Debata przedwyborcza.

Dziś o ósmej wieczorem debata przedwyborcza. Ciekawe czy kandydatki dwóch największych partii wykonają jakiś gest w stronę pięciomilionowej grupy wyborców.
Pięć milionów to morze ludzi, o którym śni każda partia polityczna. Tak ogromna liczba głosów może przecież przesądzić o wyniku każdej politycznej rywalizacji. Tylu właśnie jest wyborców z różnego typu niepełnosprawnościami. Większość partii jednak ich nie zauważa. Dlaczego tak się dzieje? Być może jednym z powodów jest duża nieznajomość tematu i potrzeb jakie mają ci wyborcy. Wpływ na taką postawę polityków może mieć także przekonanie, że osoby z niepełnosprawnością to bierna grupa społeczna, która nie uczestniczy w życiu politycznym kraju.

Ten wniosek jeszcze kilka lat temu był w dużym stopniu uprawniony, jednak frekwencja wśród osób niepełnosprawnych” z wyborów na wybory systematycznie rośnie. Spowodowały to między innymi korzystne zmiany prawne dzięki którym samodzielne głosowanie osób z niepełnosprawnością stało się w wielu wypadkach możliwe. Dzisiaj przecież nawet człowiek, który na co dzień niewiele lub zgoła wcale nie wychodzi z domu ze względu na stan zdrowia, ma możliwość głosowania przez pełnomocnika.

Inni którzy, spotkają się w lokalu wyborczym z przeszkodą architektoniczne nie do pokonania mogą przepisać się do dostosowanego lokalu. O nakładkach dla osób niewidomych wspominałem już wielokrotnie. Wszystkie te rozwiązania powodują, że wybory są bardziej niż kiedykolwiek dostępne jednak żeby osiągnąć pozytywny efekt w postaci wysokiej frekwencji trzeba ciągle o tym przypominać i budzić świadomość zarówno wśród niepełnosprawnych jak i pracujących przy wyborach urzędników.

Temu właśnie celowi ma służyć kampania wybory bez barier prowadzona przez stowarzyszenie integracja pod hasłem pięć milionów głosów może zmienić wszystko. Stowarzyszenie przygotowało między innymi spot poświęcony wyborom, filmy instruktarzowe dotyczące głosowania przez pełnomocnika informator wyborczy w wersji papierowej i elektronicznej dostępny także dla osób z niepełnosprawnością wzroku. Integracja rozesłała także do wszystkich gmin w Polsce pakiet informacyjny dla urzędników samorządów lokalnych organizujących wybory.

Znajdą oni tam informacje o tym jak dostosować wybory dla osób z niepełnosprawnością. Jak zauważył prezes integracji Piotr Pawłowski dużym problemem jest jednak to że partie polityczne ukrywają się przed potencjalnymi wyborcami z niepełnosprawnością. Większość partyjnych serwisów internetowych jest niedostosowana. Jest to sprawa kluczowa bo bez odpowiedniej wiedzy na temat komitetów i kandydatów trudno mówić o świadomym głosowaniu. Nie dostosowując stron politycy sami pozbawiają się głosów wyborców z niepełnosprawnością.

Być może najkorzystniejszy wpływ na frekwencję miałaby powiększająca się liczba kandydatów z niepełnosprawnością na listach wyborczych. Im więcej nas w parlamencie czy samorządach tym większa szansa na to, że nasi przedstawiciele dopilnują wspólnych dla środowiska interesów. W kontekście dzisiejszej debaty jestem jednak bardzo ciekawy czy padnie choć słowo o tej potężnej grupie wyborców jaką stanowimy. Jeden jedyny raz kiedy to się stało miał miejsce w roku 2005. Wtedy w debacie Lech Kaczyński Donald Tusk przyszły premier zapytał przyszłego prezydenta co zrobił dla wyborców niepełnosprawnych. Kaczyński odpowiedział enigmatycznie, że zrobił bardzo dużo i radzi Tuskowi nie zaczynać tego tematu, bo mógłby w nim przegrać. Co oznaczały słowa bardzo dużo żaden z polityków nie rozwinął i na tym wzmianka się skończyła. Jak będzie tym razem?

Zachęcam wszystkich do oglądania dzisiejszej debaty i oczywiście do głosowania w niedzielę bo tylko własną aktywnością możemy zmienić kraj na lepsze.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.