Na zdjęciu znajduje sie portret Joanny Pietrusiewicz, Prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku. Pani Joanna na zdjęciu jest uśmiechnięta, ma na sobie okulary, niebieska bluzke oraz piękne, rude włosy.

Czy w Polsce można rodzić po ludzku?

W dobrze funkcjonującym systemie opieki okołoporodowej kobieta powinna czuć, że jej potrzeby i decyzje są szanowane – opowiada Joanna Pietrusiewicz – prezeska Fundacji Rodzić Po Ludzku.

Czym zajmuje się Fundacja?
Od 21 lat działamy na rzecz poprawy opieki okołoporodowej. Robimy wszystko aby Polki mogły rodzić w sposób intymny, zgodny z własnymi potrzebami i wspólnie z osobami których obecności przy porodzie sobie życzą. Staramy się wpływać na decydentów, aby stanowili prawo zapewniające kobietom dostęp do nowoczesnych rozwiązań, których skuteczność została potwierdzona badaniami. Nasza Fundacja bierze udział w konsultacjach społecznych i tworzeniu prawa. Prowadzimy także portal gdzierodzic.info, na którym prezentujemy oferty wszystkich szpitali położniczych w Polsce. Część informacji uzyskujemy od samych placówek, ale najważniejsze są opinie ich pacjentek. To na ich podstawie kobiety mogą wybierać placówki, które najbardziej odpowiadają ich potrzebom, kobiety piszą o tym czy w ich opinii miały  zagwarantowaną dobrą opiekę i – co równie ważne – zrozumienie dla ich potrzeb wyborów oraz decyzji. Na naszym portalu czytelniczki znajdą też informacje praktyczne dotyczące każdego szpitala: ile jest sal, w co są wyposażone oraz jak wyglądają procedury od momentu przyjęcia do szpitala, aż do wypisu.

Jakie potrzeby w okresie ciąży, porodu i bezpośrednio po nim kobiety sygnalizują jako najważniejsze?
Jedną z najczęściej wymienianych jest zindywidualizowana opieka. Każda kobieta jest przecież inna. Jedna woli rodzić w domu, dla drugiej najważniejszą wartością jest opieka szpitalna. Kolejna może chcieć rodzić w wybranej przez siebie pozycji niekoniecznie na leżąco, dla czwartej ważne będzie poczucie intymności czy możliwość skorzystania z wanny lub prysznica. Personel medyczny powinien rozumieć, że te decyzje należą wyłącznie do kobiet i brać pod uwagę indywidualną sytuację każdej z nich. Tymczasem w wielu polskich szpitalach wciąż mamy do czynienia z medykalizacją porodu, czyli stosowaniem tych samych, często przestarzałych procedur medycznych wobec wszystkich rodzących.

Dlaczego np każda kobieta przed porodem ma wbijany wenflon, kiedy w wielu wypadkach jest to zupełnie zbędne? Z jakiego powodu wszystkim rodzącym podaje się oksytocynę?

Efektem nadmiernej medykalizacji jest bardzo duża liczba cesarskich cięć i porodów zabiegowych. Musimy zdawać sobie sprawę, że kobiety podlegają bardzo wielu procedurom – często niepotrzebnym, a przecież każdy lek czy zabieg niesie ze sobą określone ryzyko. Kolejnym ważnym problemem na który Polki zwracają uwagę jest brak empatii. Poród to bardzo szczególne wydarzenie w życiu kobiety wokół którego gromadzi się bardzo wiele emocji. To chwila niezwykłego oddania i pewnej bezradności kobiety, która naga znajduje się pod opieką i w rękach innych osób. To doświadczenie w znaczący sposób wpływa na pamięć o porodzie i na to jak wchodzimy w macierzyństwo.

Dobry poród – kiedy kobieta może się poczuć autorką tego pięknego wydarzenia – to niezwykle pozytywny impuls dający ogromną siłę. Kobieta czuje się kompetentna, silna i zdolna do tego żeby zajmować się nowo narodzonym dzieckiem. Pamiętajmy, że taka opieka nie jest rzeczą łatwą i zwłaszcza te dziewczyny które stają się matkami po raz pierwszy muszą nauczyć się wszystkiego od podstaw. Jeżeli jednak poród będzie dla nich traumą ogromnie wzrasta ryzyko depresji poporodowej. Cały okres ciąży, porodu i połogu to czas bardzo szczególny, okres narażony na występowanie problemów emocjonalnych dlatego uważamy, że kobiety w tym okresie powinny mieć szybki dostęp do bezpłatnej opieki psychologicznej i psychiatrycznej. Wszystkie te potrzeby Polki sygnalizują w badaniach bardzo regularnie.

Kilka tygodni temu głośnym echem odbił się artykuł Gazety Wyborczej o tym, że w polskich szpitalach stosowany jest chwyt Cristelera polegający w zasadzie na wyciskaniu dziecka z kobiety. Czy rzeczywistość w polskich szpitalach jest aż tak przygnębiająca?
Jest bardzo różnie. Niektóre polskie szpitale okres położnictwa opresyjnego mają już dawno za sobą. Personel jest przeszkolony i nie dopuszcza się zachowań przemocowych. Ciągle jednak w naszym kraju jest sporo placówek, w których kobietę traktuje się jak maszynkę do rodzenia. Podczas porodu dziewczyny doświadczają- nie waham się użyć tego słowa – przemocy. Zdarzają się przypadki przemocy fizycznej: różne uszczypnięcia, poszturchiwania czy  agresja werbalna. Bardzo wiele kobiet mówi nam o tym, że brutalne słowa, które usłyszały w trakcie porodu zostają w nich na zawsze. Takie zachowanie personelu wynika zarówno z braku kultury jak i braku wykształcenia. Mimo iż lekarze i położne w ustawach o swoich zawodach mają wpisany obowiązek dokształcania się, bardzo często go nie wypełniają. W efekcie zachowują się i postępują według standardów, które wbili sobie do głów trzydzieści lat temu. Właśnie dlatego powstał portal gdzierodzic.info, żeby upubliczniać doświadczenia kobiet z pobytu ze szpitala i pomagać innym kobietom wybierać szpitale, w których można urodzić po Ludzku.

Niedawno głośny stał się także temat standardów opieki okołoporodowej. Organizacje broniące praw kobiet protestowały przeciwko zmianom które proponuje ministerstwo zdrowia. Proszę wyjaśnić na czym polega problem?
Standardy opieki okołoporodowej to dokument w którym opisane są nowoczesne i przyjazne kobietom procedury medyczne. W ich tworzeniu brała także udział nasza Fundacja. Są one prawną gwarancją tego, że kobieta zostanie potraktowana godnie. W standardach opisane jest kiedy i jakie badania należy wykonać w konkretnym okresie ciąży. Nakładają one również różne obowiązki na personel medyczny. Ma on zachęcać kobietę do aktywności, do tego aby przyjmowała wygodne dla siebie pozycje, powinien zagwarantować jej także możliwość skorzystania z wanny czy prysznica. Standardy wyraźnie wskazują, że wszelkie interwencje medyczne podejmowane są wyłącznie z medycznie uzasadnionych wskazań.

W związku z nowelizacją ustawy o działalności leczniczej został zmieniony zapis mówiący o tym, że obecnie minister może regulować kwestie organizacyjne w ochronie zdrowia. Standard regulujący opiekę okołoporodową jest standardem medycznym. Nasza Konstytucja wyraźnie mówi, że kobieta w okresie okołoporodowym jest objęta szczególną ochroną. Stan polskiego położnictwa pozostawia wiele do życzenia zarówno w zakresie ludzkiego podejścia, jak i stosowania nowoczesnych procedur medycznych dlatego minister powinien w sytuacjach wyjątkowych móc mieć prawo do ingerowania w ten stan. Tymczasem Ministerstwo zmieniając przepis nie przeprowadziło żadnej debaty publicznej w tej sprawie. Uwzględnione zostało wyłącznie stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej, a wszystkie głosy organizacji walczących o odpowiednią opiekę okołoporodową zostały pominięte. W efekcie wejścia w życie nowego prawa standardy, o których mówiłam, zostaną zamienione na standardy organizacyjne. Teraz ponownie wszystko zależy wyłącznie od decyzji lekarzy. Czujemy się w tej sprawie oszukane i uważamy, że z tego wszystkiego nie wyjdzie nic dobrego dla Polek.

Nie rozumiem po co było psuć coś, co było bardzo pozytywne. Standardy były chwalone przez ogromną większość ekspertów, a naszą petycję w ich obronie w trzy tygodnie podpisało 74 tysiące osób. Sądzę że ta decyzja ministerstwa zatrzyma i tak bardzo powolny proces dobrych zmian jeśli chodzi o opiekę okołoporodową w Polsce. Tym bardziej więc zachęcam wszystkie panie, aby korzystały z pomocy oferowanej przez naszą Fundację.

Na obrazku widnieje logo Fundacji rodzić po ludzku

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.