnaście warsztatów terapii zajęciowej i dwa zakłady aktywności zawodowej – mówiła Elżbieta Sobolewska prezes Stowarzyszenia Uczymy Się Żyć razem. To jest wszystko, co ma zapewnić opiekę nad osobami z niepełnosprawnością. Jeżeli chodzi o osoby z autyzmem, to są one dyskryminowane i nie mają żadnego wsparcia oprócz tego oferowanego przez rodziców, którzy zrzeszają się w organizacjach pozarządowych. jeżeli nie będzie systemowych form wsparcia to ta pomoc zniknie. Opiera się ona w dużej mierze o silne charaktery przywódców organizacji. Jeżeli zabraknie nam liderów zabraknie pomocy dla dorosłych osób z niepełnosprawnością – dodała.

Funkcjonowanie wszystkich placówek opiera się na środkach pozyskiwanych z projektów. Co się z nimi stanie, jeżeli dziś aktywni rodzice z powodu wieku nie będą już mieli siły walczyć o kolejne granty? My już naprawdę nie możemy czekać nasz dom jest w przededniu katastrofy – tłumaczyła Alina Perzanowska, kierująca małopolskim domem pomocy społecznej na Farmie Życia, w którym są rehabilitowane dorosłe osoby z autyzmem. Tylko nasza determinacja sprawiła, że to jeszcze trwa. Pieniądze, jakie otrzymujemy nie wystarczają na funkcjonowanie.

Jadwiga Kamińska-Reyman opowiedziała natomiast historię własnego syna. Od ośmiu lat przebywa on w mieszkaniu chronionym. Niestety ostatnio okazało się, że kwalifikuje się on do domu pomocy społecznej, czyli instytucji groźby ostatecznej. Ja się na to nie zgodziłam. W tej chwili grozi mi to, że miejski ośrodek pomocy społecznej wystąpi do mnie z wnioskiem o umieszczenie syna w DPS. Kiedy zwróciłam się do ministerstwa, otrzymałam listę działań, które rodzice mogą podjąć jako organizacje pozarządowe. Zdaniem pani Jadwigi potrzebne jest stworzenie w DPS właściwych warunków dla osób z autyzmem, np tak zwanych półwyspów dla autystów. Nie jest to rozwiązanie najlepsze, ale my rodzice możemy prosić o powstanie małych domów – mówiła Kamińska-Reyman. To jednak zajmie wiele czasu, a tymczasem wiele osób z autyzmem będzie trafiać do Dpsów – dodawała.

Całej dyskusji przysłuchiwał się pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz. To co po niej powiedział, poraża ogólnością i nie oznacza tak naprawdę nic. Oto cytat: Dwa tygodnie temu odwiedziłem dom dla dzieci ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, gdzie są osoby z autyzmem i nie ukrywam, że wyjeżdżałem stamtąd z dużym smutkiem. Pani dyrektor tego ośrodka jest osobą, która bardzo emocjonalnie podchodzi do swoich zadań i widać było oznaki wypalenia. Państwo dobrze wiedzą o czym mówię – zwrócił się minister do uczestników posiedzenia. Dodał, że wszelkie działania prowadzone przez rząd na rzecz osób z niepełnosprawnością służą przede wszystkim temu, by jak najszybciej poprawić sytuację osób niesamodzielnych.

Trzeba przyznać panu ministrowi, że jego przemówienie było majstersztykiem politycznej nowomowy.

Zapytany o rozwiązania systemowe wspomina o jakiejś rzekomo wypalonej Pani Dyrektor jednego z ośrodków. Rozumiem więc Panie Ministrze, że to ona odpowiada za ten brak pomocy ze strony Państwa? Gdyby nie była wypalona, wszystko z pewnością byłoby inaczej. Czyż nie?

Zapytany o konkretne rozwiązania minister odpowiada, że rząd robi wszystko. Ale co to znaczy wszystko panie Michałkiewicz? Przewodnicząca spotkaniu Bernadeta Krynicka poinformowała, że powstaną trzy podzespoły do spraw edukacji, opieki nad dorosłymi, oraz kwestii zdrowotnych i orzecznictwa. Mają one wypracować postulaty, które zostaną przekazane zespołowi międzyresortowemu, który zajmuje się programem wsparcia dla rodzin z osobami z niepełnosprawnością. To stara już i sprawdzona metoda zamiatania problemów pod dywan. Postulaty bowiem są znane już od lat. Wybrzmiały bardzo wyraźnie podczas omawianego w artykule spotkania. Żeby jednak zacząć je realizować, potrzeba środków, a ponieważ ich nie ma, to przez parę miesięcy będzie się opracowywać postulaty, później długo nad nimi rozprawiać, aż w końcu skończy się kadencja i wszystko rozpocznie się od nowa. W tym czasie ani rodzice, ani dzieci nie otrzymają żadnego realnego wsparcia, ale będzie się mówiło, że zespoły parlamentarne wciąż intensywnie pracują i działają.

Mam zatem pytanie do polityków. Kiedy przestaniecie pajacować i pozorować działania? Kiedy nadejdzie moment, że zrobicie coś konkretnego?

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.