Zdjęcie przedstawia mężczyznę zjeżdżającego drogą ze szczytu na handbike'u. Szczyt góry widnieje w tle za nim, góra jest wysoka.

Czy słyszeliście kiedyś o „Akademii Orłów”?

Jeśli lubicie historie o ciekawych ludziach, którzy okazali się w życiu silniejsi od choroby i robią niesamowite rzeczy, to ta książka jest właśnie dla Was – opowiada Marcin Kałużny, prezes Stowarzyszenia Sursum Corda (z łac. „w górę serca”).

Panie Marcinie skąd pomysł na wydanie Akademii Orłów i co ciekawego w tej książce znajdą czytelnicy?

„Akademia Orłów” to publikacja naprawdę wyjątkowa, którą mogę polecić każdemu kto przeżywa trudny moment, ale też każdemu, kto szuka życiowych inspiracji i chciałby poczytać o ludziach niezłomnych, których problemy zdrowotne nie powstrzymały od aktywnego i pełnego przygód życia. Pomysł stworzenia książki zrodził się u współpracującej od lat ze stowarzyszeniem dziennikarki, Iwony Kamieńskiej. Dodatkowym impulsem stała się historia jej męża, który po upadku z drzewa i operacji kręgosłupa porusza się na wózku, intensywnie walcząc o powrót do sprawności.

Iwona wraz z mężem zaczęła odwiedzać różne ośrodki rehabilitacyjne i poznawać tam wyjątkowych ludzi. Usłyszane od nich historie, a także wyłowione w internecie, Iwona zaczęła prezentować na naszym profilu facebookowym. Cieszyło się to bardzo dużym zainteresowaniem. Postanowiliśmy zrobić krok dalej i zdecydowaliśmy się opisać takich bohaterów w książce. Chcieliśmy przedstawić w niej osoby niezłomne, które pomimo niepełnosprawności są bardzo aktywne zawodowo, społecznie i co najważniejsze – szczęśliwe. Wierzymy, że te historie szczególnie wzmocnią tych, którzy w trudnym momencie potrzebują wsparcia. Z drugiej strony przełamujemy stereotypy o osobach z niepełnosprawnością. Wreszcie prowokujemy wszystkich, by docenić swoje życie i to, co mamy na co dzień. Po jej przeczytaniu nie można pozostać obojętnym.

Dlaczego właśnie „Akademia Orłów”? Skąd pomysł na taki tytuł?

Tu akurat historia jest bardzo prosta. Pomysł związany jest z przypowieścią jezuity, ojca de Mello, który opowiedział piórem historię o jajku orła podrzuconym do kurnika. Król ptaków po przyjściu na świat wychowywał się wśród kur. Gdy pewnego dnia spostrzegł szybującego w powietrzu wielkiego ptaka, zapytał Kto to jest? Usłyszał od innych kur, że to orzeł i rozmarzył się, że też mógłby latać jak on. Kury jednak błyskawicznie zabiły w nim to pragnienie krzycząc, żeby nawet o tym nie myślał, bo kury nie latają i śpią na grzędzie. Biedny orzeł do końca życia nie odkrył i nie wykorzystał swojego potencjału. W Sursum Corda bardzo chcemy, aby każdy odkrywał swój potencjał. Sztuką jest wyzwolić go w sobie i pójść za głosem serca. Pozytywne przykłady, których dostarcza książka mogą w tym pomóc.

Proszę uchylić rąbka tajemnicy jakie historie opisujecie? Czym wyróżniają się Wasze Orły?

Na książkę składa się siedemnaście historii, a każda z nich ilustrowana jest pięknymi zdjęciami. Wśród naszych bohaterów jest na przykład Monika Kuszyńska słynna piosenkarka, która kilka lat temu uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu i dziś porusza się na wózku. Nie przeszkodziło jej to jednak w skutecznym powrocie na scenę i kontynuowaniu kariery. Wspaniałe jest to, że Monika chętnie dzieli się z innymi swoją historią dodając nadziei wszystkim, którzy tego potrzebują.

Kolejnym ciekawym człowiekiem jest światowej sławy malarz Stanisław Kmiecik, który urodził się bez rąk. W jego historii bardzo ujęło mnie to, co powiedział na temat niepełnosprawności:

Kalectwo to nie jest stan braku rąk, nóg, wzroku, słuchu. To jest stan, w którym możesz coś zrobić, a nie robisz tego. Kalectwo nie jest niemocą ciała, ale niemocą umysłu. Niemocą z wyboru. Dlatego nie przepadam za kalekami.

Fascynująca jest dla mnie także historia Renaty Kałuży alpinistki, taterniczki, która pewnego dnia odpadła ze skały podczas wspinaczki. Od tego czasu porusza się na wózku, ale wcale nie zrezygnowała z wypadów w góry i bardzo aktywnego uprawiania sportu. Występuje na mistrzostwach polski i świata jeżdżąc na hanbike’ach. Kiedy nachodzi ją ochota, żeby znów znaleźć się w górach, wybiera się tam albo rowerem, albo na plecach swojego mężczyzny. Jej historia jest bardzo budująca bo pokazuje, że jeśli ktoś ma hart ducha to nie musi zmieniać stylu życia nawet wtedy, gdy przytrafiła mu się niepełnosprawność.

Skoro już poruszamy temat rowerowy, to nie sposób nie wspomnieć o Jarku Roli, który już nie tylko jeździ na handbike’ach, ale je produkuje. Eksportuje je na cały świat i pozwala w ten sposób innym niepełnosprawnym cieszyć się wiatrem we włosach. Jarek uczestniczył też na handbike’u w wyprawie na Kilimandżaro i w aktywnym życiu zupełnie nie przeszkadza mu to, że ma amputowane obydwie nogi.

Inny z naszych bohaterów, Andrzej Góźdź, jest cenionym adwokatem i zadaje kłam krążącej gdzieniegdzie opinii, że osoby niewidome nie mogą być prawnikami i to dobrymi.

Takich historii mamy w książce jeszcze kilka, a każda z nich z pewnością zaciekawi i wzbogaci czytelnika. Musimy też pamiętać, że do publikacji wybraliśmy tylko niektóre z całego morza pozytywnych przypadków, które pokazują wyraźnie, że to co człowiek osiągnie i będzie robił w życiu, zależy przede wszystkim od jego siły ducha i podejmowanych wyzwań.

Okładka książki "Akadmia Orłów".
Okładka książki „Akadmia Orłów”.

Czy książka jest już dostępna i gdzie mogą ją znaleźć czytelnicy?

Cztery tysiące egzemplarzy „Akademii Orłów” trafiło do siedmiuset instytucji i bibliotek publicznych w  całym kraju. Zachęcam więc wszystkich do tego, aby pytali o książkę w swoich lokalnych bibliotekach. Pomyśleliśmy także o tych, którym wygodniej będzie korzystać z wersji elektronicznej i zarówno pdf, jak i audiobook jest do pobrania z naszej strony internetowej. Dzięki dotacji PFRON książka jest bezpłatna, ponieważ zależało nam na tym, żeby trafiła do jak najszerszego grona odbiorców. Za jej pomocą, zgodnie z nazwą naszej organizacji, wołamy sursum corda – w górę serca!

Działamy już 15 lat i oprócz wspierania Orłów w programie „Na Ratunek”, gdzie finansujemy walkę o sprawność i zdrowie naszych podopiecznych, prowadzimy m.in. Centrum Wolontariatu, organizujemy wypoczynek dla dzieci, pomagamy osobom opuszczającym zakłady karne, udzielamy pomocy prawnej, prowadzimy poradnię psychologiczną oraz centrum mediacji. Współpracujemy z seniorami, zajmujemy się też profilaktyką społeczną. Staramy się być bardzo wszechstronni. Współpracuje z nami wielu specjalistów z różnych dziedzin. A wszystko po to, by było wśród nas jak najwięcej szybujących pięknie Orłów.

„Akademia Orłów” jest pierwszym projektem realizowanym przez nas na skalę ogólnopolską i już marzymy, żeby wydać kolejną edycję książki. Kto wie, może wtedy do nowego wydania trafi historia kogoś, kto zgłosi się do nas po lekturze tego artykułu. Bardzo bym sobie tego życzył, bo jak zawsze czekamy na ludzi z szeroko otwartymi ramionami!

Póki co zapraszam do zapoznania się z Akademią Orłów >>

Udostępnij poprzez:
Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponShare on TumblrEmail this to someone

Zostaw komentarz:

Twój email nie będzie upubliczniony.