Rycina autorstwa Andreasa Vesalis'a pochodząca z XVI wieku, pokazująca podstawę mózgu.

Czy śpiączka stanie się wyleczalna?

Czy wszczepienie stymulatorów pomoże osobom w śpiączce? Jak informuje Polska Agencja Prasowa w najbliższym czasie czworo pacjentów w śpiączce zostanie poddanych eksperymentalnemu zabiegowi wszczepienia stymulatora ośrodkowego układu nerwowego, po którym mogą odzyskać świadomość. Jedną z pacjentek będzie pozostająca od szesnastu lat w śpiączce Ola Janczarska, córka aktorki Ewy Błaszczyk.

Dotychczas podobne operacje przeprowadzane były wyłącznie w Japonii. Współtwórca tej metody profesor Isao Morita przyjeżdża do Polski, żeby przeprowadzić zabiegi. Przynoszą one pozytywny efekt w około sześćdziesięciu procentach przypadków. Metoda elektrycznej stymulacji mózgu i rdzenia kręgowego jest już stosowana w przypadku wielu innych chorób, ale jeśli chodzi o śpiączkę daje ona szansę tym chorym, którym nic wcześniej nie mogło pomóc -powiedział PAP profesor Wojciech Maksymowicz neurochirurg, który wspólnie z Isao Moritą przeprowadzi cztery zabiegi w uniwersyteckim szpitalu klinicznym w Olsztynie.

Stymulator umieszczany jest na tułowiu pacjenta co ułatwia jego obsługę, zaś wprowadzone do kanału kręgowego elektrody umieszczane są nad oponą twardą rdzenia. Badania wykonywane po zabiegu metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego wykazały, że jego efekt nie jest natychmiastowy, natomiast w pobudzanej codzienną elektrostymulacją tkance nerwowej poprawia się przepływ krwi co sprzyja procesom naprawczym. Nie istnieją natomiast dowody, że stymulacja przyczynia się do powstawania nowych komórek nerwowych. Z czasem część pacjentów może nawiązać kontakt z otoczeniem – powiedział profesor Maksymowicz.

Oprócz Oli Janczarskiej która od szesnastu lat pozostaje w stanie minimalnej świadomości zabiegowi poddani zostaną młody mężczyzna, który dwa lata temu doznał niedokrwienia mózgu, pacjentka po doznanym przed rokiem urazie głowy i pacjentka pozostająca w stanie ograniczonej świadomości od dwóch lat.

Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego wszyscy oni operowani będą już wkrótce.

Przyznam się Wam szczerze, że kiedy przygotowując dla was aktualności natrafiam na takie informacje zawsze budzi się we mnie nadzieja. Trwała utrata świadomości jest przecież czymś strasznym. Wydarzeniem, które zmienia całe życie nie tylko cierpiącego pacjenta, ale i całego jego otoczenia. W takich przypadkach człowiek czuje się szczególnie bezradny wobec losu i chwyta się każdej najdrobniejszej szansy, która może pomóc. Podobną walkę prowadzą wszyscy chorujący na tak zwane choroby cywilizacyjne jak np nowotwór. Z jednej strony wszystkie te potworne zagrożenia dla ludzkiego zdrowia i życia są gwarantem postępu, bo kolejne pokolenia ludzi nie ustają w wysiłkach aby te choroby pokonać i zminimalizować ich występowanie. Dzięki temu zapalenie płuc czy gruźlica które niegdyś zabijały miliony ludzi dziś są niemal w stu procentach wyleczalne. Zapewne za jakiś czas podobnie będzie z nowotworami.

Prawa natury są jednak nieubłagane i z całą pewnością w miejsce już opanowanych chorób pojawią się inne dziesiątkujące nas okropieństwa. Na tym polu walki człowieka z naturą, losem czy też złośliwością niebios śpiączka wyróżnia się w sposób szczególny. Człowiek dotknięty tą chorobą żyje i zachowuje wszystkie podstawowe funkcje życiowe. Jego dramatem jest jednak to, że niekiedy przez dziesiątki lat nie jest w stanie wyrazić własnych potrzeb, nawiązać kontaktu z otoczeniem, nie mówiąc już o jakimkolwiek samodzielnym funkcjonowaniu. Ten dramat dotyka bardzo mocno również wszystkich wokół niego. Właśnie dlatego, każda metoda, która może pobudzić jego mózg do lepszego funkcjonowania, wyrwać go z letargu i przywrócić do życia chociażby w niewielkim stopniu jest warta wypróbowania.

Bardzo mocno trzymam kciuki za powodzenie wszystkich czterech zabiegów a szczególnie kibicuje Oli Janczarskiej. Jej matka Ewa Błaszczyk pokazała bowiem, że można wygrać z losem i własne nieszczęście wykorzystać do niesienia pomocy innym. Stworzyła fundację i klinikę Budzik, w której jak wiemy już chyba ponad dwudziestokrotnie specjalistom udało się wygrać walkę z losem i pomóc pacjentom wrócić do życia. Elementarna ludzka sprawiedliwość nakazywałaby żeby teraz los uśmiechnął się do córki pani Ewy. Czy tak właśnie się stanie? Tego oczywiście wiedzieć nie możemy, ale z pewnością jesteśmy w stanie przekazać dobre pozytywne myśli i słowa Oli pani Ewie, pozostałym pacjentom i wszystkim którzy na co dzień zmagają się ze śpiączką. Czynię to za pośrednictwem bloga z ogromną przyjemnością i mam nadzieję, że metoda opracowana przez japońskiego profesora okaże się skuteczna i pomocna dla was wszystkich.

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.