Ilustracja artykułu - od trzech złotówek odejmowana jest jedna.

Czy wiecie już co robić z pieniędzmi? Wasze zarobki gwałtownie wzrosną.

Hojny rząd podjął decyzję o zwiększeniu płacy minimalnej do dwóch tysięcy złotych brutto. Rzecz będzie miała miejsce w 2017 roku i choć podnoszenie płacy minimalnej następuje regularnie od wielu już lat to propagandyści ekipy rządzącej robią z tego faktu wielkie wydarzenie. Chyba każdy z Was drodzy czytelnicy przyzna, że dwa tysiące złotych i to wcale nie na rękę to ciągle stawka głodowa, i nie może stanowić żadnego powodu do dumy.

Rząd podkreśla jednak, że jego propozycja jest o wiele lepsza niż pierwotny pomysł ministerstwa pracy i polityki społecznej, które proponowało podniesienie płacy o siedemdziesiąt złotych brutto do poziomu 1920 złotych. Rząd przelicytował nawet solidarność, która domagała się 1970 złotych. Minister Elżbieta Rafalska z uśmiechem na twarzy skomentowała, że to bardzo dobra wiadomość dla miliona trzystu tysięcy Polaków którzy zarabiają minimalną stawkę. Pani minister się cieszy, a mnie ta wiadomość zmroziła.

Wynika z niej bowiem, że w naszym kraju ponad milion trzysta tysięcy osób pracuje za kwoty, które nijak nie wystarczą na normalne i godne życie.

Jeżeli dodamy do tego bezrobotnych i korzystających z rozmaitych świadczeń społecznych to powstaje niezwykle przygnębiający obraz polskiej nędzy i rozpaczy. Ministerstwo informuje, że za wzrostem płacy minimalnej pójdzie także podwyżka innych świadczeń, np dodatku za pracę w porze nocnej, odprawy przy zwolnieniu grupowym czy podstawy wymiaru zasiłku chorobowego i macierzyńskiego. Minimalna płaca za godzinę ma się zwiększyć do trzynastu złotych brutto. Wszystko to jednak są działania, które nie rozwiązują podstawowego problemu systemowego jakim są koszty pracy w Polsce. Dopóki pracodawca z powodu rozlicznych składek będzie musiał odprowadzać niemal drugie tyle ile wypłaca pracownikowi, dopóty ludzie w Polsce będą zarabiać grosze. Nie poprawi to stanu naszej gospodarki, ani nie rozwinie rynku usług. Dobrze byłoby więc, żeby rząd zamiast po raz kolejny bawić się w rozdawnictwo pomyślał o rozwiązaniach uzdrawiających sytuację na lata. Olbrzymim sukcesem byłoby także gdyby nie przeszkadzał obywatelom zarabiać pieniędzy. Ja będąc osobom niepełnosprawną muszę bardzo pilnować swoich zarobków, żeby nie stracić renty, a to że z tytułu niepełnosprawności i tak ponoszę rozmaite dodatkowe koszty na które renta jest przeznaczana nikogo nie interesuje. Jeśli zatem politycy chcą uzdrawiać sytuację na rynku pracy i sprawić żeby Polakom żyło się dostatnio niech zaczną od właściwej diagnozy problemu i przygotują odpowiednie do sytuacji rozwiązania prawne. W przeciwnym wypadku tak oczywiste działania jak podnoszenie płacy minimalnej pozostaną pustymi gestami, które w żadnym wypadku nie przełożą się na komfort i lepszy poziom życia ludzi.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.