Dom Studencki Hanka – ułatwienia dla osób niepełnosprawnych

Podczas generalnej renowacji Domu Studenckiego Hanka w Poznaniu zadbaliśmy o potrzeby wszystkich użytkowników – także tych z różnymi niepełnosprawnościami – opowiada Zbyszko Kapłon, Dyrektor Zespołu Projektów w firmie Skanska.

Jak zrodził się pomysł na dostosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnościami właśnie tego domu studenckiego?

Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu od lat buduje własne miasteczko. W trakcie realizacji tej inwestycji renowacji podlegają różne stare budynki. Obecny dom studencki Hanka to obiekt wybudowany w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Początkowo służył jako hotel podczas odbywającej się w Poznaniu wystawy krajowej. Później zaczęto go wykorzystywać jako akademik, ale z biegiem lat niszczał i wymagał gruntownego remontu. Władze uniwersytetu podjęły decyzję o takiej właśnie inwestycji a Skanska w 2016 roku zdecydowała się zrealizować to zadanie. Prace w obiekcie trwały do końca 2017r.

Jakie prace podjęto aby przystosować budynek do potrzeb osób z niepełnosprawnościami?

Było ich bardzo wiele. Natrafiliśmy na całą masę barier architektonicznych, z którymi trzeba było sobie poradzić – pamiętając jednocześnie o zabytkowym charakterze budynku, którego nie mogliśmy naruszyć żadnymi swoimi działaniami. Budynek jest czteropiętrowy a tuż za drzwiami wejściowymi znajdują się schody będące naturalną przeszkodą dla osób poruszających się na wózkach. Wybudowaliśmy więc w tym miejscu dwie windy, w których znajdują się także napisy brajlowskie dla osób z niepełnosprawnością wzroku . W całym budynku – wszędzie tam gdzie występuje różnica poziomów – zamontowaliśmy mechaniczne platformy, którymi można bezpiecznie zjechać na niższy poziom. Na każdym piętrze znajduje się również pokój w pełni dostosowany do potrzeb studenta z niepełnosprawnością ruchową. Wszystkie drzwi wyposażone są w zamek elektroniczny, a te w dostosowanym pokoju mają dodatkowo siłownik. Kiedy więc student na wózku zbliża się do pokoju i wyciąga kartę – drzwi otwierają się automatycznie, a gdy wjedzie już wystarczająco daleko – same się zamykają.

Wewnątrz – podobnie jak we wszystkich innych pokojach – znajdują się meble, kuchenka lodówka czy czajnik tak żeby mieszkaniec mógł się poczuć jak w domu. Niektóre pokoje są zresztą przeznaczone dla dwóch osób, a nawet dla pary z małym dzieckiem. W pokoju studenta z niepełnosprawnością znajduje się także dostosowana łazienka z umywalką, pod którą można swobodnie podjechać wózkiem, toaletą na odpowiedniej wysokości czy lustrem ustawionym pod kątem pozwalającym studentowi siedzącemu na wózku na widzenie własnej twarzy.

W pokoju znajdują się także trzy przyciski alarmowe dwa w części mieszkalnej i jeden w łazience na wypadek gdyby konieczne okazało się wezwanie pomocy. Co ważne drzwi we wszystkich pokojach są tak szerokie że osoba na wózku spokojnie się w nich zmieści, nie może więc dojść do sytuacji że chcąc porozmawiać z kolegą z innego pokoju jesteśmy zmuszeni do stania na korytarzu. Remontując budynek nie zapomnieliśmy także o osobach niesłyszących. We wszystkich pomieszczeniach wspólnych takich jak stołówka, sala teatralna czy sala ogólna znajdują się pętle indukcyjne, dzięki którym osoba korzystająca z aparatów słuchowych może wzmocnić docierający do niej dźwięk.

Czy koszt tych wszystkich dostosowań był wysoki?

Trudno w ten sposób podchodzić do tematu. Od początku bowiem inwestycję planowano tak aby była dostępna dla wszystkich. Na uniwersytecie znajduje się pełnomocnik do spraw osób z niepełnosprawnościami, który czuwał nad prawidłowym wykonaniem wszystkich udogodnień. Wszystkie nasze prace nie wzbudziły także zastrzeżeń konserwatora zabytków. Większe koszty dostosowań mogłyby się pojawić wówczas, gdyby inwestycje już wykonaną trzeba było poprawiać. Tu takiej sytuacji nie było.

Czy wykonana przez was praca została zauważona i doceniona?

Tak. Z wielką radością przyjęliśmy wiadomość, że Dom Studencki Hanka otrzymał wyróżnienie w konkursie organizowanym przez Towarzystwo Przyjaciół Integracji. To dla nas powód do dumy – zwłaszcza, że praca nie była łatwa.

Od lat utrzymuje się mit, że przed wojną budowano solidnie. Być może tak było ale nie w przypadku tego budynku. Przeprowadzając remont odkryliśmy, że niektóre ze ścian praktycznie nie mają fundamentów. Musieliśmy dobudowywać specjalne żelbetonowe kolumny aby je podtrzymać. Cieszymy się jednak bardzo, że nasze działania przyniosły tak pozytywne rezultaty i że budynek nie tracąc zabytkowego charakteru jest dostępny dla wszystkich.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.